7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

27 listopada 2018

Podziemny Salon Prasowy 7 dni zdominowały tematy wyborcze

7 dni
Listopadowy Salon prasowy rozpoczął się dość spokojnie od tradycyjnego tematu, jakim jest MPK.
- W autobusach MPK bardzo często śmierdzi, niejednokrotnie moczem, a to dlatego, że kierowcy nie reagują, gdy do autobusu wsiada pijany lub bezdomny człowiek. Widziałem nieraz kierowców, którzy zdecydowanie sprzeciwiali się zabraniu z przystanku osoby będącej pod wpływem alkoholu lub bezdomnej, ale to są niestety wyjątki. Dlaczego my, pasażerowie, uczciwie płacący za bilety nie możemy liczyć na w miarę czyste siedzenia w autobusach? Dlaczego zmusza się nas do wąchania wszelkiego rodzaju paskudnych „aromatów”? Rada jest jedna: wyraźny nakaz dla kierowców, by nie wpuszczali „podejrzanych” osób, a ponadto częstsze sprzątanie i czyszczenie pojazdów – mówi jeden z uczestników Salonu.

Kolejny głos z sali dotyczył już znacznie poważniejszego tematu.
- Ja i wielu moich znajomych, zwolenników Prawa i Sprawiedliwości, jesteśmy mocno zażenowani i rozgoryczeni faktem, że w wyborach samorządowych, jako kandydata na prezydenta z Komitetu PiS wystawiono ponownie - po raz trzeci - Artura Warzochę. Ktoś z kierownictwa tej partii musiał chyba bardzo nie chcieć, by jej przedstawiciel wygrał. Żaden dobry i wytrawny strateg nie wystawia kandydata, który ma już za sobą dwie porażki. To wygląda jak celowe działanie, niemalże sabotaż. To bardzo źle świadczy o częstochowskich strukturach Prawa i Sprawiedliwości. My, sympatycy PiS-u czujemy się po prostu oszukani – wypowiedział się jeden z mieszkańców.

Gdy dyskusja weszła na tematy polityczne, uczestnicy Salonu zdecydowanie się ożywili.
- Mam nadzieję, że częstochowianie szybko rozliczą Krzysztofa Matyjaszczyka i SLD z obietnic przedwyborczych. Pan prezydent miał „piękną kampanię wyborczą”. Nie tylko zalał miasto plakatami ze swoją podobizną, ale spotykał się z mieszkańcami, brał udział w wielu miejskich wydarzeniach, pod jego patronatem odbywały się niemalże wszystkie imprezy kulturalne w Częstochowie. Przy tym był bardzo hojny i uprzejmy. Niejednokrotnie częstował słodyczami, wymieniał uściski dłoni. Niektórzy mówią, że ludzie go wybrali, bo to taki „swój chłop, co wyjdzie do ludzi i zagada. No i ile zrobił dla naszego miasta...”. Szkoda, że ci wszyscy ludzie nie wiedzą, a może nie chcą przyjąć do wiadomości, że większość dużych inwestycji miejskich, jak na przykład remont Alei i placu Biegańskiego, to zasługa prezydenta Tadeusza Wrony. To za jego rządów doszło do podpisania umowy. I nie ważne, kto rządziłby Częstochową po Wronie, musiałby te i inne inwestycje dokończyć. Więc żadna to wielka zasługa Krzysztofa Matyjaszczyka, on tylko wszedł „w buty Tadeusza Wrony”. Poza tym dobrze by było, by redakcja sprawdziła, jakie na dzień dzisiejszy jest zadłużenie Częstochowy, bo wiem że ogromne. Kiedy my to spłacimy, skoro w mieście nie ma żadnego przemysłu, a młodzi ludzie masowo opuszczają Częstochowę? Kto zatem zarobi na ten wielomilionowy dług? - mówi starszy mężczyzna.

- A ja chciałem powiedzieć, że Częstochowa była pięknie udekorowana przed wyborami. Kolorowa jak nigdy przedtem. A dlaczego? A no dlatego, że nasz prezydent „pozwolił” - po poprzednich wyborach – by wszystkie miejskie słupy były darmowe. Więc nic dziwnego, że kandydaci różnych opcji z tego skorzystali i wieszali się, gdzie popadnie. A mówiąc poważnie, jest to wyraz daleko idącej niegospodarności prezydenta Matyjaszczyka. To on jest gospodarzem miasta i jego obowiązkiem jest dbać o dobro, interesy i finanse miejskie. Kampania wyborcza to doskonała okazja, by do kasy miasta wpłynęły dodatkowe pieniądze. Ale widocznie naszemu prezydentowi na tym nie zależy. Co do wyborów, to wielu mieszkańców zauważyło, że zabrakło wywieszonych informacji o umiejscowieniu lokali wyborczych. To nie do pomyślenia – stwierdził kolejny uczestnik spotkania.

Na tym nie koniec tematów wyborczych.
- Minęło już trochę czasu od wyborów i większość plakatów i banerów zniknęło z miejskich slupów. I bardzo pięknie, to się chwali. Ale chciałem zwrócić uwagę, że wiele z tych materiałów nie jest zdejmowanych, tylko zrywanych. Co gorsza na słupach zostają odstające plastikowe obejmy albo druty. Niejednokrotnie są one dokładnie na wysokości głowy człowieka, więc przechodząc obok takiego słupa można sobie tym drutem „wyjąć oko”. To szczyt bezmyślności, niechlujstwa i braku odpowiedzialności kandydatów startujących w wyborach – to kolejny głos w dyskusji.

- A dla mnie szczytem niegospodarności prezydenta Matyjaszczyka jest cała historia z zakupem autobusów hybrydowych wartych 60 mln zł. Efekt jest taki, że autobusy rdzewieją gdzieś na parkingu, bo się do użytku nie nadają i co gorsza istnieje prawdopodobieństwo, że Częstochowa będzie musiała te 60 mln zwrócić Narodowemu Funduszowi Ochrony Środowiska. Czy może być większy dowód niegospodarności? Zresztą tu winny jest także ówczesny prezes MPK, który umowę podpisał – mówi uczestnik Salonu.

Gdy emocje polityczne opadły, przeszliśmy do kolejnych tematów.
- Chciałem podziękować, że ktoś w końcu zainteresował się wyglądem grobu żołnierzy radzieckich na Cmentarzu Kule i przed Dniem Wszystkich Świętych został on uprzątnięty. Z pewnością jest to zasługa redakcji Tygodnika 7 dni, która opisała temat. Szkoda tylko, że w dalszym ciągu pomnik małego żołnierza nie został odrestaurowany. Tylko patrzeć jak się zawali – stwierdził jeden z mieszkańców.

- Ja natomiast chciałam poruszyć kwestię budowy bloków komunalnych w Częstochowie. Ostatnio miasto odtrąbiło wielki sukces, bo oddało nowe budynki na Wyczerpach. Teraz zachęca mieszkańców do ich kupna, tylko, że... chętnych brak, bo ponoć czynsze są zaporowe. Więc gdzie ten sukces? Jaki to budynek mieszkalny dla mniej zamożnych? Zresztą chcę zauważyć, że pod niedawno wybudowanym blokiem komunalnym przy ul. Pułaskiego za marketem Tesco, parkują samochody z tzw. wyższej półki. Dziwne to, że kogoś stać na luksusowy samochód, a mieszka w bloku komunalnym. Może należałoby dokładniej sprawdzać, komu się taki lokal sprzedaje? Czy faktycznie takie osoby mają tak niskie dochody, że kwalifikują się do otrzymania mieszkania z miasta? - stwierdziła jedna z mieszkanek.

W odpowiedzi głos zabrał inny uczestnik Salonu.
- Uważam, że jest w tym sporo prawdy. Ja akurat mieszkam w bloku administrowanym przez ZGM TBS i są tam osoby, które przez większość życia były na bezrobociu, korzystały z pomocy MOPS i innych instytucji i nagle po 10 latach wykupiły mieszkanie za ogromne pieniądze. Przecież to na kilometr śmierdzi oszustwem. Skoro komuś brakuje na chleb, to jakim cudem uzbierał na wykup mieszkania? Miasto powinno dokładniej sprawdzać, czy ktoś faktycznie jest w trudnej sytuacji materialnej i potrzebuje pomocy, a nie utrzymywać oszustów i krętaczy. To nieuczciwe w stosunku do całej rzeszy mieszkańców – stwierdziła kolejna osoba.

Na koniec spotkania pojawił się głos rozsądku.
- Moim zdaniem za mało w naszym mieście mówi się o rzeczach naprawdę ważnych, dotyczących bezpośrednio mieszkańców. I tu nasuwa mi się kilka tematów. Po pierwsze, dlaczego dopiero po 10 latach od remontu Alei i placu Biegańskiego są one czyszczone i dlaczego „tylko” one? A co z innymi przyległymi do Alei ulicami, co z przystankami, chodnikami? Dlaczego wszędzie jest tak brudno, dlaczego nie są sprzątane na bieżące opadłe liście, które gnijąc, nie dość, że szpecą, to jeszcze można się na nich poślizgnąć? I tak bym chciał przejśc do kolejnego tematu - skoro jest mało bezrobotnych, to po co utrzymywać tak dużą instytucję jak Urząd Pracy? Można by zmniejszyć ilość pracowników i w ten sposób zyskać dodatkowe pieniądze dla miasta.
Jestem już wiekowym człowiekiem, podróżuję dużo po Polsce i często słyszę, że w Częstochowie jest straszne dziadostwo, że kiedyś tak nie było. Ludzie mówią: „macie Jasną Górę, ale czemu na chodnikach jest tyle śmieci, czemu tak mało koszy” itd. To przykre słyszeć takie opinie na temat swojego miasta – spuentował spotkanie starszy mężczyzna.

Na kolejny Podziemny Salon Prasowy 7 dni zapraszamy w poniedziałek 3 grudnia br., o godz.16.00 do Kawiarni Caffe del Corso (III Aleja NMP 53).


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama