7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

31 grudnia 2019

Wachlarz

Wachlarz

7 dni
Pierwszymi wachlarzami usuwano ze zboża drobinki brudu i plew. W starożytności niewolnicy wachlowali swoich panów, gdy doskwierały im upały. Wtedy dość pokaźne wachlarze zrobione były z ptasich piór, często montowanych na kunsztownych rączkach ze złota albo kości słoniowej. Mniejszymi odpędzano uciążliwe owady.

W takiej też roli pojawiły się w Kościele katolickim – chodziło o to, by podczas sprawowania eucharystii nie doszło do zanieczyszczenia ciała i krwi Chrystusa. Prostych konstrukcji do odganiania much używano mniej więcej do XV wieku. 

Mieszkańcy Chin i Japonii uczynili z wachlarza element swojej kultury. Towarzyszył im na co dzień, w zabawie i tańcu, a etykieta dworska dokładnie opisywała, jak się nim posługiwać. W każdym miesiącu używano innego rodzaju wachlarza. Pomyłka była niewybaczalna. Już w VI w. przybierały kształty księżyca, gruszki, flagi i serca. Robiono je z cienkich strużynek drewna, bambusa, szylkretu, jedwabiu, piór i zdobionej haftem tkaniny. Obowiązkowo miały rączkę – żelazną, złotą, srebrną, z kości słoniowej, skóry, bambusa i laki. Były niczym dzieła sztuki, bo robili je artyści. Wówczas się jeszcze nie składały – tę technologię opracowali Japończycy jakieś sto lat później.

Gdy portugalscy żeglarze powrócili z Chin i Japonii, praktyczny i poręczny wynalazek szybko podbił serca Europejek. Duża w tym zasługa Katarzyny Medycejskiej, która nowy gadżet zabierała ze sobą w każdą podróż. O modzie na wachlarze świadczą także portrety angielskiej królowej Elżbiety. Widać na nich wachlarz w dłoni monarchini lub choćby przytroczony do pasa jej sukni. Miał znaczenie symboliczne - przywieziono go z daleka, podkreślał więc, że monarchini panuje nad zamorskimi krajami.

Dekoracyjne wachlarze budziły na początku zainteresowanie tylko koronowanych głów, bo kosztowały fortunę. Ich wyrobem trudnili się perfumiarze, ale już w XVII w. na dworze francuskim pojawił się cech wachlarzników. Ulubionym materiałem rzemieślników były pióra, misternie wycinany pergamin i papier, a także klejnoty i szlachetne kruszce. Na początku przeznaczone były i dla kobiet, i dla mężczyzn. Dla tych ostatnich pojawiały się jeszcze w XVIII w. i były dość charakterystyczne. Obrazek na materiale czy papierze przedstawiał zawsze robaka – żuka albo muchę. Trudno powiedzieć, dlaczego tak je zdobiono.

Z czasem (w XVII i XVIII w.) wachlarze doczekały się wymyślnych dekoracji. Sprzedawano dwa rodzaje tych przedmiotów: na modłę europejską – duże i raczej jednokolorowe  oraz inspirowane wzorami japońskimi, niewielkie, często osadzone na bambusowych czy lakowych patyczkach, z materiału lub papieru. I na jednych, i na drugich malowano sceny antyczne i mitologiczne, zwykle kopie znanych obrazów czy fresków. Zdarzało się, że za ozdabianie wachlarzy brali się wielcy artyści epoki. Popularnością cieszyły się sceny biblijne, scenki rodzajowe, później także ważne wydarzenia historyczne.

Niektóre wachlarze opowiadały całe historie, a każdy kawałek materiału między dwoma patyczkami był osobnym kadrem tej opowieści. Na czas rewolucji francuskiej porzucono malarskie miniatury na rzecz zwykłej tkaniny albo tanich w produkcji papierowych wachlarzy z nadrukiem. Robiono je też z bezużytecznych banknotów lub czeków bez pokrycia. 

W XVIII i XIX w. można było spotkać wachlarze - przypominajki. Od wewnętrznej strony miały wypisane słowa popularnych piosenek, układy tanecznych kroków czy zasady gier karcianych. W teatrach rozdawano listki z programem wieczoru lub układem lóż. 

W życiu towarzyskim bardzo przydawał się wachlarz typu domino, z wyciętymi otworami, przez które dama mogła sobie zerkać na boki. Kolejnym udogodnieniem było zamontowanie w wachlarzu soczewki, co poprawiało widzenie krótkowzrocznym paniom. Wachlarz służył także do komunikacji. Jeśli dama, trzymając go w lewej dłoni, dotknęła nim prawego policzka, oznaczało to zgodę i akceptację, jeżeli w prawej dłoni i dotykała lewego policzka, mówiła „nie”. Wachlarz przy lewym uchu oznaczał „uwaga, jesteśmy podsłuchiwani”, a przesunięcie czubkiem wachlarza złożonego po grzbiecie dłoni sygnalizowało odwołanie schadzki. Cały ten kod kulturowy był na tyle skomplikowany, że w Londynie w połowie XVIII w. otworzono Akademię sztuki posługiwania się wachlarzem.


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama