
Są tacy, co przy prawie każdym temacie zdanie zaczynają: „a za komuny to było lepiej." Dla kogo było to było... dziś – ponad wszelką wątpliwość - możemy stwierdzić, że koncepcja książeczek mieszkaniowych okazała się jednym z największych przekrętów państwa polskiego wobec polskich obywateli. To, co miało być sposobem na własne mieszkanie, z czasem stało się państwową piramidą finansową. Finał nastąpił w 1989 roku, gdy wraz ze zmianą ustroju cały ten mechanizm po prostu zbankrutował. Na lodzie pozostało kilka milionów posiadaczy książeczek mieszkaniowych, ale nie tylko. Istnieje też liczne grono osób, które otrzymały lokale tuż przed transformacją, ale i oni zostali przez państwo oszukani. - Mija 40 lat od upadku komuny i do tej pory wszyscy rządzący Polską nie podjęli żadnych czynności w sprawie książeczek mieszkaniowych, a na dodatek tych pieniędzy też Polakom nie uwolnili. W komunie był bajzel, a teraz jest bajzel totalny – mówi Czytelnik 7 dni.








