7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

13 maja 2019

7 dni
Z archiwum 7 dni

Z okazji 15 rocznicy istnienia, w każdym numerze Tygodnika 7 dni przypominamy nasze stare wydania wraz z fragmentami artykułów.

NR 25 (025) 2014
* „www.wielkarzeczpospolita.net – rok 2054. Przyczajony Dywersant” - autorstwa Hetmana

Dziś rano w ramach operacji Przyczajony Dywersant dwa polskie helikoptery zaczopowały gigantycznymi korkami kominy elektrowni atomowej pod Sao-Paolo. Eksplozja była odczuwalna w promieniu 150 kilometrów. - Pomysł doskonały, wykonanie świetne – chwali pragnący zachować anonimowość urzędnik Ministerstwa Wojny.

NR 26 (026) 2014
* „O Akademii Polonijnej raz jeszcze. Egzotyczne klimaty” - autorstwa Renaty Klucznej

W połowie października do naszej redakcji wpłynęło pismo od Akademii Polonijnej, podpisane jedynie przez rzecznika prasowego uczelni Roberta Smolińskiego, nazwane przez niego „wnioskiem o sprostowanie” (…). Rzecznik prasowy zarzuca mi wiele uchybień, przytaczając konkretne paragrafy prawa prasowego. Odpowiadam więc panu Smolińskiemu, że jego wiedza na temat praw i obowiązków dziennikarzy jest – delikatnie mówiąc – mierna i lepiej, aby następnym razem trzymał się rzeczowych uwag, a nade wszystko odnosił  się do konkretnych faktów, nie wspominając o przekłamaniach.

NR 27-28 (027-028) 2014
* „Nikomu Nieznani” - autorstwa Renaty Ryłko

Każdy cmentarz w Polsce ma wyznaczone kwatery, na których chowani są bezimienni. W Częstochowianie , w bieżącym roku, odbyło się 5 pogrzebów osób, zwartych przez instytucje NN. Smutna statystka podaje, że „enennami” są przeważnie mężczyźni w wieku 30 - 40 lat. Osoby nazywane NN są chowane na cmentarzu we Wrzosowej. Każdy NN jest godnie pochowany. To normalny pogrzeb, choć bardzo ubogi. - Osoby nieznane chowane są przez nas po chrześcijańsku. Oczywiście nie wiemy, czy zmarły był wierzący, czy też nie, ale uważam, że nikomu to nie zaszkodzi – mówi właściciel Hadesu.

* „Mniej gapowiczów” - autorstwa Pauliny Kotlarek
Z miejskiej komunikacji korzysta spora część mieszkańców Częstochowy. Jeszcze do niedawna wielkie emocje wzbudzała wprowadzona reguła „pierwszych drzwi”, czyli wsiadanie do autobusu tylko drzwiami obok kierowcy oraz okazywanie mu ważnego biletu. Pasażerowie czuli się zdezorientowani  i często krytykowali ten pomysł zarządu MPK. Przestrzeganie tej zasady przez kierowców oraz przez samych pasażerów przyniosło w niedługim czasie spore wpływy do budżetu spółki. Do kasy wpłynęło ponad 1 mln złotych.

NR 29 (029) 2014
* „ Spotkanie na szczycie” - autorstwa Renaty Klucznej

Ogromna rzesza pielgrzymów odwiedzająca co roku klasztor zostawia wprawdzie niemało pieniędzy, jednak poważne fundusze pochodzą od sponsorów. Jednym z największych jest właśnie Jan Kulczyk. Nikt, tak ze strony biznesmena, jak i Jasnej Góry nie chce ujawnić kwoty wyłożonej przez tego pierwszego. Mówi się o kilku milionach złotych. W 1998 r. między innymi dzięki jego pieniądzom zakończono blisko trzyletnią renowację biblioteki.


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama