7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

12 września 2021

Kurator i policjant jednocześnie, podejrzany o czyny seksualne na podopiecznej

7 dni
Sprawa, z którą przyszedł do Tygodnika 7 dni nasz Czytelnik, wydawała się tak nieprawdopodobna, że nikt w redakcji w nią nie uwierzył. Wyglądało to tak, jakby ktoś naoglądał się filmów i próbował fikcyjną fabułę żywcem przenieś do... Częstochowy.

Poniedziałek (06. września)

- Chcę powiedzieć, że Anka ma „sporo za uszami” i do grzecznych kobiet nie należy. Jest alkoholiczką. Ma troje dzieci (najmłodsze w wieku 3 lat) i jest wdową. Kompletnie nie radzi sobie życiowo do tego stopnia, że z uwagi na dobro dzieci przydzielono jej kuratora sądowego oraz pozostaje pod kontrolą MOPS-u. Ostatnio znowu włóczyła się i piła, aż wylądowała na izbie wytrzeźwień, chociaż zapewniała, że jest zaszyta [terapia awersyjna - tabletka podskórna zawierająca substancje czynne, wywołujące liczne negatywne i groźne dla zdrowia i życia reakcje organizmu po spożyciu alkoholu, w trakcie leczenia – przyp. red.].
Ostatnie dni były dla niej szczególnie trudne, bo wszyscy którzy Ance dobrze życzą,  robili jej awantury z powodu ostatniego wyskoku. Pijackie ekscesy pokryły się z wizytą w domu Anki kuratora społecznego, którego wyznaczył jej sąd. Po jego odwiedzinach w poniedziałek, Anka opowiedziała nam, że kurator chciał, aby uprawiała z nim seks. Opisała jak zdjął spodnie i takie tam... Wie pani zastanawiające jest to, że kurator zamyka się z nią w drugim pokoju, gdzie w pierwszym przebywa tylko ciotka z 3-latkiem. Anka twierdzi, że to właśnie wówczas dochodzi do nierządnej, rozpustnej aktywności kuratora.
Sam nie wiem, co o tym wszystkim myśleć... Jutro znowu ma przyjść do Anki ten sam kurator i podobno ma gdzieś ją zabrać, z tym że nie powiedział jej gdzie pojadą. Ona nie chce się z nim zadawać, ale boi się, że kurator zaszkodzi jej w sprawie dzieci, które przecież przez negatywną opinię kuratora, sąd może jej odebrać.
Przyznam się pani redaktor, że nie wiem co robić i jak Ance pomóc, zakładając oczywiście, że mówi prawdę. Problem polega na tym, że takiej osobie jak ona trudno uwierzyć, nawet jeśli miałaby rację. No i sprawa najważniejsza, Anka nie ma żadnych dowodów na swoją prawdomówność. Zastanawiam się, czy może faceta z ukrycie nie nagrać...?

Wtorek (07. września)

- Wezwaliśmy pracowników MOPS, bo sami sobie z tą sprawą nie poradzimy. W końcu ktoś z urzędu musi nam pomóc. Kurator z sądu dziś ponownie przyszedł do Anki, ale nigdzie jej nie zabrał, podobno z braku czasu. Umówił się na kolejny termin, zapewniając, że tym razem to gdzieś pojadą. Od razu po jego wyjściu do domu weszli urzędnicy z MOPS-u. Zabrali nagrany materiał (bo ukryliśmy telefon z włączonym dyktafonem) i poszli do prokuratury złożyć zawiadomienie. Ja nagrań nie słuchałem, ale coś musi być na rzeczy, bo zdecydowali się złożyć doniesienie.
I widzi pani redaktor, kto by pomyślał... Jednak Anka mówiła prawdę!

***

Historia opowiedziana przez naszego Czytelnika wydaje się – raczej dla każdego – nieprawdopodobna, bo przecież kurator wyznaczony przez sąd to osoba o nieskazitelnym charakterze i nienagannej opinii. Cechować się musi empatią, komunikatywnością i wysoką odpornością na stres. Prócz predyspozycji należy spełnić wymagania odnośnie edukacji czy braku karalności. To kryteria obligatoryjne.
Rozróżniamy dwa rodzaje kuratorów: zawodowy oraz społeczny. Ci ostatni pełnią swoje zadania społecznie, chociaż nie do końca. Kurator społeczny otrzymuje ryczałt miesięczny w wysokości około 800 złotych i zależny jest on od liczby podopiecznych. Zarobki kuratorów zawodowych mogą sięgać nawet 6.000 zł.
Kurator jest funkcjonariuszem publicznym pełniącym zadania o charakterze wychowawczo-resocjalizacyjnym, diagnostycznym, profilaktycznym i kontrolnym – wynikające z orzeczeń sądu. Przyjęło się, że kuratorzy zawodowi zajmują się orzeczeniami w sprawach karnych dotyczących dorosłych. Kuratorzy społeczni - przede wszystkim rodzinami oraz nieletnimi. Obowiązki kuratorów określa ustawa o kuratorach sądowych.
Każdy kurator ma pod sobą określoną liczbę podopiecznych, nad którymi sprawuje nadzór i pomaga w codziennych sprawach, także motywuje i wprowadza zmiany w życiu podopiecznych.

Tyle definicja. Życie niewiele ma wspólnego z zapisami prawa.

Najwyższego zaufanie...?

Oficjalne skargi na wszelkie przejawy seksizmu zgłasza zaledwie od 1 do 5 proc. kobiet. Molestowanie seksualne, pod każdą postacią zarówno słowną, jak i werbalną, to nieakceptowane, czyli bez zgody adresata zachowanie drugiej osoby. Z prawnego punktu widzenia w molestowaniu seksualnym nie chodzi bowiem o samo słowo czy gest, ale o jego cel lub skutek, którym jest naruszenie godności drugiej osoby.
O tym, czy doszło do przestępczych działań wobec pani Ani, których sprawcą miałby być kurator społecznego - ustalą organa ścigania.

Tygodnik 7 dni zwrócił się do prokuratury częstochowskiej z prośbą o informacje w tej sprawie.
Kilka dni temu wpłynęły dwa zawiadomienia o popełnienie przestępstwa o charakterze seksualnym przez kuratora społecznego Roberta W. Pierwsze zawiadomienie zgłosiła pokrzywdzona pani Ania, drugie  Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie. Kobieta została już przesłuchana w trybie specjalnym w obecności psychologa. Prokuratura po zabraniu wstępnych materiałów wszczęła śledztwo i poleciła policji zatrzymać kuratora, podejrzanego o doprowadzenie przemocą do obcowania płciowego, czyli do gwałtu. Mężczyzna został przesłuchany i złożył obszerne wyjaśnienia, jednak nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Prokurator prowadzący zawnioskował do sądu o tymczasowy areszt, ale sąd wniosek odrzucił, uznając że wystarczającym środkiem zabezpieczającym będzie poręczenie. Podejrzanemu przyznano dozór policyjny, ma zakaz zbliżania się do poszkodowanej oraz zobowiązany jest do wpłaty 10 tysięcy złotych w ramach poręczenia majątkowego. Prokurator nie zgadza się z odrzuceniem wniosku o areszt tymczasowy przez sąd i zażali się po niedzieli do Sądu Okręgowego. 
Prokuratura wyjawia również inne fakty – podejrzany jest nie tylko kuratorem wyznaczonym przez sąd do opieki nad panią Anią - dziś poszkodowaną, ale czynnym policjantem z jednego z częstochowskich komisariatów. Stąd najprawdopodobniej prokuratura wystąpi o przejęcie postępowania przez prokuraturę spoza Częstochowy, z uwagi na współpracę tego komisariatu z prokuraturą.


Renata R. Kluczna

Komentarze (1)

14 września 2021

To naprawdę wyjątkowo podle i obrzydliwe! Bezwzględne wykorzystywanie słabej,uzależnionej i zależnej Osoby do przedmiotowych,egoistycznych i najniższych pobudek! I to przedstawiciel Policji i Kurator??!! Można zwątpić w każdy Autorytet! Szczęście,ze Ktoś wykazał się zaufaniem do gazety i redakcji i doniósł o tym horrorze!Mam nadzieję na surowy,adekwatny i sprawiedliwy wyrok ze strony Prokuratury i Sądu,bo przecież może to przydarzyć się każdemu i następnemu! R.G.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama