7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

09 maja 2018

List Czytelnika: „Uczennicom wkłada wskaźnik pod krótkie spódniczki, a chłopców pyta: czy „moczyli już kiedyś wędkę”

7 dni
Zanim przejdziemy do listu, naszym Czytelnikom należy się kilka słów wyjaśnienia. Po pierwsze, do wiadomości redakcji pozostaje nazwa szkoły oraz nazwisko dyrektora – z przyczyn oczywistych. Po drugie, sprawa jest tak bardzo szokująca, że chcemy poznać opinie organów nadzorujących tę konkretną placówkę oświatową i inne także, o czym pospieszymy poinformować Czytelników na naszych łamach. Po trzecie, dziękujemy Czytelnikowi 7 dni za odwagę i przyzwoitość, bo przecież - „aby zło zatriumfowało, wystarczy, by dobry człowiek niczego nie robił”.

List Czytelnika:

„Do Redakcji 7 dni.
Odnosząc się do artykułu Renaty Klucznej z dnia 25 kwietnia Absolwenci LO Biegańskiego: „Mamy poczucie ogromnej niesprawiedliwości”, muszę przyznać, że sytuacja opisana przez Panią redaktor to nie jedyna (…). [W jednej ze szkół w Częstochowie – przyp. red.] nie tylko nie udziela się pomocy swoim uczniom, ale również się ich dręczy. Pewien dyrektor rządzi szkołą jak własnym folwarkiem, lubieżnie zachowuje się i odnosi do uczennic i uczniów, a nikt ze strachu przed jego urzędem nie jest w stanie zareagować. Jego czyny być może nie są jednoznaczne i ostentacyjne, jako że będąc na stanowisku, dyrektor zna literę prawa, jednak wielokrotnie przekracza granicę dobrego smaku, jak i zachowania, które nie przystoi nauczycielowi. Dyrektor dopuszcza się sytuacji i pozwala sobie na niewybredne komentarze, które demoralizują uczniów, kształtując w nich złe postawy. Pan dyrektor poklepuje dziewczęta nauczycielskim wskaźnikiem po pośladkach, bywa, że wkłada swój wskaźnik także pod ich krótkie spódniczki (!!!). Na prowadzonych przez siebie zajęciach zwraca się do młodych kobiet per lachony lub robi im sprośne komentarze typu „co się tak podnosisz i siadasz jakbyś na wibratorze siedziała”. Dyrektor chcąc być uważanym za luzackiego i fajnego, również chłopcom nie oszczędza swoich nieprzyzwoitych uwag, pytając ich czy np. „moczyli już kiedyś wędkę”. Sytuacje te niestety nie przysparzają dyrektorowi sławy, ale żenują uczniów, którzy następnie zawstydzeni niechętnie uczęszczają na jego lekcje, ale rzadko kiedy skarżą się nam rodzicom przed opuszczeniem murów szkoły. Historie te następnie krążą wśród absolwentów jak miejskie legendy, więc czas już je uwiarygodnić i zakończyć niecne, niby niegroźne, lekkie i frywolne występki dyrektora szkoły, który być może pod płaszczykiem politycznych powiązań z miejskimi władzami pełni swoją funkcję niezmiennie od tylu już lat.
Z poważaniem
Zażenowany Rodzic”.

Czy opisane przez naszego Czytelnika sytuacje są w ogóle możliwe? Czy dzięki tej publikacji znajdzie się ktoś odważny i równie zatroskany, by potwierdzić wersję „zażenowanego rodzica”?

Do tematu powrócimy.


Renata R. Kluczna

Komentarze (11)

22 maja 2018

Zastanawiającym jest jak przy "wierze w mity", i "luźnym stosunku" dyrektora do uczniów wszyscy zainteresowani dość szybko zidentyfikowali osobę - raczej nie świadczy to na jej korzyść.


19 maja 2018

Ludzie proszę was jak można wierzyć w takie mity


19 maja 2018

Czytam ten list oraz komentarze pod artykułem i się tak zastanawiam "Czy wy ludzie nie umiecie czytać czy to taka prowokacja czy troll?" Pani R. Nie chce podać informacji o szkole, ale ją podaje. "Po pierwsze, do wiadomości redakcji pozostaje nazwa szkoły oraz nazwisko dyrektora – z przyczyn oczywistych" A pierwsze 4 linijki tekstu listu wskazują jednoznacznie jaka to szkoła. "(...)nie udziela się pomocy swoim uczniom, ale również..." Osobiście miałem zajęcia z dyrektorem jeszcze rozszerzony przedmiot także więcej zajęć i na pewno nikt nie był "zawstydzony uczęszczając na zajęcia". Rodzic który napisał ten list działał prawdopodobnie pod wpływem emocji rozgoryczonego dziecka po słabej ocenie(ach te odpowiedzi przy mapie :D). To, że dyrektor ma luźny kontakt z młodzieżą nie znaczy, że używa przytoczonych w liście sformułowań. Komentarze typu "potwierdzam prawdziwość sytuacji opisanych w liście" to chyba opinie absolwentów którzy nie mieli zajęć bezpośrednio z dyrektorem tylko usłyszeli to i owo(niekoniecznie prawdę) od innych kolegów którzy zajęcia z dyrektorem mieli. Co do zdania "Pan dyrektor poklepuje dziewczęta nauczycielskim wskaźnikiem po pośladkach, bywa, że wkłada swój wskaźnik także pod ich krótkie spódniczki (!!!)" To chyba szczyt kłamstw... Faktem jest, że facetom obrywało się po wskaźnikiem np. za brak identyfikatora lub gdy dyrektor czuł, że dana osoba paliła jednak w przypadku dziewczyn nie widziałem, aby wskaźnik dotknął pośladków. Odpowiadając jeszcze na komentarze o prokuraturze. Zawiadomienia pewnie nie ma dlatego, że opisana sytuacja to nadinterpretacja i hiperbolizacja zachowań dyrektora. Mam nadzieję, że osoba odpowiedzialna za ten list zdaję sobie sprawę, że oczernianie innego człowieka i szarganie mu opinii jest karane. Prawdopodobnie tak, bo w innym przypadku nie napisałaby "Z poważaniem Zażenowany Rodzic" tylko podała swoje dane.


16 maja 2018

Dlaczego nie ma zawiadomienia do prokuratury,dlaczego ludzie milczycie? Miejsce tego gnoja jest w kryminale,a nie na stanowisku dyrektora szkoły.


16 maja 2018

Proszę o podanie pełnej nazwy szkoły, jako zatroskany ojciec chcę wiedzieć gdzie uczy zwyrodnialec.


16 maja 2018

Myślę, że z potwierdzeniem wersji przedstawionej w liście nie będzie większego problemu. O zachowaniu dyrektora wiedzą chyba wszyscy w szkole tylko każdy boi się mówic. Trzeba przekonać uczniów a może nawet i nauczycieli, że taki dyrektor to zakała tej szkoły i powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności za molestowanie. Taka osoba nie może się czuć bezkarna (a on się właśnie tak czuje i uważa się za pana i władcę)!


15 maja 2018

Jestem absolwentem w/w placówki i z czystym sumieniem mogę potwierdzić że opisane sytuacje nie są tylko jednorazowym na jakiś czas zajściem ale powtarzają się one i wiele wiecej tego typu codziennie.


15 maja 2018

Niestety Ale muszę potwierdzić to co jest napisane w tym artykule


14 maja 2018

A co na to wiceprezydent Stefaniak, nadzorujący częstochowską oświatę?


13 maja 2018

Gdyby moją córkę tak potraktował dyrektorek erotoman,to dostałby takiego kopa w jaja,że "migdały"wyskoczyły by mu uszami.


11 maja 2018

XDDDDD kocham tego typa


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama