7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

20 grudnia 2011

Czy to jeszcze Defender?

7 dni
Zespół projektantów Land Rovera, ze swoim szefem Gerrym McGovernem na czele, postanowił podjąć się bardzo trudnego zadania, odnowienia legendarnego Defendera. Czy prototyp DC100 zastąpi aktualne staromodne, ale i klasyczne linie aktualnego krążownika brytyjskiej marki?

Teoretycznie każdy fan Defendera patrząc na zdjęcia DC100 powie to samo. „Nie ma możliwości aby to coś zastąpiło legendarną terenówkę, jest prawdopodobnie tylko pokazówką aby o Land Roverze zrobiło się głośniej”. Oczywiście takiego scenariusza wykluczyć nie można, jednak warto tu przypomnieć pojazd koncepcyjny LRX, który zdaniem fanów również nie miał trafić do seryjnej produkcji. Tymczasem od kilku miesięcy możemy zakupić model Evoque niemal identyczny z prototypem. Czy tym razem będzie podobnie? Dowiemy się dopiero w 2015 roku bowiem to wtedy zadebiutuje nowy Defender. Dlaczego tak późno? Szefowie Land Rovera doskonale zdają sobie sprawę z kontrowersji jakie budzi wygląd DC100, najbliższe cztery lata to czas na oswojenie się z nowym wyglądem oraz wprowadzenie zmian pod dyktando przyszłych klientów.
Niezależnie od tego jakie mamy podejście do radykalnej zmiany wyglądu, wiele zmieni się również we wnętrzu. Defender 2011 z pewnością nie jest najwygodniejszym samochodem, dodatkowo niemal pozbawionym najnowocześniejszych rozwiązań elektronicznych. DC100 również w tej kwestii znajduje się na drugim końcu skali. Znajdziemy tu zabawki godne pojazdu dwudziestego pierwszego wieku. Przede wszystkim najnowsza wersja znanego systemu Terrain Response, ale znalazł się również gadżet o nazwie Terrain-i. System nieustannie skanuje drogę przed samochodem, a w przypadku natrafienia na zbyt wysoką przeszkodę zaproponuje odjazd. Poza tym pełni też funkcję sonaru badającego głębokość wody i dostosowując do niej prędkość pojazdu. Czyli jednak Defender nadal ma być terenówką, choć sonar wysuwający się razem ze znaczkiem to chwyt raczej z filmów o agencie 007. Oczywiście nie zabrakło pomysłów proekologicznych. Mamy więc system Start/Stop oraz odłączaną tylną oś gdy tylko napęd 4x4 nie jest nam potrzebny. Za zmianę przełożeń odpowiada ośmiobiegowy automat. Spora zmiana szykuje się w palecie silnikowej, którą mają tworzyć tylko jednostki dwulitrowe, benzynowe lub wysokoprężne, dostępne również jako hybrydy.
Pojawia się pytanie czy nowoczesny, zapakowany elektroniką po dach Defender będzie nadal tak wszechstronnym pojazdem. W mieście będzie prezentował się na pewno lepiej, ale czy nadal będzie służył w misjach ONZ w dżungli lub na pustyni? Szefostwo Land Rovera jest pewne swego, jak to się zakończy dowiemy się w 2015 roku.
Defender na sportowo
Jeśli DC100 jest zbyt wyzywający to co powiedzieć o wersji DC100 Sport. Trzeba przyznać, że Land Roverowi nie brakuje odwagi, by po mocno dyskusyjnym podstawowym modelu przedstawić prawdziwą rewolucję. Defender pozbawiony dachu, przeznaczony dla młodych? Czemu nie. Może to nie oznaka szaleństwa, a nowa nisza w rynku? DC100 Sport ma tylko dwa fotele ale za to ogrom miejsca z tyłu. To wprost wymarzone warunki dla fanów sportów ekstremalnych, których uprawianie wymaga często dotarcia w bardzo trudny teren, a młodzieżowy Defender ma zachować wszystkie walory standardowego modelu. Czy w ogóle wejdzie do produkcji dowiemy się za kilka lat, dużo zależy od opinii jakie zbierze prezentowany DC100 Sport.


dk

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama