7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

25 sierpnia 2018

Prowadzisz działalność gospodarczą...? Spodziewaj się od kontrahenta nie całej, a podzielonej płatności

7 dni
Jeden z lokalnych przedsiębiorców uważa, że temat z którym się do nas zgłosił jest zbyt mało nagłośniony i – przynajmniej w jego przypadku – był ogromnym zaskoczeniem.
- Kilka dni temu otrzymałem płatność na konto firmy od instytucji państwowej. Wcześniej wykonałem dla tego urzędu pewną usługę, a potem wystawiłem fakturę VAT. W wyznaczonym na fakturze terminie na konto mojej firmy wpłynęła kwota netto, a osobno na jakieś subkonto – o którym wcześniej nie wiedziałem – podatek VAT od tej faktury. Instytucja państwowa, a raczej samorządowa rozdzieliła kwotę brutto, na netto i VAT, wpłacając mi należność wynikającą z faktury na dwa różne konta. Bardzo byłem zaskoczony całą sytuacją, więc dopytałem tu i ówdzie, o co chodzi. Okazało się, że sprawa jest niezmiernie ważna dla wszystkich osób, prowadzących działalność gospodarczą. Niestety ani instytucje publiczne ani media niewiele o tym mówią.
Czy Tygodnik 7 dni mógłby przybliżyć ten temat lokalnym przedsiębiorcom?

Rzeczywiście nasz Czytelnik ma rację, bo od 1 lipca 2018 roku obowiązują nowe zasady opłacania faktur VAT. Mówimy tu o sytuacji w tak zwanym obrocie gospodarczym, w której jedna firma płaci drugiej firmie, na podstawie wystawionej wcześniej faktury. Ministerstwo Finansów kilka miesięcy temu nakazało wszystkim bankom stworzenie subkont do rachunków firmowych. Wpłacający, gdy przelewa pieniądze z własnego konta na konto odbiorcy, ma możliwość wyboru nowej metody zwanej Split payment, czyli podzielenia płatności na kwotę netto i osobno na wartość podatku VAT, wynikających z faktury. Wartość netto wpłynie wówczas na główne konto odbiorcy, a podatek VAT z kolei trafi na nowe subkonto, które już każda firma posiada. Problem jednak w tym, że środki zgromadzone na VAT-owskim subkoncie służyć mogą jedynie do regulowania należności podatkowych VAT z urzędem skarbowym oraz do opłaty własnych faktur kosztowych.

Przeciwnicy nowego mechanizmu uważają, że w ten sposób Państwo Polskie ogranicza przedsiębiorcom dostęp do zgromadzonych środków i komplikuje prosty mechanizm rozliczania podatku VAT. Jeśli przedsiębiorca na subkoncie VAT-owskim będzie miał zbyt mało środków, by uregulować na rzecz fiskusa bieżący podatek VAT wówczas dokonuje dwóch płatności – częściowo z subkonta VAT-owskiego, a częściowo z głównego. Gorzej – dla przedsiębiorcy – gdy podatek należny urzędowi skarbowemu jest mniejszy niż zgromadzone na subkoncie VAT-owskim pieniądze. Wówczas, właściciel firmy będzie mógł wystąpić do fiskusa o zwrot podatku VAT, ale... Dziś termin zwrotu wynosi 60 - 90 dni, Ministerstwo co prawda zapewnia, że w przypadku przedsiębiorców korzystających z podzielonej płatności ten termin skróci się do dni 25, ale na ile urzędy zastosują się do zaleceń Ministerstwa – pokaże życie.

Wielkim zwolennikiem i oczywiście pomysłodawcą nowej metody rozliczeń pomiędzy firmami jest Ministerstwo Finansów. Jego zdaniem nowy system ma przeciwdziałać oszustwom podatkowym i zapobiegać znikaniu VAT-u, zapłaconego przez kontrahentów bez odprowadzenia go do urzędu. Pracodawcy natomiast alarmują, że nowa metoda stwarza ogromne ryzyko utraty płynności finansowej, zwłaszcza małych podmiotów gospodarczych i sprzyjać będzie zatorom płatniczym, co może spowodować upadek wielu drobnych przedsiębiorstw, a w przypadku większych przyczyni się do wyhamowania inwestycyjnego.

Subkonto VAT-owskie utworzone przez banki jest nieodpłatne. Bankierzy także nie szczędzą jednak słów krytyki uważając, że nowy system to zupełnie niezrozumiała i antyrynkowa ingerencja państwa w politykę każdego przedsiębiorcy. Poza tym zadają pytanie: kto ma ponieść koszty wdrożenia tak skomplikowanej operacji, która wymaga od banków dużych zmian w systemach informatycznych.
Na szczęście Ministerstwo Finansów nowy system nie uważa za obligatoryjny. Wpłacający może podzielić wpłacaną kwotę na netto, a osobno na VAT, ale nie musi. Może wpłacić całą kwotę na główne konto odbiorcy, tak jak dotychczas. Ponieważ jednak Ministerstwo zaleca korzystanie z nowej metody zwłaszcza instytucjom publicznym, już część z nich wdraża je w życie. Stąd sytuacja naszego Czytelnika, który współpracując z jedną z gmin, otrzymał należność wynikającą z faktury, podzieloną na dwa różne konta. Niewykluczone, że dobrowolność w przypadku prywatnych firm w przyszłości stanie się jednak obowiązkowa, na co przedsiębiorcy muszą być przygotowani.


Renata R. Kluczna

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama