7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

04 stycznia 2012

2012: Obudzę kreatywność Częstochowy!

7 dni
Pomieszanie z poplątaniem, świadome działania, czy raczej nieudolność rządów prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka generują kolejne wydatki? Tym razem nasz włodarz sięgnął po pieniądze miejskiej spółki. Czyżby kryzys, a raczej prezydent rozszalał się na dobre?

Ludzie listy pisz, a radni interpelacje... W jednej z korespondencji radnego Artura Gawrońskiego do władz miasta Częstochowy znajdujemy pytanie: dlaczego wysypisko śmieci (Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne w Soboczynie sp. z o.o.) otrzymało polecenie wykoszenia wałów przeciwpowodziowych rzeki Warty, skoro taka czynność nie jest przedmiotem działalności spółki miasta? Na interpelację radnego odpowiedział Mirosław Soborak, zastępca prezydenta Matyjaszczyka: „Ze względu na brak środków w budżecie (cięcia) zadanie zostało przekazane do CzPK, z prośbą o pomoc w realizacji”. Innymi słowy właściciel – miasto Częstochowa, nakazał podległej spółce wykonanie usługi, którą na co dzień się nie zajmuje. CzPK musiało więc wynająć firmę zewnętrzną, by wykonać polecenie właściciela.
- Kilkakrotnie pytałem w urzędzie miasta, dlaczego podjęto taką kuriozalną decyzję? Nikt nigdy nie chciał odpowiedzieć na żadne z moich pytań. A przecież spółka miasta jest po to by zarabiać, przynosić zyski, ma zresztą osobny budżet – mówi radny Artur Gawroński. Zagorzali przeciwnicy prezydenta Matyjaszczyka oskarżają go wręcz o świadome działanie na szkodę spółki, narażając ją na straty finansowe. - Urząd miasta poddał pod rozwagę i zapytał, czy możemy to zrobić. Zarząd spółki przychylił się do prośby prezydenta – informuje Roman Kalinowski, prezes CzPK. Wykarczowanie walów przeciwpowodziowych rzeki Warty jest zobowiązaniem miasta Częstochowy. Potwierdza to zastępca prezydenta Mirosław Soborak: „Prezydent miasta śladem lat poprzednich, podpisał porozumienie z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Poznaniu, na podstawie którego miasto przejęło do rekreacyjnego utrzymania i zagospodarowania odcinek rzeki Warty w centrum miasta, mając na te prace zarezerwowane środki w budżecie miasta”. Prezydent Soborak w piśmie do radnego Gawrońskiego nie wyjaśnia, co stało się z owymi zarezerwowanymi środkami. Tak czy siak, pieniędzy na koszenie traw wokół wałów w kasie miejskiej nie było.
- Nie możemy dbałości o wały traktować wyłącznie w aspekcie finansowym. Rzecz w tym, że wały przeciwpowodziowe muszą być utrzymywane w nienagannym stanie, bowiem ich zaniedbanie stanowi zagrożenie powodziowe dla całego miasta. Pamiętajmy przy tym, że oczyszczenie wałów, to oprócz skoszenia traw i chwastów, to również usunięcie śmieci. Zapewniam panią, że ich nie brakowało – wyjaśnia prezes Kalinowski.
CzPK chcą nie chcąc, wykonało polecenie zwierzchnika i wystosowało zapytanie ofertowe do firm zewnętrznych, bo sama spółka zadania wykonać nie mogła. - Zgłosiło się kilka firm. Wyłoniliśmy – zgodnie z obowiązującymi przepisami – taką, która zaproponowała najniższą cenę wykonania usługi – mówi prezes CzPK. Wygrał Nomax z Pilszczy. Złośliwcy nie kryją oburzenia: „wyprowadzają pieniądze miasta za zewnątrz,poza Częstochowę”, „podobno prezes CzPK prywatnie zna się z szefem firmy i dlatego dał mu to zlecenie”. - To nie prawda. Nie znam pana Nowaka. O wyborze firmy decydowała wyłącznie cena i to, że firma zobowiązała się wykonać zadanie rzetelnie – wyjaśnia Roman Kalinowski, prezes. Zarząd twierdzi, że firma Nomax wywiązała się z obowiązku i powierzone prace wykonała bez zastrzeżeń. - Czyżby? Na moje dwie interpelacje, w których zawarłem swoje wątpliwości otrzymałem z urzędu miasta jedynie wymijające odpowiedzi. Na prawdę nie wiadomo, czy prace było rzeczywiście wykonane i jaka była ich jakość – pyta radny Gawroński.

Jeśli nie wiadomo o co chodzi - to jednak wiadomo... Szkoda, że tylko koszenie traw wokół Warty było zlecone CzPK. Ciekawiej, a przynajmniej zabawniej byłoby gdyby prezydent Matyjaszczyk nakazał swoim służbom robić rzeczy nietypowe. Podpowiemy: pracownicy zarządu dróg powinni tworzyć chór miejski, Ośrodek Kultury Gaude Mater powinien zając się zarządzaniem nieruchomościami miasta, a najwyższe władze Częstochowy mogłyby dla nas, mieszkańców – od czasu do czasu – zatańczyć...
Renata R.Kluczna


Renata R. Kluczna

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama