7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

06 lutego 2019

MOPS zapłacił za samowolę budowlaną

7 dni
Mimo ewidentnych błędów magistratu i MOPS-u mieszkańcy bloku przy ulicy Słowackiego w Częstochowie doprowadzili do demontażu platformy przyschodowej dla osób niepełnosprawnych, zamontowanej na jednej z klatek schodowych z pogwałceniem prawa. O sprawie informowaliśmy naszych Czytelników w październiku i listopadzie ubiegłego roku. Teraz pozostaje kwestia odpowiedzialności i... pieniędzy publicznych, które zostały wydane niezgodnie z prawem.

Przypomnijmy.
- Jedna z lokatorek naszego bloku, wystąpiła do ZGM TBS o zamontowanie platformy przyschodowej, umożliwiającej zjazd wózka osoby niepełnosprawnej. Na zebraniu Wspólnoty Mieszkaniowej, kierując się współczuciem i chęcią pomocy dla tej pani, podjęliśmy uchwałę, umożliwiającą montaż platformy. Zgoda była jednak obarczona warunkiem, iż cała inwestycja musi być wykonana zgodnie z prawem budowlanym, a więc muszą być uzyskane wszystkie wymagane prawem pozwolenia. W tym samym czasie zarząd Wspólnoty sugerował lokatorce, by platformę, bądź inne urządzenie zamontowała przy swoim balkonie, a że mieszka na parterze to żaden problem. Sąsiadka jednak nie chciała, w zasadzie nie wiemy z jakiego powodu. Przekonywała nas natomiast, że platforma przy schodach nie będzie zajmowała więcej niż 20 cm i w żaden sposób nie będzie utrudniała nam życia. Całość montażu miała przebiegać pod kontrolą inspektora nadzoru budowlanego – mówi członek zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy Słowackiego.

Jakież było zaskoczenie mieszkańców, gdy w pewne sobotnie południe, platforma pojawiła się na klatce schodowej. Okazało się, że urządzenie zajmuje nie 20 a 40 cm, co przy bardzo wąskim korytarzu ze schodami (115 cm) pozostawiło niecałe 70 cm dla reszty mieszkańców. O wejściu czy zejściu z bagażami, z wózkiem dziecięcym, nie wspominając już o meblach, pralce, lodówce – mieszkańcy mogli zapomnieć. Korytarz ze schodami stał się tak wąski, że nawet osoba w pełni zdrowa miała problem ze swobodnym poruszaniem się. Na taki stan rzeczy nie godzili się mieszkańcy budynku.

- Radykalnie zmieniło się nasze nastawienie do całej sprawy. Czujemy się oszukani. Chcieliśmy pomóc osobie niepełnosprawnej, ale okazało się, że ta kobieta cały czas nami manipulowała. Przedstawiała swoje problemy zdrowotne w takim świetle, że my uwierzyliśmy, iż wózek inwalidzki i zamontowanie spornej platformy są jej niezbędne do egzystencji. Skoro sąsiadka jest pełnosprawna w domu: sprząta, pomaga w opiece nad trzyletnim dzieckiem, wychodzi na balkon na papierosa, to dlaczego za progiem własnego mieszkania staje się niepełnosprawna. Nie możemy się więc zgodzić na tak zamontowaną platformę, która nie jest przez sąsiadkę używana, a nam 
zgotowano piekło na ziemi – mówi mieszkanka bloku.

Wspólnota Mieszkaniowa słała więc pisma do urzędu miasta, do straży pożarnej, a za jej pośrednictwem do nadzoru budowlanego, w których informowała o nieprzestrzeganiu przepisów prawa budowlanego. Ich zdaniem montaż urządzenia pozbawił mieszkańców drogi przeciwpożarowej i radykalnie wpłynął na ich życie.

- Napisaliśmy też skargę, pod którą podpisało się 20 członków Wspólnoty, do prezydenta miasta Krzysztofa Matyjaszczyka na pracowników MOPS, bo to oni opiniowali i podjęli decyzje o przyznaniu dotacji na montaż platformy przyschodowej. Niestety pan Matyjaszczyk nie raczył ustosunkować się do naszego pisma, co uważamy za zwykłe lekceważenie nas mieszkańców. Odpowiedzi natomiast udzielił nam zastępca prezydenta Ryszard Stefaniak. Wiceprezydent w piśmie do nas stwierdził, że „wniosek naszej sąsiadki został uznany za zasadny i przyznano dotacje na zakup platformy”. Zdaniem pana Stefaniaka, MOPS swoje czynności wykonał prawidłowo, a wnioskodawczyni dopełniła wszelkich formalności – mówi mieszkanka bloku.

Przyznanie dotacji na platformę lub inne urządzenia dla niepełnosprawnych nie jest sprawą łatwą. Redakcja 7 dni prześledziła drogę od wniosku do montażu i wiemy już, jakie dokumenty są potrzebne, by dotację otrzymać. Osoba zainteresowana składa wniosek do MOPS-u do Sekcji Pomocy Osobom Niepełnosprawnym, a wraz z nim orzeczenie o niepełnosprawności, zgodę właściciela budynku na montaż urządzenia, projekt platformy i plan klatki schodowej oraz opinię straży pożarnej. Całe przedsięwzięcie ma być nadzorowane przez inspektora nadzoru budowlanego. Dofinansowanie może wynosić nawet do 95 % wartości inwestycji, a pieniądze pochodzą z PFRON-u, chociaż w ich rozdzielaniu pośredniczy MOPS. Cena takiego urządzenia to kwota około 30 tysięcy złotych. Procedura przyznania dotacji jest dość skomplikowana i długotrwała, chociaż nie zawsze o czym świadczy przykład ze Słowackiego.

- Wiceprezydent Stefaniak, tak zapędził się w obronie swoich podwładnych, że zapomniał o obowiązujących w naszym państwie przepisach. Skoro jest tak cudownie i montaż platformy odbył się lege artis, jak stwierdził w piśmie do nas wiceprezydent Stefaniak, to dlaczego nadzór budowlany orzekł, że jest inaczej? Zdaniem nadzoru wnioskodawczyni nie uzyskała wszystkich wymaganych prawem dokumentów do montażu platformy. Wyszło więc na to, że MOPS wydał kilkadziesiąt tysięcy publicznych pieniędzy tylko na podstawie szkicu poglądowego, do którego dziś nikt nie chce się przyznać. Pan Stefaniak całkowicie zignorował informacje o tym, że po zamontowaniu platformy wszyscy mieszkańcy klatki, poza wnioskodawczynią, zostali pozbawieni drogi ewakuacyjnej oraz niezbędnej przestrzeni do komunikacji.
Wiceprezydent Stefaniak nie dostrzegł jeszcze jednej ważnej kwestii, takiego małego niuansu. Wspólnota od sierpnia pisała pisma do urzędu, składała wnioski do straży pożarnej i czekała cierpliwie na odpowiedzi. A co robi MOPS? – nie czeka. W październiku przelewa pieniądze publiczne w sytuacji, gdy cała inwestycja stała jeszcze pod znakiem zapytania, bo przecież instytucje kontrolne mogły – podobnie jak mieszkańcy – uznać, że jest niezgodna z prawem. Dlaczego nie poczekano na opinie straży pożarnej i nadzoru budowlanego? To w pełni ukazuje, jak w Częstochowie funkcjonują takie instytucje, jak MOPS całkowicie podległe prezydentowi Matyjaszczykowi – stwierdza członek zarządu Wspólnoty.

Kontrola Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i straży pożarnej doszczętnie obaliła tezy urzędników magistratu, w tym wiceprezydenta Ryszarda Stefaniaka. Nadzór budowlany w wydanej decyzji nie pozostawia na wnioskodawczyni suchej nitki i obarcza ją odpowiedzialnością za montaż platformy przyschodowej bez wymaganych pozwoleń. W dokumencie czytamy: „zainstalowanie platformy nie zapewnia właściwych warunków ewakuacji ze względu na zawężenie biegu klatki schodowej do szer. 69 cm (przy złożonym urządzeniu).” Montaż platformy inspektorzy nazywają samowolą budowlaną, która stwarza zagrożenie dla zdrowia i życia mieszkańców. Nadzór budowlany w wydanej decyzji nakazuje demontaż platformy.

- I teraz robi się ciekawie...? Po pierwsze, okazało się, że urzędnicy, w tym wiceprezydent Stefaniak, legalizują w Częstochowie nielegalne przedsięwzięcia budowlane. Do tego, sami nie znają przepisów, a w sytuacji błędnej oceny brną uparcie w jej utrzymaniu.
Po drugie, mamy do czynienia z oczywistą niegospodarnością władz Częstochowy. Pieniądze publiczne zostały na urządzenie wydane. Należy się spodziewać, że firma, która platformę sprzedała raczej ich nie zwróci. Kto więc poniesie koszty? Nie wiem, czy platformę można zainstalować gdzieś indziej i jak do sprawy podejdzie fundator, czyli PFRON, który sfinansował urządzenie konkretnej wnioskodawczyni. A ja się pytam: czy urzędnicy, którzy nie dopilnowali inwestycji, a którym tak spieszno było wydać nieswoje pieniądze, zostaną pociągnięci do odpowiedzialności? Zdaniem mieszkańców naszego bloku pan Stefaniak wraz z pracownikami MOPS-u powinni przyjść i samodzielnie lub na własny koszt zdemontować tę platformę - twierdzi jedna z mieszkanek bloku przy ulicy Słowackiego.


Renata R. Kluczna

Komentarze (6)

10 lutego 2019

cwana inwalidka zrobiła w konia ZUS PFRON i sąsiadów


10 lutego 2019

dlaczego w Częstochowie tego typu urządzenia kupowane są w jednej firmie, a pracownicy MOPS wprost sugerują którą firmę wybrać.


10 lutego 2019

Małgorzata Mruszczyk dyrektor MOPS ponosi odpowiedzialność za swoich podwładnych i za ich "efektywną " prace. Bycie dyrektorem nie zwalnia z myślenia a tym bardziej z przestrzegania prawa.Przepisy z prawa budowlanego obowiązują wszystkich mieszkających w Polsce.


07 lutego 2019

MOPS i PAN PREZYDENT MATYJASZCZYK powinni oddać co do grosza pieniądze podatników,a może należałoby powiadomić CBA w jak prymitywny sposób wyprowadza się pieniądze podatników i łamania prawa,bo już spółki miejskie częstochowskie są na tapecie i CBA ma pełne ręce roboty,ale nasi włodarze są ponad prawem i nie boja się ,ani sadów,ani CBA i robią to co chcą,ich prawo nie dotyczy bo mają pełne poparcie w sądach częstochowskich i mieszkańców miasta Częstochowy gdyż bonzo otrzymał 54 % głosów i ma to w głębokim poważaniu i uprawia wolna amerykankę,jak jak pracownik ratusza powiedział(a kiedy oni działają zgodnie z prawe) to było w roku 2013 i się zgadza,a ta platform co zdemontują ze Słowackiego to powinni zamontować w Ratuszu,a najlepiej na Waszyngtona 5 ,wtedy pracownicy będą może mieli więcej czasu i wiedzy dla petenta,dostałam informacje na temat ustawy od 1 stycznia 2019r dotyczące przekształcenia z wieczystego na własność właścicieli,to mi bzdury opowiadał,że co 3 lata aktualizacja wyceny gruntów oczywiście skłamała ,bo ja sprostowałam,że 10 lat nie było,a jak usłyszałam że podatek gruntowy będzie naliczany od standardu mieszkania, to myślała,że zajadów ze śmiechu dostanę no cóż popatrzyłam na ta pracownice i wiemy jakich po znajomości mamy urzędników i jaką posiadają wiedzę - ŻADNEJ i co się dziwić,że platforma została zamontowana po znajomości,albo sposób na wyprowadzenie kasy z budżetówki tak w Częstochowie robią się milionerzy,V-ce prezydent Marszałek zarabiał 22.000 zł netto w roku 2016 może teraz więcej i co kto mu co zrobi,nic nie robi a kasiura leci, to się chłop ustawił,zaś biedny Miro. Soborak skończył sromotnie i nic się nie stało potrącił dziecko a go uniewinnili no i mamy "SĄDY NIEZAWISŁE"ha,ha,ha i tak się żyje i częstochowianie są szczęśliwi i cieszą się,że miastem zarządzają "GENIUSZE" prawda ? i jet jak jest,a będzie jeszcze gorzej ,w następnych wyborach p.Matyjaszczyk będzie miał poparcia 80 % jak Putin


07 lutego 2019

A mnie interesuje do kogo teraz winda należy? Zakupiona za publiczne pieniądze, a więc w pewnym procencie za moje i mojej rodziny,więc mam nadzieje,ze po zdemontowaniu inwalidka urządzenia nie przehandluje a pieniędzy sobie nie przywłaszczy.Winną całej sprawy jest osoba z MOPS,która przyjmuje wnioski,skoro nie było kompletu dokumentów wniosek należało odesłać wnioskodawczyni do uzupełnienia. Komuś bardzo zależało i bardzo poszedł na skróty, nawet narażając czyjeś życie i zdrowie.


07 lutego 2019

Co tydzień Tygodnik informuje o fuszerkach jakie popełnia MOPS i wiceprezydent Stefaniak.Nasuwa się pytanie - czy prezydent Matyjaszczyk wie co dzieje się w magistracie i podległych mu urzędach? Prezydent Matyjaszczyk jest odpowiedzialny za prace swoich urzędników, bo to on ich powołał na piastowane stanowiska,więc to Matyjaszczyk ponosi największą odpowiedzialność. ## Jaki Pan taki kram ##


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama