7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

20 czerwca 2018

Miejska spółka czyści papiery?

Miejska spółka czyści papiery?

7 dni
NASZ TEMAT

I stało się. Kamienica przy Al. NMP 49 została kilka dni temu sprzedana, ale nie poprzez „procedurę negocjacyjną w tak zwanym Dialogu”, którą prezes spółki miejskiej (Agencji Rozwoju Regionalnego) Marcin Kozak wdrażał od 2012 roku, ale w przetargu. Ten całkowity zwrot akcji zaskoczył przede wszystkim mieszkańców okolicznych bloków. Czyżby wycofanie się miejskiej spółki z tajemniczego „Dialogu z Inwestorami”, miałoby potwierdzać, iż rzeczywiście procedura ta odbyła się na pograniczu, a może z pogwałceniem prawa (o czym pisaliśmy już w 2013 roku)? Pytań jest więcej. Czy przetarg, który odbył się 12 czerwca 2018 roku w ogóle jest dopuszczalny? Co ze wcześniejszą umową i wyborem inwestora w ramach Dialogu? Co ze sporem sądowym, który wytoczyli ARR mieszkańcy okolicznych bloków, sprzeciwiający się budowie obiektu handlowego tuż przed ich oknami?

Nieruchomość, której losy opisywaliśmy już wielokrotnie, jest usytuowana w III Alei (obok tzw. „Popówki” – narożnego budynku na placu Biegańskiego), po stronie południowej i nosi numer Al. NMP 49. Na atrakcyjnej działce o powierzchni około 3.000 m kw. znajduje się jednopiętrowa kamienica w fatalnym stanie technicznym, zwłaszcza od frontu oraz duży, niezagospodarowany plac z dobrym dojazdem od tyłu, od ulicy Szymanowskiego. Przez wiele lat działka ta wraz z kamienicą była administrowana przez miejską spółkę ZGM TBS, która w imieniu magistratu zarządza wszystkimi nieruchomościami, będącymi własnością miasta. Przez lata żaden prezydent Częstochowy nie zrealizował nierzadko ambitnych planów zagospodarowania nieruchomości, np.  nowoczesnego centrum kulturalnego.

Dziwny Dialog

W 2012 roku jeden z naszych Czytelników zadał nam niewinne z pozoru pytanie: w jakim celu prezydent Matyjaszczyk przekazał kamienicę Al. NMP 49 spółce miejskiej ARR, skoro od zarządzania nieruchomościami jest inna miejska spółka ZGM TBS? Szybko okazało się, że Matyjaszczyk przekazał (wniósł aportem) ową nieruchomość do ARR, zabierając ją spod zarządu ZGM TBS, bez zgody radnych. Mógł to zrobić, gdyż kilka miesięcy wcześniej radni sami się ubezwłasnowolnili, zatwierdzając uchwałę o wyłącznej decyzyjności prezydenta w sprawach miejskich spółek. Po interwencji Tygodnika 7 dni zaskoczeni radni zmienili uchwałę i odebrali prezydentowi władzę nad miejskimi spółkami. Między jedną uchwałą a drugą, kamienica jednak zmieniła właściciela z ZGM TBS na ARR, a tego cofnąć się nie dało.  

Gdy prezesem miejskiej spółki ARR został zaufany człowiek Matyjaszczyka – Marcin Kozak, przedstawił on kolejny pomysł na kamienicę: zarobić na niej, sprzedając ją. Do dziś bez odpowiedzi ze strony miasta pozostało nasze pytanie: dlaczego magistrat pozbył się kamienicy, którą sam mógł sprzedać, zwiększając własny budżet? Zbycie nieruchomości przez ARR oznaczało zysk tylko dla miejskiej spółki. 
Lata całe ARR przeprowadzała tak zwane „postępowania negocjacyjne”, których nikt prócz autorów 14-stronicowego dokumentu, nie rozumiał. Do „Dialogu z Inwestorami” zgłosiło się dwóch oferentów, a musiało co najmniej dwóch, bo jak do tanga, tak i do dialogu potrzeba minimum dwojga. Zainteresowani nabyciem kamienicy wraz z działką byli: 
1. „Promenada Częstochowska” Sp. z o.o. (nie mylić z targowiskiem Promenada na Północy)

2. Literackie Towarzystwo Wzajemnej Adoracji „Li-TWA”. 

Pierwszy podmiot to przede wszystkim firma „Kar-Bud”, reprezentowana przez Karola Pilchowca, przedsiębiorcę budowlanego i developera, bardzo aktywnego przy powstawaniu nowych marketów. Drugi: Towarzystwo „Li-TWA” to wprawdzie sympatyczna grupa mocno leciwych panów (bez urazy), tworzących podobno nieprzeciętne dzieła literackie, ale trudno sobie wyobrazić, by dysponowali oni kwotą kilku milionów złotych na zakup nieruchomości przy Alei 49. Od początku więc wiadomym było, kto nabywcą będzie, chociaż szczegółów nikt w owym czasie nie znał, bo ARR zadbała, by informacje o postępowaniu były tajne.

Wiadomo, co będzie

Karol Pilchowiec, szef „Kar-Bud”-u, która to firma ostatecznie pokonała w postępowaniu w ramach Dialogu, wiekowych panów z Towarzystwa „Li-TWA”, od początku nie ukrywał (choć był oszczędny w szczegółach), co powstanie w miejsce starej kamienicy, a powstanie tak zwana Galeria Śródmiejska. Ma być to budynek wielofunkcyjny o powierzchni od 6 do 10 tys. m kw., z dokładnym podziałem pod konkretną działalność. W warunkach znalazł się zapis o minimalnej powierzchni biurowej, która wynosić ma około 35 procent. Pozostała przestrzeń galerii zajęta będzie przez handel oraz gastronomię.

Ostry protest mieszkańców

Firma „Kar-Bud” po wygranym Dialogu rozpoczęła działania porządkujące teren pod budowę. Wtedy, nieco poniewczasie, obudzili się mieszkańcy okolicznych bloków. Zaczęły się skargi i protesty. W wydanym oświadczeniu mieszkańcy stwierdzili: „Wielkość tej budowy narusza nasze podstawowe potrzeby i możliwości korzystania z własnych mieszkań. Inwestycja ta będzie znajdować się w odległości 10 metrów od naszego bloku i będzie w swoim najwyższym punkcie wyższa niż nasz i otaczające go budynki, więc bardzo duża część mieszkań będzie pozbawiona światła słonecznego. Zaburzona będzie również cyrkulacja powietrza wokół budynków (zbyt mała odległość). Ponadto, w związku z budową, zostaniemy pozbawieni tej resztki zieleni i ze wszystkich stron budynek będą otaczać betonowe chodniki. Nadmieniamy, że nasz blok stoi przy jednej z najbardziej ruchliwych ulic naszego miasta i wycinka drzew z terenu działki inwestycyjnej pozbawi nas już i tak mocno okrojonej możliwości oczyszczania powietrza przez zieleń. Inwestor, w swoich planach, zarezerwował w promieniu 500 m od tej inwestycji wszystkie miejsca parkingowe dla swoich klientów. To pozbawi możliwości parkowania nie tylko nas – bo nam już to zabroniono, ale również mieszkańców innych okolicznych ulic, a pragniemy dodać, że większość mieszkańców to ludzie starsi, dla których możliwość użytkowania własnego auta jest warunkiem niezbędnym, aby udać się do lekarza czy na zakupy. Nieustający hałas jeżdżących aut, nocne dostawy do Galerii, smród spalin, brak zieleni, prawidłowej cyrkulacji powietrza i niedostatek światła słonecznego, to tylko nieliczne przykłady, jak drastycznie zmieni się nasze życie po wybudowaniu tej inwestycji. Obecnie zostaliśmy pozbawieni możliwości bezpłatnego korzystania z dojścia, dojazdu do bloku oraz bezpłatnego dojścia do śmietnika pomimo tego, że jako Wspólnota Mieszkaniowa, sami, z własnych wygospodarowanych funduszy stworzyliśmy drogę dojazdową, bramkę parkingową, śmietnik i chodnik od strony zachodniej naszego bloku.” 
Z tymi, i wieloma jeszcze innymi argumentami mieszkańcy udali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Częstochowie, które jednak odmówiło im racji. Złożono więc skargę do wojewody śląskiego i do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach. Równolegle toczy się także postępowanie z powództwa mieszkańców w Sądzie Rejonowym w Częstochowie o zasiedzenie służebności gruntowej przejazdu i przechodu. Mieszkańcy chcą stać się właścicielami wewnętrznej drogi przed klatkami schodowymi, a także chodnika i powierzchni, na której znajduje się kontener na śmieci. Wszystkie działania prawne, które od trzech lat podejmują mieszkańcy bloków, sąsiadujących z przyszłą Galerią Śródmiejską, dotychczas skierowane były przeciwko Agencji Rozwoju Regionalnego, gdyż to ona – mimo wyłonienia inwestora w ramach Dialogu – nadal była właścicielem kamienicy Al. NMP 49 wraz z działką. Teraz mieszkańcy będą mieli zagwozdkę.

Stary - nowy inwestor

Kilka dni temu odbył się, ogłoszony przez ARR przetarg ustny nieograniczony na sprzedaż nieruchomości. Przystąpił do niego tylko jeden zainteresowany podmiot: „Kar-Bud Dewelopment”, którego prezesem jest... Karol Pilchowiec. Wobec braku innych ofert „Kar-Bud” nabył od ARR kamienicę przy Al. NMP 49 wraz z przyległą działką za kwotę 3.224.000 złotych, o 32 tysiące wyższą od ceny wywoławczej.
Wyszło więc na to, że postępowanie w formie „Dialogu z Inwestorami” jest nieważne, skoro diametralnie zmieniono sposób wyboru inwestora. Ostatni manewr ARR ze sprzedażą kamienicy w przetargu można rozumieć jako próbę zatuszowania wcześniejszych wysiłków spółki w celu zbycia kamienicy poprzez kontrowersyjny Dialog. 

Teraz właścicielem nieruchomości jest firma „Kar-Bud”, bo wygrała przetarg.

Kto zapyta?

Poprzednio, gdy prezydent Matyjaszczyk przekazywał kamienicę przy Al. NMP 49 z ZGM TBS do ARR, żaden lokalny działacz – polityk, nie protestował. Gdy toczyło się owiane tajemnicą „postępowanie negocjacyjne” w ramach „Dialogu z Inwestorami” – nikt nie zadawał pytań (nieśmiałe zainteresowanie tematem wykazywał jedynie radny Artur Gawroński (PiS)). Czy teraz, gdy miejska kamienica wraz z okazałą działką w centrum miasta została zbyta w formie przetargu ktokolwiek zabierze głos? A jest o co pytać. 

Czy wiążąca umowa z inwestorem w ramach zakończonego Dialogu została przed przetargiem anulowana? Dlaczego ARR ogłasza przetarg na całą nieruchomość, skoro nierozstrzygnięte zostały postępowania sądowe? Czy spółka miała prawo dysponowania całą nieruchomością, skoro mieszkańcy okolicznych bloków mają duże szanse udowodnić przed sądem swoje prawa własności do część działki (drogi i chodnika)? Czy w obliczu zmiany właściciela nieruchomości mieszkańcy złożą nowe pozwy, tym razem nie przeciwko miejskiej spółce, a prywatnej firmie?


Renata R. Kluczna

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama