7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

28 kwietnia 2010

Podpisy radnych przed sądem

7 dni
Zaczęło się od nieczytelnych podpisów a swój koniec znalazło na wokandzie sądu administracyjnego. Sprawa sprzed dwóch lat dotycząca podpisów radnych pod wnioskiem o podwyżkę dla burmistrza Nowaka nie spotkała się do tej pory z zainteresowaniem kłobuckich rajców. Koniec końców o słuszności zarzutów Aleksandra Tokarza ma zadecydować Temida.

Cała sprawa ma swoje źródło w 2008 roku kiedy to część kłobuckich rajców wyszło z inicjatywą podwyżki wynagrodzenia dla burmistrza Nowaka. Na początku sierpnia grupa trzynastu radnych złożyła na ręce przewodniczącego rady rękopis wniosku z propozycją podwyżki wynagrodzenia burmistrza o kwotę 1560 zł. Swoją decyzję uzasadnili „bardzo dużym zaangażowaniem [burmistrza Nowaka – przyp. Red.] w realizację zadań gminnych w zakresie inwestycji drogowych i komunalnych, oraz rozwiązywaniem problemów o charakterze lokalnym”. Od słów do czynów – rada wniosek przyjęła i jednogłośnie zaakceptowała w formie uchwały na wrześniowej sesji w 2008 roku nową stawkę wynagrodzenia dla burmistrza. W sumie po podwyżce wyszło tego 11 380 zł brutto.
Wszystko od tej pory toczyłoby się dalej w stałym rytmie finansowo-urzędniczym. Do momentu, gdy sprawą podwyżki nie zainteresował się przewodniczący Stowarzyszenia Przeciwko Patologiom Władzy. Aleksander Tokarz zanim jeszcze radni podjęli pod głosowanie uchwałę o wynagrodzeniu burmistrza sygnalizował im, że projekt został przygotowany wadliwie i zawiera zasadnicze błędy formalne. - Każdy projekt uchwały powinien zawierać wskazanie projektodawcy, uzasadnienie oraz musi być zaopiniowany pod względem zgodności z prawem przez radcę prawnego. Wniosek o podwyżkę nie zawiera czytelnych imion i nazwisk wnioskodawców, a więc ich nie określa. Zgodnie z przepisami prawa wniosek radnych należałoby pozostawić bez rozpoznania tak ,jak inne wnioski nie zawierające czytelnych imion i nazwisk, składane przez obywateli RP, którzy nie są radnymi – tłumaczył. Radni nie mieli jednak zamiaru przejmować się zdaniem Aleksandra Tokarza.- Pomijając kwestie podpisów uznałem również, że ta „grupa radnych” i ich uzasadnienie podwyżki jest zbyt ogólne a już zupełną przesadą jest podnoszenie ustawowych obowiązków burmistrza do rangi czynów nadzwyczajnych – dodaje Tokarz.  W sierpniu 2009 przewodniczący Tokarz wystosował do radnych oficjalne wezwanie do uchylenia błędnej i naruszającej prawo uchwały. To również nie przekonało przewodniczącego rady, radnych i całego magistratu. Na nic zdały się posiedzenia komisji rewizyjnych rozpatrujących zastrzeżenia Tokarza.  W opinii wielu radnych wniosek i starania przewodniczącego SPPW były i są fanaberią, bzdurą a oni czują się urażeni.
Błaha z pozoru sprawa nieczytelności podpisów pod wnioskiem o podwyżkę dla burmistrza nabrała rozpędu i dziś jest przedmiotem postępowania sądowego. Bezpośrednim skutkiem tego, że temat trafił na wokandę stała się skarga na uchwałę z września 2008 roku, którą Tokarz przekazał do Sądu Administracyjnego w Gliwicach jesienią ubiegłego roku. W tym dokumencie powtarza on część zarzutów wobec działań rady miejskiej i sygnalizuje on błędy, jakich mieli się dopuścić radni, uchwalając podwyżkę dla burmistrza. - Do tego wszystkiego wspominany wniosek radnych, który przeobraził się w uchwałę i został przyjęty jednogłośnie  nie został zarejestrowany jako załącznik , nie pojawił się w żadnym z protokołów posiedzeń i Centralnym Rejestrze Skarg i Wniosków - wyjaśnia Tokarz.
W dniu wydania naszego tygodnika [22.04.2010 - przyp. Red.] odbywa się rozprawa przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Gliwicach. Nie udało nam się uzyskać informacji, kto będzie reprezentował na miejscu stronę oskarżonego. - Nie wiemy jeszcze czy na sali pojawi się ktoś ze strony magistratu. Decyzja zapadnie jutro przed rozprawą. Jeżeli już to będzie to nasz radca prawny – mówi sekretarz Sylwia Piątkowska.
Zanim zapadnie decyzja sądu trudno spekulować o tym, jak się zakończy cała historia z podpisami. Do tematu z pewnością powrócimy.




Kamil Dutkiewicz

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama