7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

05 grudnia 2018

Radni SLD wskazali radnym PiS, gdzie ich miejsce

Radni SLD wskazali radnym PiS, gdzie ich miejsce

7 dni
Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości w Częstochowie nie mogą pogodzić się z faktem, że żaden z członków rady miasta z PiS nie został wiceprzewodniczącym rady. Do niefortunnej dla partii Jarosława Kaczyńskiego decyzji doszło podczas pierwszej sesji nowej rady miasta. Wówczas to wybrano jej przewodniczącego i aż trzech wiceprzewodniczących. Wszyscy pochodzą z koalicji SLD-PO. Tym samym ekipa rządząca miastem, w brutalny sposób pokazała członkom PiS, gdzie ich miejsce.

W poprzedniej kadencji, wybór przewodniczącego rady miasta Częstochowy (ostatecznie został nim Zdzisław Wolski z SLD) nie odbył się tak gładko. Zamieszanie wywołali radni Marcina Marandy, którzy wówczas nie chcieli poprzeć kandydata PiS-u. Tym razem nie było takich emocji. Klub SLD zgłosił własnego kandydata na przewodniczącego i jak się po chwili okazało Zdzisław Wolski był jedynym pretendentem na tę funkcję. Tak na marginesie, Wolski przewodniczy radzie miasta po raz trzeci. W tajnym głosowaniu poparło go 17 radnych, 10 było przeciw, jeden głos był nieważny.
Nerwowość na sali sesyjnej pojawiła się przy wyborze wiceprzewodniczących. Zgłoszono cztery kandydatury. SLD - Ewelinę Balt, PiS - Monikę Pohorecką, PO aż dwóch kandydatów - Jacka Krawczyka i Przemysława Wronę. Zgodnie jednak ze statutem rady, przewodniczący może mieć tylko trzech zastępców. W głosowaniu wybrano Ewelinę Balt, Przemysława Wronę, Jacka Krawczyka, pomijając tym samym kandydatkę Prawa i Sprawiedliwości. Stało się tak ze względu na układ sił w 28-osobowej radzie. Koalicja SLD-PO dysponuje 17 głosami (12 radnych z SLD i 5 z PO), PiS - 10 radnymi oraz jeden głos ma radna niezależna ze „Wspólnie dla Częstochowy”.

Już podczas sesji radni Prawa i Sprawiedliwości nie kryli oburzenia, zwłaszcza że jako drugi co do wielkości klub nie mają własnego wiceprzewodniczącego. Koalicja dała do zrozumienia radnym i członkom lokalnego PiS, że kompletnie ich nie szanuje i nie będzie się w przyszłości z nimi liczyć.

Zapytaliśmy reprezentantów poszczególnych klubów, jak oni oceniają brak wiceprzewodniczącego przez Prawo i sprawiedliwość.

Radny Zdzisław Wolski (SLD) – przewodniczący rady miasta Częstochowy

- Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie ma swojego reprezentanta w prezydium rady?

- Niestety, ja nie mogę nic w tej sprawie powiedzieć, bo nie uczestniczyłem w rozmowach, dotyczących wiceprzewodniczących rady miasta.

Radny Jacek Krawczyk (PO) – wiceprzewodniczący rady miasta Częstochowy

- Dlaczego nie dopuściliście do sytuacji, w której PiS miałby swojego wiceprzewodniczącego?
- A dlaczego mielibyśmy dopuścić?

- Chociażby dlatego, że są drugą siłą w radzie. Mają aż 10 radnych...
- Decyzja rady miasta.

- Podobno była to decyzja Platformy Obywatelskiej.
- Decyzja rady miasta.
Złożyliśmy wnioski – przeszły. Tak więc wybraliśmy przewodniczącego i wiceprzewodniczących rady miasta. Ja natomiast zastanawiam się, dlaczego w sejmiku województwa śląskiego nie wybrano nikogo z Koalicji Obywatelskiej, tylko wszyscy przewodniczący komisji i prezydium są z Prawa i Sprawiedliwości (prócz jednego wyjątku z PSL-u). Dla przykładu, w Radomiu Prawo i Sprawiedliwość stworzyło nawet 13 komisji rady miasta, po to żeby każdy z członków klubu PiS miał przewodnictwo w jakiejś komisji. Do prezydium zostało wybranych dwóch wiceprzewodniczących, pozostawiając jeden wakat i nie wybrano tam nikogo z Koalicji Obywatelskiej. Myślę, że takie pytania mogą pojawiać się w całym kraju.

- Do sytuacji w sejmiku województwa śląskiego doszło po wyborze wiceprzewodniczących w Częstochowie, więc trudno mówić o „rewanżu”...
- Ale proszę zauważyć, że radni Prawa i Sprawiedliwości mają swoich przewodniczących w komisjach rady miasta Częstochowy.

- Na 10 komisji, ilu przewodniczących ma PiS?
- Albo dwóch albo trzech, nie pamiętam. Przewodniczącą komisji jest też jedna radna niezależna, dwójka od nas, a reszta z SLD.

Radny Piotr Wrona -  szef klubu radnych PiS

- Dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie ma swojego wiceprzewodniczącego w radzie miasta?
- Również chciałbym uzyskać odpowiedź na to pytanie. Ja przed radą rekomendowałem moją koleżankę Monikę Pohorecką. Uważam, że byłaby to najlepsza wiceprzewodnicząca. Poza tym, zdobyła więcej głosów niż ustanowieni dwaj wiceprzewodniczący z Platformy Obywatelskiej: Jacek Krawczyk i Przemysław Wrona - razem wzięci. Radni totalnej opozycji zdecydowali jednak inaczej. To nie świadczy źle o nas, ale o rządzących tym miastem.
Proszę zwrócić uwagę, że 5-osobowy klub Platformy Obywatelskiej ma dwóch wiceprzewodniczących, a my tworząc 10-osobowy klub nie mamy ani jednego.

- Dlaczego PiS nie wystawiło swojego kandydata na przewodniczącego, co prawda szanse i tak były niewielkie, ale podkreślilibyście swoją obecność w radzie?
- Zastanawialiśmy się nad tym i nie jest pani pierwszą osobą, która nas o to pyta. Potrafimy uszanować wybór mieszkańców. Częstochowianie największym poparciem obdarzyli SLD i dzięki temu dziś mają w radzie 12 głosów. Wyszliśmy z założenia - dla sprawiedliwości, dla demokracji - że największy klub powinien mieć własnego przewodniczącego. Mało tego, gdy rozmawiałem w kuluarach wyraziłem zdanie, że jeżeli pozostałe kluby poprą naszą kandydatkę Monika Pohorecką na wiceprzewodniczącą rady miasta, to my poprzemy przewodniczącego Wolskiego. Przecież musimy ze sobą przez najbliższe 5 lat żyć i funkcjonować - tego wymaga dobro wszystkich mieszkańców. Niestety klub SLD powiedział, że nie poprze naszego kandydata, więc i my nie poparliśmy kandydatów innych klubów.
Ta sytuacja świadczy o tym, że totalnej opozycji nie zależy na demokracji i Konstytucji, zależy tylko na własnych stołkach.

- Co straci klub radnych PiS-u z powodu braku własnego wiceprzewodniczącego?

- Prezydium rady, tak jak w prezydium Sejmu i Senatu, ustala porządek i harmonogram sesji. Wiceprzewodniczący zawsze współpracuje z przewodniczącym i bardzo często reprezentuje go na zewnątrz, nie jako członek klubu czy partii, ale w imieniu całej rady. Najczęściej na wszelkiego typu spotkania i uroczystości zapraszany jest przewodniczący i to on deleguje swoich wiceprzewodniczących. Z całą pewnością jest to strata wizerunkowa chociaż nie dla nas, ale dla totalnej opozycji i rządzących tym miastem, bo nie potrafili się zachować jak trzeba. Takie sytuacje też zadziały się w innych miastach, więc myślę, że był to nacisk odgórny. Niech się wstydzą. Ja mam głowę podniesioną wysoko, wszystko zrobiłem jak trzeba. Dodam, że nikt nie miał w stosunku do pani radnej Moniki Pohoreckiej żadnych uwag. Nie było też informacji, abyśmy  przedstawili innego kandydata na wiceprzewodniczącego, bo na przykład nie akceptowana jest kandydatura radnej Pohoreckiej. Po prostu nie, bo nie.

***


To, że przeciwnicy polityczni próbują utrącić swoich konkurentów w zasadzie jest zrozumiałe. Oznacza to jednak, że lokalny PiS nie ma w Częstochowie nic do powiedzenia.


Renata R. Kluczna

Komentarze (2)

11 grudnia 2018

Czy nie można też tak zrobić w Sejmie i Senacie. Pokazać opozycji totalnej gdzie jej miejsce???


08 grudnia 2018

Pisiory w Częstochowie na to latami pracowali i dalej układają się z komuchami


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama