7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

07 czerwca 2022

7 dni
Po Kongresie Wiedeńskim powstaje w roku 1815 Królestwo Polskie. Produkcja żelaza zostaje potraktowana jako najważniejszy dział wśród wszystkich dziedzin działalności przemysłowej w Królestwie. Od lutego roku 1816 Zarząd Górnictwa podlega Dyrekcji Głównej Górniczej w Kielcach, która zależna jest od Wydziału Przemysłu Komisji Rządowej. Dyrektorem tego Wydziału zostaje ksiądz Stanisław Staszic.

Polityka Staszica, pomimo znacznych sukcesów ograniczała działalność kapitału prywatnego, wywołując wśród prywatnych właścicieli niezadowolenie i sprzeciwy. Doprowadziło to do dymisji Stanisława Staszica w roku 1824. Po stłumionym powstaniu listopadowym w roku 1933, niepewna przyszłość pokonanego Królestwa nie stwarzała sprzyjających warunków do inwestowania w górnictwo. Tym bardziej, że praca dla górnictwa rządowego była równoznaczna z pracą dla caratu.

Brak stabilizacji w każdej dziedzinie w podbitym kraju ułatwiał jego rozkład, a tym samym jego zniewolenie. Tereny eksploatacyjne podzielone były wówczas na 3 okręgi górnicze: zachodni z siedzibą w Dąbrowie, wschodni z siedzibą w Suchedniowie oraz północny z siedzibą w Ciechocinku, który praktycznie nie miał znaczenia.

Interesujący nas okręg zachodni został podzielony na 3 oddziały: pankowski, dąbrowski, sławkowski. W pankowskim czynny był nadal wielki piec i kuźnice. Zostają zbudowane nowe wielkie piece w Pradłach i Blachowni W roku 1835 produkcja surówki z Panek, Blachowni i Pradeł wynosiła 3.800 ton. W całym okręgu zachodnim do połowy XIX w. było 21 wielkich pieców, a wielkość produkcji hutniczej była tu prawie równa produkcji okręgu świętokrzyskiego. Równorzędne wielkości produkowały liczne kopalnie i huty należące do właścicieli prywatnych. Biorąc dla przykładu rok 1838 i 12 wielkich pieców spółek kapitałowych, pamiętać należy, że w tym samym roku czynnych było 39 wielkich pieców prywatnych, a produkcja surówki wynosiła 17.600 ton. W całym kraju osiągnęła 24.800 ton. Do roku 1842 trwała intensywna działalność inwestycyjna w Królestwie Polskim. Wprowadzono nowe technologie w produkcji żelaza hutniczego. Zastosowano do wytopu koks z węgla kamiennego. W hutnictwie wprowadzono pierwsze maszyny, a w górnictwie pierwsze pompy parowe do odwadniania kopalń. Umożliwiło to wybieranie pokładu spągowego nawet przy stosunkowo dużym przypływie wody. Do urabiania stosowano kilofy, młoty, kliny, łomy i ręczne świdry do wiercenia otworów strzałowych na dynamit lub miedziankit. Transport pod ziemią odbywał się w wiadrach (kiblach) po dwa, około 200 kg na platformach zwanych sukami. Platformę przepychano ręcznie po torach. Wyciąg na powierzchnię był ręczny w 4. osoby lub konnym kieratem. Rudę przewożono do prażaków w wozach wywrotkach o pojemności do 1.5 tony kolejką konną. Koń ciągnął po 2 wozy po torach z szyn 8-10 cm. W latach 1871-1897 nastąpiła intensywna koncentracja kapitału w górnictwie i hutnictwie w okręgu zachodnim tzn. częstochowskim.

Rozpoczęty przewrót techniczny doprowadził do gwałtownego wzrostu wydobycia rudy żelaza. Uruchomienie w roku 1854   połączenia kolejowego z Wiedniem usprawniło transport i komunikację. Wydobywaną tu rudę zaczęto sprzedawać w znacznych ilościach do hut na Górnym Śląsku. Począwszy od roku 1883  liczne przedsiębiorstwa górnośląskie i spółki górniczo hutnicze angażują swe kapitały w nowe budowy przemysłowe. Otwierają swoje filie w zagłębiu częstochowskim. Jedną z inwestycji tego typu było wybudowanie nowoczesnych zakładów wielkopiecowych w Częstochowie i Zawierciu w latach 1896-1901. Rozwój górnictwa w oparciu o miejscowe złoża rud uniezależniał huty od ich importu. Lampy olejowe do oświetlenia w kopalni zastąpiono karbidowymi w latach 1907-10. Pod koniec roku 1916 kopalnie otrzymały lokomotywy parowe do transportu powierzchniowego. Po uzyskaniu niepodległości w 1918 roku wystąpił problem braku wsadu do hut z powodu przerwania dostaw ze Szwecji i Krzywego Rogu. Huty nie osiągały możliwości produkcyjnych, gdyż pracowały głównie na złomie z Niemiec.

Zaistniała pilna potrzeba zwiększenia wydobycia z posiadanych w kraju pokładów rud żelaza. Najbardziej zasobnym był częstochowski obszar rudonośny. Czynne były 22 kopalnie  podziemne zatrudniające około 6 tys. osób. Udział rud w krajowych procesach hutniczych wynosił wówczas około 50% wsadu. Mając na uwadze usprawnienie pracy i zmniejszenie kosztów eksploatacji w dwudziestoleciu międzywojennym realizowano budowę kopalń z szybami centralnymi. Szyby wydobywcze zakładano w najgłębszym miejscu pola odbudowy. Dzięki nieznacznemu upadowi, ciskanie wózków z urobkiem nie wymagało wielkiego wysiłku. Wprowadzono do kopalń na szeroką skalę energię elektryczną zamiast parowej do urządzeń odwadniających, wentylacji i transportu. Roboty wybierkowe i przygotowawcze wykonywano przy użyciu materiałów wybuchowych, a wydobycie odbywało się wyłącznie szybami centralnymi ze składowaniem skały płonnej na zwałach. Wydobycie rud żelaza w okresie międzywojennym pochodziło w ponad 90% z kopalń należących do trzech dużych przedsiębiorstw na jakie był podzielony obszar rudonośny z siedzibami w Konopiskach, Częstochowie i Borku.

Opracowanie o górnictwie rud żelaza według:
- Andrzeja Adamskiego „Górnictwo rud żelaza okręgu częstochowskiego 1994”
- Tadeusza Gębusia Almanach Częstochowy 2015 „Wpływ przemysłu wydobywczego rud żelaza na rozwój regionu częstochowskiego w latach 1945-1985”
- zdjęcia: Jolanta Łebek

Opracował: Eugeniusz Marchewka.

OPISY DO ZDJĘĆ:
Zdj. 1 Kopalnia wieloszybikowa-duklowa 1937 r. (na górze)
           Ręczna odstawa rudy (na dole)
Zdj. 2 Pracownicy kopalni „Piotr” w Kamienicy Polskiej. Lokomotywa do transportu  
          Powierzchniowego 1937 r.
Zdj. 3 Inżynier Zygmunt Mianowski (w środku) z górnikami Kopalni „Piotr” 1937 r.

ciąg dalszy w kolejnym numerze Tygodnika 7 dni


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama