7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

18 marca 2019

Prezerwatywa

Prezerwatywa

7 dni
Prezerwatywy tworzone były od tysięcy lat. Pierwsze ślady tej metody antykoncepcji dla mężczyzn datowane są na rok 3000 p.n.e. Naukowcy odnaleźli malunki na ścianach francuskiej jaskini Grotte des Combarelles, które wyobrażają kobietę i mężczyznę uprawiających seks. Penis mężczyzny jest wyraźnie osłonięty.

Przez wieki kondomy produkowane były z różnego rodzaju materiałów, które dzisiaj w ogóle nie kojarzą się nam z takimi produktami. W XV wieku arystokraci w Azji zaczęli używać „prezerwatyw na żołądź”, które – jak wskazuje sama nazwa – osłaniały tylko żołądź penisa. Używano ich w charakterze narzędzia do kontroli urodzeń, ale także zabezpieczania się przeciwko chorobom wenerycznym. W Chinach używano do ich produkcji jedwabiu oraz jelit owiec, w Japonii takich materiałów jak skorupa żółwia czy zwierzęce rogi. Prezerwatywy z lnu rozprzestrzeniły się w piętnastym wieku, choć znane były już 1000 lat p.n.e.

W starożytnym Egipcie zaczęto poszukiwać różnych sposobów zapobiegania ciąży oraz chorobom wenerycznym. Pomysłowość naszych przodków nie miała granic – używali, np. płótna, srebra, rybich pęcherzy czy muszli ślimaka. Nietrudno zgadnąć, że ten sposób miał wiele wad, a poza wątpliwą przyjemnością korzystania z takiej „ochrony” najpoważniejszą z nich była z pewnością jego nieskuteczność. Pierwsze bardziej zbliżone do dzisiejszych prezerwatywy, powstały w XVI wieku, kiedy to w Europie panowała epidemia syfilisu. Szukając środka, który zaradziłby temu problemowi, wynaleziono specjalne lniane woreczki, nasączone solami nieorganicznymi oraz nakładane na członka.
 
XVII i XVIII wiek upłynęły pod znakiem prezerwatyw produkowanych przede wszystkim z jelit kóz, owiec czy świni. W czasach Casanovy prezerwatywy wytwarzano także z rybiej skóry oraz jedwabiu, a ich zsuwaniu się przeciwdziałały wstążki mocowane na biodrach mężczyzny.
I choć to niewiarygodne, modele te były używane wielokrotnie. Po zapełnieniu zbiorniczka po prostu się go opróżniało, myło, suszyło, a następnie wykorzystywało ponownie. Tego typu eksponaty można dziś oglądać w muzeach, a ich dobry stan naprawdę zastanawia. 

Złoty wiek kondomów nastał w XIX wieku, kiedy to amerykański fabrykant Charles Goodyear opracował technologię wulkanizacji kauczuku i na rynek rzucono prezerwatywy z gumy.
Chociaż były ona również wielokrotnego użytku oraz dość pokaźnej grubości, już wkrótce ruszyła produkcja jednorazowych, cienkich „gumek”, które szybko zawitały do aptek, a nieco później zaczęły być dostępne nawet w ulicznych automatach. W latach 70. popularne były zwłaszcza opakowania zdobione podobiznami królowej Wiktorii i jej premiera Williama Ewarta Gladstone’a.

Dziś większość dostępnych na rynku prezerwatyw produkowana jest z lateksu. Coraz większym powodzeniem cieszą się jednak nie uczulające kondomy z innych materiałów. Prawdziwym przełomem stało się zastosowanie poliizoprenu – syntetycznego materiału, który sprawia, że prezerwatywa jest ledwo wyczuwalna i zapewnia maksymalnie naturalne odczucia podczas stosunku. Nie brakuje też „gumek” w różnych smakach i kolorach, czy też ze specjalnymi wypustkami.

Na świecie co roku sprzedaje się kilkanaście miliardów kondomów. Według badań prof. Zbigniewa Izdebskiego w Polsce korzysta z nich 20 proc. par.


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama