7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

08 marca 2012

CZYTELNIK DONOSI

7 dni
Jeden z naszych czytelników zechciał zabrać głos w debacie społecznej na temat kondycji lokalnej oświaty oraz emigracji zarobkowej. Przyłączamy się do rozmyślań na temat sensu, a może i bezsensu edukacji oraz pracy za granicą, publikując wypowiedź pana Marka Fiszera.

Wielu absolwentów gimnazjum w naszej gminie swojego sukcesu życiowego upatruje poza granicami naszego kraju. Dlatego często rezygnuje z dalszej nauki, a jeśli już uczęszcza do szkoły, to uważa to za rzecz zbędną. W końcu następuje czas wyjazdu, jednak brak kwalifikacji, wyuczonego zawodu oraz języka, zamyka przed nimi europejskie rynki pracy. Czy można przygotować się lepiej na tę chwile? Z pewnością tak. Dzisiejsze szkolnictwo zawodowe pozwala stać się wykwalifikowanym hydraulikiem we Francji  czy budowlańcem w Wielkiej Brytanii. Może już dziś warto zastanowić się na wyborem kierunku kształcenia, zanim po szkole wsiądziemy do autobusu do Paryża czy Londynu? 
Wybór szkoły ponadgimnazjalnej jest często wyborem przypadkowym, nieopartym na praktycznych przesłankach, takich jak potrzeby lokalnego rynku pracy czy chociażby zainteresowania młodego człowieka. Dlaczego tak wielu młodych ludzi wybiera licea ogólnokształcące, jeśli szkoły te nie gwarantują zdobycia żadnego zawodu? Dlaczego uważamy, że technika i szkoły zasadnicze są przeznaczone dla dzieci mniej uzdolnionych, które planują zakończyć edukację na poziomie szkoły ponadgimnazjalnej. Statystyki urzędów pracy obnażają sens kształcenia ogólnokształcącego – to  z tych właśnie szkół rekrutuje się największa rzesza bezrobotnych. Natomiast zasadnicze szkoły zawodowe i technika poprzez swoje kształcenie dostarczają wykwalifikowaną kadrę dla lokalnych, i nie tylko, zakładów pracy. Według rankingu PUP w Częstochowie, sporządzonego w lipcu 2011 roku, największą grupę bezrobotnych stanowią absolwenci szkół wyższych i ogólnokształcących. Rynek bardzo szybko weryfikuje nasze kwalifikacje i często okazuje się, że straciliśmy czas i pieniądze. Natomiast fachowcy z dziedziny hydrauliki, drogownictwa czy budownictwa są nadal poszukiwani. Być może pomarańczowa kamizelka pracownika na drodze nie zachęca do kształcenia w tym kierunku, ale wynagrodzenie operatora koparki mile zaskakuje.
W dobie obecnego kryzysu europejskiego zmienia się spojrzenie  na kształcenie zawodowe, co powoduje, że Unia Europejska wspiera takie kształcenie przez  różnego rodzaju fundusze. Ma to wpływ na  poprawę jakości systemów kształcenia i szkolenia zawodowego, otwierając tym samym przed młodymi ludźmi rynki pracy. Młodzież powinna mieć świadomość, że wybór szkoły ponadgimnazjalnej często ma wpływ na całe ich życie.



Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama