7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

22 sierpnia 2018

Niestety, murowany kandydat (część 1.)

Niestety, murowany kandydat (część 1.)

7 dni
Wiemy już - z grubsza - kto w Częstochowie zamierza być kandydatem na prezydenta i radnego, i w związku z tym wystartować w wyborach samorządowych. Na tej podstawie można już dziś pokusić się o drobną analizę tego, jak wyglądała będzie lokalna scena polityczna zarówno przed, jak i po październikowych wyborach.
Nasze elity polityczne zapewne z wieloma tezami wysuniętymi w tym materiale nie będą się zgadzać. Zachowując jednak dalece idący obiektywizm postaramy się przedstawić obecną sytuację polityczną na terenie Częstochowy. Zaczynamy od SLD.

Wyborczy wyścig ruszył, po tym gdy premier Mateusz Morawiecki ogłosił termin wyborów samorządowych. Do urn pójdziemy 21. października. Wszyscy ci, co zamierzają zasiąść w fotelach prezydentów, burmistrzów, wójtów i radnych, mają więc niewiele czasu na przeprowadzenie kampanii wyborczych.

Na częstochowskiej scenie politycznej prym wiedzie – już od lat – Sojusz Lewicy Demokratycznej. I chociaż w całej Polsce partia lidera Włodzimierza Czarzastego w zasadzie nie istnieje, w Częstochowie ma się dobrze, a wręcz rośnie w siłę. Daleko nam, Tygodnikowi 7 dni do chwalenia obecnie rządzących miastem zwłaszcza, że o grzechach prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka (SLD) i jego świty, piszemy w prawie każdym wydaniu gazety. Na przekór zdrowemu rozsądkowi mieszkańcy jednak w kolejnych wyborach głosują za Matyjaszczykiem i SLD. W czym tkwi sekret? W jedności. Członkowie i sympatycy lokalnego SLD są niczym jedna pięść – każdy ma swoją rolę do odegrania, a w związku z tym obowiązki i przywileje. I nawet jeśli dochodzi między nimi do konfliktów są one skrzętnie zatajane.

Wiadomo, że od wielu lat obecny prezydent Częstochowy Krzysztof Matyjaszczyk marzył o utworzeniu własnego ugrupowania. Wiadomo też, że pozostali wpływowi członkowie Sojuszu nie mogli się na to zgodzić, gdyż oznaczałoby to koniec rządów SLD w mieście. Mimo licznych zapowiedzi ze strony Matyjaszczyka, zwłaszcza zakulisowych, nie będzie on siłą przewodnią – przynajmniej oficjalnie – nowego ugrupowania politycznego. Konflikt na tym tle trwał ładnych klika miesięcy, aż Matyjaszczyk podporządkował się dyscyplinie partyjnej. Częstochowski Sojusz Lewicy Demokratycznej wystawia swoi radnych i swojego prezydenta – Krzysztofa Matyjaszczyka.

Zrobi się ciasno

Siłą wspierającą lokalną lewicę ma być nowo utworzony komitet wyborczy „Wspólnie dla Częstochowy”, którego twarzą miał być Matyjaszczyk. WdC zostało zarejestrowane w Delegaturze Krajowego Biura Wyborczego w Częstochowie, zaledwie kilka dni temu. Pełnomocnikiem nowego komitetu jest Stanisław Gruszka oraz Gabriela Paprotna. Nowy na scenie politycznej podmiot, najprawdopodobniej nie będzie miał swojego kandydata na prezydenta, gdyż jego zadaniem jest pozapartyjne wzmocnienie Matyjaszczyka. Do „Wspólnie dla Częstochowy” garną się kandydaci na radnych, którzy albo nie chcą startować pod żadnym szyldem partyjnym albo nie są mile widziani w istniejących na rynku częstochowskim ugrupowaniach. Przeciwnicy działań Matyjaszczyka twierdzą, że nowe ugrupowanie powstało na złość posłowi Szymonowi Giżyńskiemu, liderowi lokalnego PiS i radnemu Marcinie Marandzie z Mieszkańców Częstochowy. Niezdecydowany, bezpartyjny elektorat ma rzekomo dostać wybór w postaci „Wspólnie dla Częstochowy” i stojącego w cieniu Krzysztofa Matyjaszczyka, który w tym samym czasie grzał się będzie w świetle jupiterów SLD.
Prócz miasta Częstochowy, Sojusz Lewicy Demokratycznej ma zakusy na sejmik wojewódzki, bo tylko poważne wpływy na Śląsku dają możliwość utrzymania w ryzach wszystkich członków i sympatyków. Głosy do sejmiku będą więc na wagę złota.

***

Częstochowskie SLD przez 8 lat rządów okopało się na każdym polu życia lokalnego. Ma swoich w magistracie, w spółkach miejskich, w radach dzielnic, w organizacjach pozarządowych, w klubach sportowych, a nawet w środowiskach akademickich. Ma też swoje media i świetnie zorganizowaną oprawę piarową. Do tego doskonale dogaduje się z hierarchami kościelnymi z arcybiskupem Wacławem Depo na czele i częstochowską Kurią Metropolitarną. SLD po prostu jest tak silne, jak słaba jest opozycja i dopóki ta ostatnia nie powstanie, Częstochową rządził będzie lokalny Sojusz Lewicy Demokratycznej.
Może to zbyt daleko idąc przypuszczenie, ale wynika z bacznej obserwacji lokalnej sceny politycznej: Krzysztof Matyjaszczyk zostanie ponownie prezydentem Częstochowy, tym razem na 5 lat i to już w pierwszej turze wyborów.

W kolejnym numerze przeanalizujemy pozostałe komitety wyborcze.

Informacje wyborcze w pigułce

Terminarz najbliższych wyborów samorządowych:
21.10. (niedziela) – pierwsza tura
4.11. (niedziela) – ewentualna druga tura
Wybory samorządowe będą odbywać się co 5 lat.
Obowiązywać będzie dwukadencyjność.
Elektorat wybiera tak zwaną władzę lokalną, czyli wójtów, burmistrzów, prezydentów, radnych gmin, powiatów i sejmiku wojewódzkiego.

Miasto Częstochowa wybierać będzie:
1 prezydenta
28 radnych
W wyborach powinno wziąć udział 178.902 osoby, uprawnione do głosowania.

Powiat częstochowski wybierać będzie:
2 burmistrzów
14 wójtów
265 radnych, w tym do rady powiatu
W wyborach powinno wziąć udział 110.965 osób, uprawnionych do głosowania.


Renata R. Kluczna

Komentarze (5)

13 września 2018

"Bolszewicy na mszy W pierwszych rzędach siedzą Całują sutannę I opłatki jedzą A ksiądz ich przytula I garnie do siebie Sbeków, kapusiów Co chcą miejsca w niebie Jezus na to patrzy Łez ma pełne oczy Pójdzie ksiądz do piekła Wyżej nie podskoczy"


11 września 2018

Matyjaszczyk dał intratne stanowiska i zadbał o rodziny polityków PiS już w 2011 roku,więc teraz siedzą cicho i mu nie przeszkadzają. Na byłego prezydenta można zwalać wine,bo to takie wygodne.


28 sierpnia 2018

Hahaha, 8 lat rządi i niby nadal naprawia rzekome błędy po Wronie? hahaha żenada.pl!


27 sierpnia 2018

Mówienie po 8 latach urzędowania o konieczności poprawiania błędów prezydenta Wrony brzmi jak żart. Tak samo można powiedzieć, że Wrona poprawiał błędy po niedorobionym intelektualnie Marasie. Ale to akurat prawda. A może warto wymienić błędy wciąż wymagające naprawy przez obecnego prezydenta lub napisać cóż takiego niesamowitego czyni on dla miasta, zamiast w prymitywny sposób powtarzać głupoty.


27 sierpnia 2018

Matyjaszczyk jest najlepszym prezydentem Częstochowy od bardzo wielu lat. Nikt nie patrzy na jego przynależność partyjną lecz na to co robi dla miasta i mieszkańców i jak musi poprawiać błędy po poprzedniku Wronie. Dlatego właśnie chcemy jego na prezydenta.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama