7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

29 marca 2012

Dzielnica Północ nie chce tirów

Dzielnica Północ nie chce tirów

7 dni
Oj działo się na Północy, działo. A to za sprawą wizyty władz miasta w osobach prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka oraz Mariusza Sikory – dyrektora MZDiT w szkole podstawowej nr 54 i spotkania z mieszkańcami dzielnicy Północ.

Tłum zebrany w sali chciał usłyszeć od gości, co miasto planuje w sprawie łączenia szkół podstawowych z gimnazjami oraz w jaki sposób zadba o bezpieczeństwo w jednej z największych dzielnic Częstochowy. Plany organizatorów były ambitne, jednakże temat budowy Korytarza Północnego i związanego z tym ruchu pojazdów ciężkich zdominował ponad 3-godzinną dyskusję. - Panowie przyszli nieprzygotowani. Nie umieli odpowiedzieć na nasze pytania. Dla nas istotne jest to, czy tiry będą jeździć naszymi drogami i czy ktokolwiek z miasta zastanawiał się, że nasze nieruchomości tracą na wartości, wstrząsy niszczą budynki, a hałas utrudnia życie... - stwierdza pani Beata, mieszkanka Północy.
W miarę upływu czasu temperatura spotkania rosła. Mieszkańcy chcieli dowiedzieć się, jaki jest plan władz miasta na poprowadzenie ruchu pojazdów ciężkich w głąb Częstochowy. W odpowiedzi prezydent Matyjaszczyk wyjaśnił, że planowana jest przecież droga spełniająca funkcję obwodnicy. Ma ona przejąć ruch tranzytowy, w tym pojazdów ciężkich, na którą jednak z powodu braku środków z budżetu centralnego został ogłoszony przetarg dla wykonawców prywatnych. - O czym tu gadać, przecież jeszcze nic nie wiadomo. Terminy są w lesie, a do tego spodziewać się należy, że ta obwodnica będzie płatna. Trzeba nie być przy zdrowych zmysłach, by myśleć, że tiry będą płacić. Kierowcy poszukają dróg zastępczych i znajdą... przez nasze osiedle – mówi pan Artur. Matyjaszczyk, próbując wejść w słowo rozwścieczonym mieszkańcom, zapewnił, że zrobi wszystko, by dopuszczalny tonaż pojazdów nie przekraczał 16 ton.
W spotkaniu uczestniczył również radny opozycji. Konrad Głębocki zarzucił Matyjaszczykowi nieudolność i niekompetencję dotyczącą infrastruktury miasta. - Co z naszymi ulicami: Michałowskiego, Fielderfa, Wyzwolenia. Już dziś po zimie wymagają remontu, a co będzie, gdy latem wjadą tiry, przygrzeje słońce... Dla samochodów osobowych poruszanie się po koleinach stanie się drogą przez mękę – mówi jeden z uczestników spotkania. Mieszkańcy zwrócili również uwagę na problem skrzyżowania Fieldorfa-Wolności, gdzie obecnie przejazd autobusu MPK blokuje ulice, a co dopiero sznur tirów.

Spotkanie władz miasta z mieszkańcami dzielnicy Północ nie przyniosło pożądanego przez gospodarzy efektu. Zapewnienia prezydenta, że jakoby wszystko zrobi, by ograniczyć ruch tirowy, są dla wielu pustymi obietnicami. Matyjaszczyk pozostawił sobie „margines błędu”, przerzucając część decyzji na Urząd Marszałkowski. 

Korytarz Północny
Docelowo przebiegać ma z Wyczerp przez Północ, Kiedrzyn, część  Grabówki, do wylotu na Radomsko i Wieluń. Obecnie mamy oddany już węzeł Makuszyńskiego oraz ulicę Pileckiego. Czy i kiedy będzie reszta – nie wiadomo. W znaczącej części koszty udrożnienia dzielnicy Północ ma pokryć Ikea - 18,5 miliona złotych, z którą podpisano już umowę. Teraz pojawiła się szansa sięgnięcia po znacznie większe środki - 35 milionów złotych z Unii Europejskiej. Zmieniłby się jednak status drogi – z tej, po której poruszają się samochody osobowe, na tą, po której jeżdżą tiry.
Od samego początku – już na etapie projektów – mieszkańcy dzielnicy Północ nie chcieli ulicy tranzytowej.


Renata R. Kluczna

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama