7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

26 stycznia 2012

Minister Michał Boni specjalnie dla Tygodnika 7 dni

Minister Michał Boni specjalnie dla Tygodnika 7 dni

7 dni
- Zapewniam częstochowian, że prawa internautów po wprowadzeniu nowej ustawy ACTA nie ulegną zmianie oraz samo funkcjonowanie internetu – mówi Michał Boni, Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji.

Główny zarzut internautów pod adresem ministra dotyczy braku konsultacji społecznych ze środowiskiem, a szczególnie właścicielami dużych portali internetowych. - To skandal, że państwo polskie podpisuje umowę nie znając wszystkich jej zapisów. Poza tym jak można było nie przedyskutować tego z nami – stwierdza Katarzyna Halicka, portal wp.pl.
Co tak naprawdę oznacza wejście ustawy zwanej ACTA? Wbrew zapewnieniom ministra zmieni się wiele. Przeciętny częstochowianin nie będzie mógł dowolnie korzystać z materiałów dziś wszechobecnych w internecie. Oczywiście nadal swobodnie będziemy mogli przeglądać strony, czytać informacje i komunikaty, oglądać filmy i zdjęcia oraz słuchać muzyki. Nie wolno nam jednak ich kopiować, przekazywać osobom trzecim, umieszczać na innych portalach. - Polska, w tym także Częstochowa powinna przyłączyć się do walki z naruszeniami własności intelektualnej. Przypominam, że porozumienie dotyczy praw autorskich i ma być impulsem ułatwiającym kontrole – wyjaśnia minister.
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji twierdzi, że dziś za wcześnie jest mówić o sposobach kontroli i karaniu ewentualnych naruszeń. Nie wiadomo, czy pan Kowalski z ulicy Kopernika w Częstochowie, który skopiował zdjęcia z Naszej Klasy, a nie był ich właścicielem i przerzucił je Facebook, rano nie będzie miał w domu uzbrojonych gości w mundurach. - Za wcześnie mówić o szczegółach. Ustawa ACTA – o czym trzeba pamiętać – nie może być sprzeczna z polskim prawem. Zwracam uwagę, że będzie jeszcze okres ratyfikacyjny i konsultacyjny, w którym weźmiemy pod rozwagę argumenty za i przeciw – podkreśla minister Boni.
Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przytacza przykłady legalnego korzystania z internetu , funkcjonujące już np. w USA. - Jedna z dużych firm wydawniczych w Stanach Zjednoczonych wypożycza książki, to znaczy je udostępnia po wpłaceniu przez internautę 1 dolara. Koszt jednostkowy jest niewielkie - i co bardzo istotne - wydawca nie stwierdził zmniejszenia zainteresowania. Być może powinniśmy pomyśleć o podobnych rozwiązaniach w Polsce – mówi Artur Koziołek, rzecznik prasowy Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji. Wniosek z wypowiedzi rzecznika jest jeden: rząd Polski zastanawia się nad komercjalizacją internetu. - Od kilku dni wszędzie słyszę, czytam o ACTA. I nie rozumiem skąd w ogóle ta cała ustawa i dlaczego akurat teraz, źle było do tej pory? Nie bardzo wyobrażam sobie cenzurę w internecie. Mam drżeć za każdym razem, gdy klikam w jakiś link, bo nagle może się okazać, że właśnie złamałam prawo? Powiem pani, że dla nie to jakaś czarna magia,  niezrozumiała i bezsensowna - mów Anna Klimczak.- Ale co my możemy...? To ci „u góry”, na stanowiskach podejmują decyzje. Choć szczerze wątpię, czy wiedzą, o co w tej całej ustawie chodzi...- dodaje częstochowianka.


Renata R. Kluczna

Komentarze (3)

29 stycznia 2012

@seta... Ja żegnam PO jako rozsądną partię. Więcej się nie narządzą, choć jeszcze przez prawie cztery lata będą się kończyć. Reszty też nie widzę w roli zbawców. Mnie to nie cieszy. Ale... "nie mój cyrk, nie moje małpy"...


27 stycznia 2012

@fumares01... a co później, jak już pożegnamy te platformy, sojusze i pisanki, kto? co? wypełni tę próżnię, gdzie ci lepsi - roztropni i cieszący się autorytetem u większości wyborców - liderzy ze swoją merytokracją... Burzenie status quo, nawet jeśli uzasadnione, to tylko początek drogi... zmiana dla zmiany, bywa, początek nowej klęski... Kryzys przywództwa na wszystkich szczeblach władzy: miasto, region, kraj widoczny gołym okiem, ale wywoływanie "burzy" bez kompletnego i realnego konceptu zmiany, prowadzi donikąd... Ale zawsze uaktywnia marginesy społeczne i polityczne, dla których to jedyne okazje by pokazać, że są... I właśnie ich widzimy... subkultura spektaklu władzy i zbuntowanych poddanych, a wszystko w polu silnych manipulacji medialnych, karmionych interesami anonimowych korporacji, środowisk i partii opozycyjnych... Czy ktoś tu wie w czym tkwi problem? Ale po co komu dzisiaj wiedza o rzeczywistości, znaczenie ma tylko ta medialna i polityka wizerunkowa... ważne by wrzało, a potem odpuszczało...i to jest to sterowanie emocjami społecznymi...


26 stycznia 2012

Jedno jest pewne: ceny paliw - strzał w stopę, ustawa refundacyjna - strzał w drugą stopę. Podpisanie ACTA - strzał w kolano. Robimy zakłady (choć nie w Internecie, bo już nie wolno;) czym będzie strzał w drugie kolano? Coś przecież wymyślą... wkrótce. No i w co jeszcze sobie strzelą rządzący... Żegnaj Platformo, żegnajcie pozostałe mierne partyjki (PSL, PiS, SLD).


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama