7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

10 listopada 2017

List Czytelnika: List Otwarty do Prezydenta Częstochowy

7 dni
„Inspiracją dla mnie do napisania tego pisma były słowa Pana Piotra Grzybowskiego – Naczelnika Wydziału Funduszy Europejskich i Rozwoju Urzędu Miasta Częstochowy wypowiedziane w dniu 18 września 2017 r. na Wydziale Infrastruktury i Środowiska Politechniki Częstochowskiej w trakcie spotkania - FORUM PRZEDSIĘBIORCÓW zorganizowanego przez Posła na Sejm – Pana Tomasza Jaskółę – KUKIZ' 15.
Pan Naczelnik raczył powiedzieć, że cyt. „rolą urzędnika samorządowego jest służyć obywatelom, wsłuchiwać się w ich głosy, inicjatywy i wychodzić naprzeciw ich potrzebom”.
Użyte przez Pana Naczelnika słowo „służyć” wprost związane jest z funkcją MINISTRA – czyli z języka łacińskiego – służącego, sługi, pomocnika, a skoro Minister jest sługą – to kim jest urzędnik samorządowy piastujący stanowisko Dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w powiatowym mieście Częstochowa? – przyjmijmy, że pomocnikiem.  

Skoro jest to moim zdaniem kwestia nie podlegająca sporowi – to zachowanie Dyrekcji Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w odniesieniu do sprawy zgłaszanej od wielu lat przez mieszkańców ulicy Michała Wołodyjowskiego w Częstochowie, a dotyczącej stanu technicznego drogi na ww. ulicy, urąga wszelkim zasadom, które dotyczą poszanowania postulatów i woli mieszkańców oraz obowiązków, jakie spoczywają na Dyrekcji MZDiT.

Formę listu otwartego – czyli tekstu interwencyjnego napisanego przez prowadzoną przeze mnie Kancelarię w imieniu mieszkańców przyjąłem dlatego, że ostatnia korespondencja w przedmiotowej sprawie – nie spotkała się z reakcją ze strony MZDiT oczekiwaną przez mieszkańców ulicy Michała Wołodyjowskiego (pismo podpisało 65 mieszkańców ulicy).
Niestety także ze strony Pana Prezydenta nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi na pismo złożone w dniu 7 października 2016 r.

Pozwalam sobie podnieść, że pismem z listopada 2016 r. zwróciliśmy uwagę na przewlekłość postępowania w sprawie (art. 35 § 3 k.p.a) – co o dziwo spowodowało natychmiastową? reakcję Dyrekcji MZDiT – albowiem zostaliśmy poinformowani, że w październiku 2016 r. zostały uzupełnione ubytki w nawierzchni frezem w ramach bieżącego utrzymania dróg, a do tego zostaliśmy zapewnieni, że stan techniczny drogi cyt. „do chwili przebudowy ciągu komunikacyjnego będzie poprawiany w ramach bieżącego utrzymania”.

Nasze niebywałe zdziwienie i zaciekawienie wzbudziło pismo Dyrekcji MZDiT, w którym Z-ca Dyrektora MZDiT Pan mgr. inż Piotr Kurkowski informuje Nas, że cyt. „nawierzchnia ulicy Wołodyjowskiego zostanie naprawiona w ramach bieżącego utrzymania dróg przy sprzyjających warunkach atmosferycznych. Powyższą naprawę należy traktować jako doraźną ze względu na brak możliwości odprowadzenia wód opadowych”.
Od dokonanej naprawy doraźnej minął ponad rok i żadna prośba mieszkańców o interwencję i bieżący remont nawierzchni, nie została uwzględniona, a korzystanie z ulicy Michała Wołodyjowskiego stanowi zagrożenie dla stanu technicznego pojazdów należących do zamieszkujących tu ludzi.

Szanowny Panie Prezydencie zdajemy sobie sprawę, że mieszkamy na peryferiach Naszego Miasta – w dzielnicy Stradom i daleko Nam do realizacji przez Urząd Miasta zamierzeń inwestycyjnych związanych z Centrum Miasta w tym realizacji projektu dotyczącego Starego Rynku, który to pochłonie znaczącą ilość środków finansowych Urzędu Miasta. 

Nie mniej jednak, nie ma Naszego przyzwolenia na deprecjonowanie naszej pozycji i pomijanie Nas w zakresie elementarnych potrzeb dotyczących normalnego i nie grożącego uszkodzeniem pojazdów dojazdu do naszych posesji przy ul. Wołodyjowskiego.
Mieszkamy w dzielnicy i okolicy gdzie nazwy ulic odwołują się do historii I Rzeczypospolitej
utrwalonej w dziełach literackich – czy nazwy ulic: Kmicica, Zagłoby, Podbipięty, Wiśniowieckiego, Wołodyjowskiego i inne nie zasługują na szacunek – czy to są puste słowa w  zakresie przypominania historii Rzeczypospolitej Obojga Narodów – naszym zdaniem nie!

Skoro polskim historycznym bohaterem jest pułkownik Wołodyjowski – to przynajmniej ulica jego imienia w Częstochowie niech będzie bezpieczna i przejezdna na takich samych warunkach, jakie stworzono w Kamieńcu Podolskim, jako rubieży Rzeczypospolitej, której Jerzy Michał Wołodyjowski bronił i zginął w 1672 roku.  

Szanowny Panie Prezydencie – mieszkańcy ul. Wołodyjowskiego do dzisiaj nie otrzymali żadnej odpowiedzi na pytania zadane w pismach z dnia 6.10.2016r. i z dnia 6.11.2016r. 
Jak widać Dyrekcja MZDiT nie potrafiła się do nich odnieść w żaden merytoryczny sposób.

Z tych właśnie względów w imieniu mieszkańców ul. Michała Wołodyjowskiego w Częstochowie – dzielnica Stradom – zapraszam Pana Prezydenta – na wizytę i przejazd naszą ulicą z prędkością 15 km/h – co zapewne pozwoli Panu na wyrobienie sobie własnego poglądu na sprawę.

W imieniu mieszkańców proszę o wskazanie kiedy Pan Prezydent osobiście lub delegowany przez Pana Urzędnik – dokona tego eksperymentu w celu wykazania, jak MZDiT w Częstochowie wywiązał się ze swoich obietnic oraz ustawowych obowiązków zgodnie z argumentami przywołanymi uprzednio w załączonych pismach.

W imieniu mieszkańców ul. M. Wołodyjowskiego wnoszę o wprowadzenie do budżetu miasta Częstochowy zadania polegającego na przebudowie tej ulicy wraz z odwodnieniem.

Wyrażam przekonanie, że w sposób rzetelny i oddający zaistniały stan rzeczy przedstawiłem Panu Prezydentowi sytuację mieszkańców ul. M. Wołodyjowskiego i ich problem i nadal liczę, że Pan Prezydent zainteresuje się tą właśnie sprawą w sposób pozwalający na jej pożądane zakończenie.

Mec. Krzysztof Biskup”.


red.

Komentarze (4)

14 listopada 2017

Niestety nie doczeka się Pan żadnej odpowiedzi od ob.Sikory, bo awansował za lojalność na prezesa MPK.Na moje pisma też nie chce odpowiadąć lub wykrętnie pisze.


13 listopada 2017

Mamy 2017 rok,a ludzie na Stradomiu mają wrażenie,że czas się zatrzymał w średniowieczu.Dziury,błoto, brak chodników,są pieniądze na in vitro,są pieniądze na disco polo i inne pierdoły,którymi "karmieni"są mieszkańcy na placu Biegańskiego. Panie Matyjaszczyk,czy mieszkańcy Stradomia nie płacą podatków? Tam mieszkają ludzie tacy sami jak Pan Prezydencie,mają dzieci,które muszą chodzić po błocie i kałużach,poboczem drogi bez chodnika w drodze do szkoły. Jako ojciec niech się Pan pochyli chociaż nad tymi dziećmi,skoro dorosłych ma pan za nic.


10 listopada 2017

Pan prezydent ma w dupie mieszkańców tej ulicy i innych ulic miedzyinnymi tej przy ktorej mieszkam dla pana prezydenta i jego przydupasow liczy sie koryto pozostanie przy nim po następnych wyborach a dla wyborców pozostaje marzenie o asfalcie który jest nieosiągalny w dużej części miasta w XXI wieku Pozdrawiam nieudaczników rządzących Częstochowa


10 listopada 2017

Panie Mecenasie, a w KPA nie ma już instytucji ponaglenia, albo po prostu skargi - na niezałatwienie sprawy w terminie?


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama