7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

19 maja 2011

Juwe, Juwe, Juwenalia... z prohibicją

7 dni
"Myślałem, że kto jak kto, ale prezydent Matyjaszczyk, wywodzący się ze środowiska studenckiego, sprawi, iż tegoroczne Juwenalia w końcu zyskają walor normalności i na Dekabrystów będzie można napić się piwa. Czyżbym się mylił?" - coraz więcej tego typu komentarzy pojawia się na forach młodzieżowych.

Jedna z obietnic przedwyborczych prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka dotyczyła uwolnienia od prohibicji strefy przy ulicy Dekabrystów. Czy cokolwiek w sprawie drgnęło?
Wszystko zaczęło się w połowie lat 90-tych. W pawilonach naprzeciwko akademików, jak grzyby pojawiały się lokale gastronomiczne. To tam odbywały się liczne imprezy kulturalne – koncerty, festiwale i spotkania młodzieży studiującej w naszym mieście, a wszystko przy kufelku piwa. Od początku działalność „klubowa” była nie w smak mieszkańcom okolicznych bloków mieszkalnych – przy Dekabrystów, Nałkowskiej, Kilińskiego. Prób likwidacji wyszynku było co najmniej kilkanaście, jednak dopiero w 2003 roku zamieszki podczas Juwenaliów przechyliły szalę na rzecz wprowadzenia prohibicji. Radni podjęli wówczas uchwałę „w sprawie zakazu sprzedaży, podawania i spożywania napojów alkoholowych na obszarze obejmującym teren pawilonów przy ulicy Dekabrystów od numeru 25 do 35, ulicy Kilińskiego 140, bloki przy ulicy Nałkowskiej 3, 7, 11 oraz na terenie miasteczka studenckiego". Protesty właścicieli lokali znalazły finał przed sądami, na Naczelnym Sądzie Administracyjnym skończywszy. Uchwały jednak pozostały w mocy. Ówczesny prezydent miasta Częstochowy, Tadeusz Wrona zapłacił za prohibicję przy Dekabrystów „głową”. To właśnie studenci mocno wspierali referendum w 2009 roku i to oni też poparli kandydaturę Krzysztofa Matyjaszczyka na prezydenta. To oni także liczą na wdzięczność Matyjaszczyka. - Pewne rzeczy zostały nam obiecane... Mieliśmy nadzieję, że sprawę uda się załatwić na tegoroczne Juwenalia, ale trudno. Wiemy, że prezydent Matyjaszczyk wesprze nasze działania, a jednym z pierwszych kroków mają być konsultacje społeczne w sprawie zniesienia prohibicji - mówi Karina Szewczyk ze Zrzeszenia Studentów Polskich.
SLD gra w jednej drużynie?
 - Prezydent Krzysztof Matyjaszczyk musi zdawać sobie sprawę, że jeśli nie załatwi tematu prohibicji to straci poparcie młodzieży. Życie studenckie w okolicach Dekabrystów i również miasteczka akademickiego, obumiera. Ja straciłam nadzieję, było mnóstwo obietnic i nic. Mam wrażenie, że boją się o swoje stołki – mówi właścicielka lokalu La Grappa. I rzeczywiście, wszystko zależy od... miejsca siedzenia. W 2003 roku Krzysztof Matyjaszczyk był radnym. Wówczas mówił: „(...) na wieść o takim pomyśle zorganizowałem spotkanie wszystkich zainteresowanych (…). Niestety, władze miejskie nie wyciągnęły ze spotkania wniosków. Pospiesznie wprowadziły na tym terenie prohibicję (…)”.
Minęło 6 miesięcy odkąd Matyjaszczyk jest prezydentem miasta i jedyna deklaracja, która ostatnio padła, dotyczy wyłącznie konsultacji społecznych. - Spodziewamy się, że w konsultacjach społecznych wezmą udział wszyscy mieszkańcy Częstochowy, nie tylko z bloków przy miasteczku studenckim. Poza tym społeczność akademicka jest liczna i naprawdę potrafi być zaangażowana. Mamy nadzieję, że i tym razem tak będzie – mówi przedstawicielka Zrzeszenia Studentów Polskich. Ofiarność studentów na niewiele się zda, jeśli sprawa nie zyska przychylności radnych. W 2003 roku, gdy wprowadzano prohibicję w Radzie Miasta Częstochowy było aż 14 radnych (na 28) z SLD, mimo to uchwała przeszła. Czy dziś 9 lewicowych radnych poradzi sobie ze zniesieniem starej uchwały? W szczególnie niezręcznej sytuacji będzie radny Szczuka, który musi wybrać między lojalnością partyjną, a lojalnością względem elektoratu, czyli mieszkańców dzielnicy Tysiąclecie, w tym z ulicy Dekabrystów i innych. Radny Marek Balt natomiast od 2007 roku zapowiada walkę z prohibicją. Wówczas pojawiały się projekty uchwał o likwidacji prohibicji, które jednak „umarły”, a dziś wypowiada się nieco bardziej powściągliwie. - Już niebawem składam wniosek o konsultacje społeczne - mówi Balt. Sprzeczność interesów członków SLD będzie próbą sił wewnętrznych frakcji – starzy działacze (za prohibicją) kontra młodzi (przeciwko niej). - Może komuś wyda się to krzewieniem spiskowej teorii, ale studenci na Juwenalia dostali od miasta 65 tysięcy złotych. Nigdy Wrona nie dał takich pieniędzy, jak teraz Matyjaszczyk. Nie cieszyłbym się jednak na miejscu studentów, bo być może to tylko forma „przekupstwa” - prohibicja zostaje w zamiast dostaliście kasę na Juwenalia – mówi Kamil Srzelecki, absolwent Politechniki Częstochowskiej.
Rozwiązanie konfliktu: mieszkańcy bloków a studenci oraz właściciele lokali i obowiązującej wciąż przy Dekabrystów prohibicji nie jest proste. - To była sztandarowa deklaracja kandydata na prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka, która przekonała młodych wyborców. Minęło już 6 miesięcy, a sprawa nie została załatwiona. To nie kwestia inwestycji czy pieniędzy, których podobno miasto nie ma. Tu mówimy o podjęciu decyzji, na którą my młody elektorat czekamy... - stwierdza Kamil z Częstochowy.
Czyżby mat...?


Renata R. Kluczna

Komentarze (1)

19 maja 2011

za władzy ludowej było więcej ograniczeń ale nikt nie narzekał i brać studencka bawiła się znakomicie! jeśli piwo jest dla was niezbędne do działania to ja wam współczuję i cieszę się że studiowałem 40 lat wcześniej.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama