7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

08 listopada 2017

Radnym naleje się do uszu

Radnym naleje się do uszu

7 dni
Nie wiedzą, jak wypełniać oświadczenia majątkowe?

Z pozoru wydawać by się mogło, że poruszanie dziś tematu oświadczeń majątkowych radnych – to odgrzewanie starych kotletów. Rzeczywiście, radni składają dokumenty o swoich dochodach pod koniec kwietnia każdego roku [my analizowaliśmy oświadczenia radnych częstochowskich na początku maja – info. red.]. 
– Nie rozumiem – a dodam, że znam się na prawie – dlaczego radni nie wpisują swojego miejsca zatrudnienia na pierwszej stronie oświadczenia. Proszę redakcję 7 dni o wyjaśnienie tej kwestii – mówi nasz Czytelnik.

Faktycznie, czytając pierwszą stronę oświadczenia majątkowego, jak wół stoi: „miejsce zatrudnienia, stanowisko lub funkcja”. 
– Skoro ustawodawca stworzył taki punkt, to wszyscy radni powinni go starannie wypełniać. Jeśli ktoś jest zatrudniony w kilku podmiotach bądź piastuje wiele stanowisk lub pełni szereg funkcji winien wymienić wszystkie. W przeciwnym wypadku – w moim odczuciu – zataja informacje, o tym gdzie pracuje – kontynuuje Czytelnik.

Ot zagwozdka, zwłaszcza że przez lata całe, nikt nie zwrócił na to uwagi.

Na 28 radnych częstochowskich zaledwie 9 prawidłowo wypełniło oświadczenia majątkowe za 2016 rok w punkcie dotyczącym miejsca zatrudnienia. 

Na pochwałę zasługują radni:
Artur Gawroński (PiS)
Małgorzata Iżyńska (SLD)
Anna Majer (PiS)
Marcin Maranda (MCz)
Zbigniew Mizgalski (MCz)
Andrzej Sowa (PiS)
Ryszard Szczuka (SLD)
Jolanta Urbańska (PO)
Łukasz Wabnic (SLD)

Pozostałych 19 członków Rady Miasta Częstochowy nie odniosło się do tej części oświadczenia – w ogóle. Zdaniem naszego Czytelnika złamali prawo. 13 radnych w innych rubrykach dokumentu (pkt VI-VIII) ujawniło informacje, gdzie pracują, ale faktem jest, że akurat tam (VIII) ustawodawca tego od nich nie wymagał. 
Aż 6 radnych całkowicie przemilczało informacje o swoim miejscu pracy. 

Nie wiadomo, gdzie pracują radni:
Barbara Gieroń (PO)
Łukasz Kot (SLD)
Jacek Krawczyk (PO)
Monika Pohorecka (PiS)
Krzysztof Świerczyński (MCz)
Tomasz Tyl (SLD)

Zapytaliśmy wstrzemięźliwych radnych, co było powodem zatajenia informacji o miejscu zatrudnienia.

Jacek Krawczyk (PO)
– Takie mieliśmy wytyczne od wojewody śląskiego. Jeżeli dostaniemy informacje, że mamy wpisywać, będę wpisywać.

Krzysztof Świerczyński (MCz)

– Nikt wcześniej nie zwrócił mi na to uwagi. Przez 6 lat wpisywałem, ale inni radni tego nie robili. Poza tym moje miejsce zatrudnienia nie zmieniło się od lat. Nie jestem nieomylny, być może rzeczywiście takiego wpisu powinienem dokonać, zwłaszcza że nie mam nic do ukrycia. Jeszcze dziś złożę w tej sprawie korektę.

Tomasz Tyl (SLD)
– Odkąd jestem radnym, a jestem 3 lata, nie wpisuję, bo nie mamy takiego obowiązku. Nie muszę pokazywać opinii publicznej, gdzie pracuję.

Monika Pohorecka (PiS)
– Jestem radną pierwszą kadencję i przed niewypełnieniem pierwszego oświadczenia majątkowego konsultowałam się z Biurem Rady urzędu miasta Częstochowy. Zapewniam, że nikogo nie chciałam wprowadzić w błąd. O tym, że pracuję od lat w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej, wie chyba każdy. Nie robię z tego tajemnicy, szczególnie że pracownikiem MOPS-u byłam na długo wcześniej zanim zostałam radną. Jeśli trzeba, to swoje oświadczenie uzupełnię.

Łukasz Kot (SLD)

– Pierwsze słyszę... W tym temacie należy pytać przewodniczącego Rady Miasta, bo to on sprawdza oświadczenia majątkowe wszystkich radnych. Tak nam nakazano, więc tak oświadczenia wypisujemy.

Barbara Gieroń (PO)

[nie sposób się z radną skontaktować. Radna nie odbiera telefonów – przyp. red.]

Skoro radni nie wiedzą, co powinni w punkcie „miejsce zatrudnienia, stanowisko lub funkcja” wpisywać, z tematem zwróciliśmy do urzędu miasta Częstochowy.
– Dotychczas nikt nie miał uwag, ani Urząd Skarbowy ani wojewoda, więc z całą pewnością wszystko jest dobrze.

To, że skarbówka nie ma zastrzeżeń nie jest przekonujące. Zakres kontroli fiskusa dotyczy przede wszystkim poprawności finansowej składanych oświadczeń.

Zapracowany przewodniczący

Nie zrezygnujemy w ustalenia, jak być powinno. Pytania kierujemy do przewodniczącego Rady Miasta Zdzisława Wolskiego, do którego obowiązków należy kontrola wszystkich oświadczeń majątkowych radnych.
– Moim zdaniem w tym punkcie mamy wpisać tylko funkcję, w związku z którą oświadczenia składamy. Wypełniamy więc prawidłowo: „radny miasta Częstochowy”. Jeśli ktoś chce wpisać więcej, to jego sprawa. Nasze oświadczenia trafiają do Urzędu Skarbowego, a moje – jako przewodniczącego – dodatkowo do wojewody śląskiego. Nigdy nie było w tej kwestii zastrzeżeń. Mówi pani, że powinienem wypisać w tym punkcie wszystko? Rany, wiele funkcji pełnię społecznie, bez pieniędzy i niby wszystkie miałbym wypisywać? To niemożliwe.

Może radny Wolski ma rację, a może nie. Przed wyborami kandydaci na radnych – jak jeden mąż – zapewniają, że są dla mieszkańców, że są krystaliczni jak łza, że są uczciwi i nie mają nic do ukrycia. Życie to szybko zweryfikowało. Stosunek radnych do wyborców oddają „wyczerpujące” informacje zawarte w oświadczeniach majątkowych.
– Nie zgadzam się z tym, że jakoby radny w punkcie o „miejscu zatrudniania, stanowisku lub funkcji” ma wpisać tylko to, że jest radnym. O tym już mówi tytuł dokumentu: „oświadczenie majątkowe radnego gminy”. Skoro wypełnił taki druk i złożył go w urzędzie miasta Częstochowy, to wiadomo, że jest radnym Częstochowy. A przypomnę. Rada Miasta nie jest pracodawcą radnego i to nie jest jego miejsce pracy, a funkcja. Z tego tytułu otrzymuje dietę, nie wynagrodzenie. Moim zdaniem, radni dlatego nie dokonują tych wpisów, bo chcą zataić przed wyborcami, gdzie pracują. A może mają zbyt wiele stołków i aż im wstyd. A może są w tak zwanej opozycji wobec rządzącego miastem SLD i wolą nie ujawniać, że pracują w jednostkach podległych prezydentowi Matyjaszczykowi [SLD]. Nie widzę innego powodu zatajania tych informacji – stwierdza nasz Czytelnik.

U wojewody – zaskoczenie 

Zdaniem przewodniczącego Rady Miasta Częstochowy Zdzisława Wolskiego, radni nie mają obowiązku w punkcie „miejsce zatrudniania, stanowisko lub funkcja” wpisywać, gdzie pracują. 
Czy tego samego zdania są służby wojewody śląskiego? 
– Przyznam się szczerze, że nigdy wcześniej się nad tym nie zastanawiałem. Jest pani pierwszą osobą, która zwróciła nam na to uwagę. Nieoficjalnie mogę powiedzieć, że radni chyba nie muszą tego punktu wypełniać aż tak szczegółowo, ale pewności nie mam. Zwracam uwagę, że obowiązujący wzór oświadczeń majątkowych jest bardzo niedoskonały. Poza tym nie ma do niego precyzyjnych wytycznych o tym, jak oświadczenie wypełniać.  

Ministerstwo wskazuje kierunek

Póki co, żaden z naszych rozmówców nie podał podstawy prawnej, zwalniającej radnych z obowiązku wyczerpującego wypełniania punktu o „miejscu zatrudniania, stanowisku lub funkcji”.

Zasięgnęliśmy języka u źródła w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.
– Naszym zdaniem osoba składająca oświadczenie majątkowe obowiązana jest do zgodnego z prawdą, starannego i zupełnego wypełnienia każdej z rubryk, dotyczy to także informacji o miejscu zatrudnienia, o objętych stanowiskach lub pełnionych funkcjach. W rubrykach należy wpisać wszystkie, podkreślam wszystkie, wymagane informacje zawarte w opisie rubryki. Prosimy o przesłanie pytań drogą mailową. Odpowiemy na nie na piśmie.

„Informujemy, że samorządowe ustawy ustrojowe (ustawa o samorządzie gminnym, ustawa o samorządzie powiatowym oraz ustawa o samorządzie województwa) nie przewidują dla ministra właściwego do spraw administracji publicznej kompetencji do dokonywania analizy oświadczeń majątkowych funkcjonariuszy samorządowych oraz do weryfikowania należytego wypełniania obowiązków w tym zakresie zarówno przez osoby zobowiązane do złożenia oświadczenia majątkowego, jak i przez podmioty zobowiązane do dokonania jego analizy.
Ocena, każdej sytuacji w zakresie realizacji obowiązku złożenia oświadczenia majątkowego powinna zostać dokonana indywidualnie przez uprawniony do tego podmiot – podmiot uprawniony do analizy oświadczeń majątkowych (m.in. urząd skarbowy oraz Centralne Biuro Antykorupcyjne) oraz organ nadzoru nad działalnością samorządu terytorialnego, tj. wojewodę. Wojewoda dysponuje stosownymi kompetencjami do zbadania, czy dany radny nie narusza ustawowych zakazów łączenia mandatu z wykonywaniem innych funkcji lub działalności (art. 98a ustawy o samorządzie gminnym).
Natomiast do dokonania kwalifikacji określonego działania pod kątem odpowiedzialności karnej (podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym, powoduje odpowiedzialność na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego – art. 24l ustawy o samorządzie gminnym) stanowi uprawnienie organów ścigania, tj. przede wszystkim Prokuratury. (...)”

Już wkrótce radni będą musieli chcieć

Z informacji, które uzyskaliśmy z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wynika, że zalecane jest, by radni wpisywali w punkcie „miejsce zatrudniania, stanowisko lub funkcja”, gdzie pracują. W uzupełnieniu informacji doniesiono nam o zaawansowanych pracach nad nowym wzorem oświadczeń majątkowych, który ma obowiązywać od nowego roku. 

Na nieszczęście dla radnych SLD Tyla i Wolskiego, członkowie Rady Miasta będą musieli – czy to im się podoba czy też nie – „pokazać opinii publicznej, gdzie pracują”. Jawna będzie nie tylko kwota dochodów. Wszyscy radni wyspowiadać się będą musieli z tego, kto jest ich pracodawcą, nawet jeśli jest wielu i jaka jest u każdego z nich forma zatrudnienia, również umowy o dzieło i zlecenia. Te same pytania dotyczą także pracy i dochodów współmałżonków – a to jest zupełną nowością. Co więcej, wszyscy radni będą musieli wskazać, w których stowarzyszaniach, fundacjach bądź innych organizacjach pozarządowych są członkami i nieważne, że nie otrzymują z tego tytułu wynagrodzenia. To co dziś dla radnego Wolskiego jest „niemożliwe” z nowym rokiem stanie się bezwzględnym obowiązkiem.

Wstępny projekt nowych oświadczeń majątkowych, nad którymi MSWiA wciąż pracuje ma aż 12 stron (dziś 4) i rzeczywiście jest bardzo szczegółowy. Od 2018 roku nie będzie więc żadnych wątpliwości, w jaki sposób wypełniać oświadczenie majątkowe.

Co gmina to obyczaj

I kto ma rację, nasz Czytelnik, twierdząc, że radni powinni wpisywać miejsce zatrudnienia, skoro jest taka rubryka, czy może radni, którzy uważają, iż nie muszą, bo tak zawsze było.

A jak jest w innych miastach?
Sprawdziliśmy Kielce i Słupsk. 
Spośród 25 członków Rady Miasta Kielce zaledwie dwie osoby nie podały w punkcie „miejsce zatrudniania, stanowisko lub funkcja”, gdzie pracują. Na 23 radnych Słupska tylko jeden w spornej rubryce wpisał „radny”. 
– Przyznaję, że przeoczyłem, bo nie uważałem tego za sprawę istotną. Dziękuję jednak, że zwróciła mi pani uwagę. Zaraz to uzupełnię – przyznaje radny i jednocześnie prawnik z Słupska.

Wojewoda mazowiecki mówi dosadniej. 
– Należy podać miejsca zatrudnienia, działalność zarobkową lub zajęcia. W oświadczeniu majątkowym w punkcie VIII musi być podana wysokość uzyskiwanych dochodów nie podlegająca ujawnieniu w innych punktach oświadczenia majątkowego. Poza tym podanie nieprawdy lub zatajenie prawdy w oświadczeniu majątkowym powoduje odpowiedzialność karną na podstawie art. 233 § 1 Kodeksu karnego: „Kto, składając zeznanie mające służyć za dowód w postępowaniu sądowym lub w innym postępowaniu prowadzonym na podstawie ustawy, zeznaje nieprawdę lub zataja prawdę, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

***


Przed wyborami samorządowi kandydaci na radnych prześcigają się w zapewnieniach o swej uczciwości. Potem jednak szybko zapominają, że mandat zaufania, który otrzymali od swoich wyborców to nie tylko przywileje i zaszczyty, to również obowiązki, a do nich zalicza się szczegółowe wypełnianie oświadczeń majątkowych. Chyba, że mają coś do ukrycia...

Z OSTATNIEJ CHWILI

Mile nas zaskoczył radny Krzysztof Świerczyński (MCz), który zaraz po rozmowie z nami złożył korektę uzupełniającą oświadczenie majątkowe o informację na temat miejsca pracy. Zrobił to jako pierwszy i jedyny.


Renata R. Kluczna

Komentarze (7)

15 listopada 2017

Ciekawe czy ktos Sokolowskiego z PiS rozlicza z jego 15 tys na reke ; )


15 listopada 2017

radny tylu starczy tego von ze stołka radnego wracaj pan na hute tam twoje miejsce !!!


11 listopada 2017

Kasta sędziowska też wyła z niezadowolenia,że musi upublicznić swoje dochody.To się teraz dowiemy, w ilu radach nadzorczych siedzą nasze miejskie pieściochy.


09 listopada 2017

Panie TYL - pozdrawiam serdecznie. Pana były wyborca.


09 listopada 2017

Hehe... Radny Kot wylądował na cztery łapy! Stołeczek w miejskiej spółce w Sobuczunie. Da się? Da się!


09 listopada 2017

Radni którzy nie chcą ujawnić swoich majątków,a niektórzy mają bardzo duże,a może jeszcze z przestępstw,bo za PO I PSL było to bardzo modne wystarczy obejrzeć w TV Komisje Amber Gold i tak samo nasi radni ci co ukrywają z nielegalnych źródeł,tak jak posłowie,którzy idą do polityki są biedakami,a po jednej czy dwóch kadencjach są milionerami i tez nie składają oświadczeń majątkowych jak sędzia TK po prostu zapomniał,no cóż zdarza się zapominać co roku,a dlaczego nasi radni-bezradni muszą być najlepsi to nie honor,tak jak za PRL-u i PO PSL,a Urzędy Skarbowe nie maja obowiązku ich zweryfikować z tego co wiem to tak,ale tam też są kolesie z układu i zawsze mówię CZAS NA ZMIANY w listopadzie 2018 i trzeba zakończyć z kryminalna PATOLOGIĄ jaka żre od środka NASZ KOCHANY RATUSZ oczywiście nie mówię o wszystkich bo tez zdarzają się uczciwi i pomocni ludzie


09 listopada 2017

Radny Świerczyński jest jak widać człowiekiem, który serio traktuje to, co mówi


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama