7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

05 października 2018

Polityczne kłamstewka

7 dni
- Teraz podczas kampanii wyborczej spotykamy się z ludźmi, którzy pytają nas: jak to jest, że pan Maranda już został prezydentem, skoro jeszcze nie było wyborów? To właśnie pytania zwykłych, prostych ludzi skłoniły mnie do złożenia wniosku o powstrzymanie tego szaleństwa nieprawdy. Proszę sobie wyobrazić, że nadal są w Częstochowie ludzie, którzy nie wiedzą, kto jest prezydentem naszego miasta. Pisanie o sobie „prezydent” jest jawnym wprowadzeniem wyborców w błąd, bo przecież pan Maranda prezydentem Częstochowy nie jest, nigdy nie był, a czy będzie kiedykowliek... zdecydują wyborcy. Ludzie takie hasła przyjmują za dobrą monetę. Poza tym strasznie mnie to rusza, że pan Maranda na plakatach pisze: „wreszcie uczciwa propozycja”, gdzie tu uczciwość...? - pyta Maria Kucharska, która złożyła wniosek do sądu.

- My jako komitet seniorów, zgodnie z nazwą naszego Komitetu Wyborczego Wyborców SENIOR 500+, działamy w tej kampanii w sposób uczciwy: chodzimy po ulicach, rozmawiamy z ludźmi, promujemy siebie tak, jak umiemy najlepiej, chociaż większość z nas nie ma doświadczenia, bo  nigdy nie kandydowaliśmy w żadnych wyborach – ja też. My seniorzy czujemy się, jak obywatele piątej kategorii. Mnie na przykład nie stać na wykupie leków, a tak w ogóle to starszym osobom ciężko się żyje. Postanowiliśmy więc coś zrobić i chcemy sami decydować o sobie. Wiemy przy tym, że seniorzy zagłosują na seniorów. Dlatego taka nieuczciwość kandydata na prezydenta Marcina Marandy, tak mną wstrząsnęła – mówi Maria Kucharska.

Poszło o plakaty reklamowe, których kandydat na prezydenta Częstochowy z KWW Marcin Maranda Mieszkańcy Częstochowy pisze o sobie: prezydent. Zdaniem Marii Kucharskiej, tak przedstawione hasło zawiera nieprawdziwą informację, czym wprowadza wyborców w błąd.
Wniosek w trybie wyborczym kandydatki na radną z KWW SENIOR 500 + trafił do Sądu Okręgowego w Częstochowie w czwartek. W piątek sędzia ustalił termin rozprawy na poniedziałek. Sąd dał tym samy kandydatowi Marandzie czas  na przemyślenie, co zrobić w przypadku przegranej. Konkurenci polityczni nie są zadowoleni z braku decyzji sędziego, gdyż – jak twierdzą – kandydat Mieszkańców Częstochowy dostał od sądu dodatkowy czas na reklamę - cały weekend. Maria Kucharska we wniosku domaga się wycofania z przestrzeni publicznej banerów i ulotek reklamowych oraz sądownego zakazu głoszenia przez komitet Marandy, że jest on prezydentem. Nie domaga się natomiast przeprosin ani nawet pieniężnego zadośćuczynienia. Za przykład wnioskodawczyni podaje wyrok w bardzo podobnej sprawie wydany przez Sąd Okręgowy w Kaliszu, w którym orzeczono zakaz kandydatowi na prezydenta Kalisza rozpowszechniania nieprawdziwych informacji. 

Sądowa lawina

Procesy w trybie wyborczym (taki proces powinien się odbyć w ciągu 24 godzin) zapoczątkował Koniecpol. To tam kandydat na burmistrza Dominik Kościański ostatecznie wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Katowicach (sąd w Częstochowie był innego zdania) nakazał sprostować podaną przez niego informację, która – zdaniem obecnego burmistrza (również kandydującego w tych wyborach) Ryszarda Suligi godzi w jego wizerunek wyborczy. 
Na tym nie koniec sądowych potyczek z wyborami w tle. W poniedziałek ma dojść do kolejnego procesu, tym razem temat dotyczy Blachowni. Tak, jak w poprzednich sprawach i tu chodzi o upublicznienie informacji przez kandydatkę na burmistrza Blachowni Anettę Ujmę, którą obecna burmistrz Szymańska (także kandydująca w wyborach) uważa za nieprawdziwą. 

Z całą pewności na obecnie trafiających procesach się nie zakończy, chociaż do wyborów coraz bliżej, więc i czasu na sądowe spory coraz mniej. Pogłoski dotyczą np. spornej kwestii, gdzie kandydat na radnego mieszka, a musi zamieszkiwać w miejscowości, w której kandyduje. Wątpliwości - zdaniem niektórych kandydatów - pojawiły się przy osobie Pawła Poliszewskiego, który startuje z listy Mieszkańców Częstochowy. Niestety politycy nie przeciągają się na merytoryczne argumenty, ale szukają haków na siebie nawzajem.
Na szczęście to nie wyborcy decydują o tym, kto powinien kandydować i czy mówi prawdę – to domena sądów. My natomiast zdecydujemy przy urnach wyborczych, komu z tego tłumu kandydatów... wierzymy.


Renata R. Kluczna

Komentarze (3)

11 października 2018

Panie Pawle - semantyka bo np: ta Pani mija się z prawdą to inaczej ta Pani kłamie- Maria a dla wszystkich zainteresowanych nie należałam i nie na leże do żadnej partii warto walczyć o każdego SENIORA


09 października 2018

Wniosek KWW Senior 500+ został przez sąd oddalony, co było z góry wiadome. Man Maranda stosował określenie "Prezydent Maranda" na materiale wyborczym, co rzeczą logiczną jest dla przeciętnego wybory, że to tylko zwrot marketingowy. Jak KWW Senior 500+ mógł tego nie rozumieć? Ciekawe kto pokryje teraz koszty sądowe?


07 października 2018

Seniorzy 500 + brawo


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama