7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

13 września 2017

List Czytelnika: Błagam, pomóżcie!

7 dni
„Szanowni Państwo,
Piszę do Państwa w nietypowej sprawie, w jakiej raczej nikt do Państwa nie pisze, ale w czym siła, jeśli nie w lokalnych mediach?

Mam 26 lat, jestem absolwentką Wyższej Szkoły Informatyki i Umiejętności w Łodzi na kierunku praca socjalna. Pochodzę z małego miasteczka pod Kaliszem. Kiedy miałam osiem lat moja mama zmarła mi na rękach. Mój tata starał się dzielnie wychowywać mnie i mojego brata w pojedynkę. Przez kolejne 18 lat był z nami - chociaż nigdy nie było lekko. 17 kwietnia tego roku, wiecie co nam zrobił...? Zmarł.

W wieku 23 lat zostałam matką, mam cudowną córeczkę Ninę. Jej biologiczny ojciec był ukrytym alkoholikiem, narkomanem i hazardzistą. Kiedy Nina miała pół roku zniknął. Podniosłam się i z tego. Poznałam mężczyznę, który jest mężczyzną mojego życia, jednak mimo deklaracji i zobowiązań nie idzie to w tym kierunku, w którym powinno. Ostatnio okazało się, że ojcowskie i partnerskie obowiązki przerosły go na tyle, że została ogromna rysa na moim zaufaniu.

Jestem wykształcona, ambitna, odpowiedzialna za powierzone mi zadania. Realizowałam projekty socjalne, kampanie charytatywne i społecznościowe, współpracowałam z mediami, zawsze byłam blisko ludzi i dla ludzi, mam doświadczenie w pracy biurowej, social mediach, konferansjerce, ale również w pracy z drugim człowiekiem.

Muszę być silna i zapewnić swojemu dziecku stabilizację - bo nie wiem czy ta bajka będzie miała swój happy end. Obecnie mieszkam w Częstochowie. Niestety nie znam tu nikogo, kto mógłby mi pomóc, więc... może w tym szaleństwie jest metoda? 

Proszę, jeśli Państwo znają kogoś, kto potrzebuje człowieka, któremu praca zawodowa wychodzi lepiej niż życie osobiste to... błagam pomóżcie.

pozdrawiam
Czytelniczka.”


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama