7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

17 października 2016

Kto popłynie na wodzie?

7 dni
Na temat zmian Prawa Wodnego i związanych z tym podwyżkami cen za wodę rozmawiamy z posłem Tomaszem Jaskółą, Kukiz`15.

- Już w sierpniu przygotował Pan interpelacje w sprawie projektu nowelizacji Prawa Wodnego.  W tym czasie Ministerstwo Środowiska przedstawia kolejne „innowacje” w tym temacie. Minister mówi „Sytuacja jest tragiczna. Musimy jak najszybciej rozpocząć działalność w kierunku wzrostu bezpieczeństwa powodziowego”. Czy to tylko zasłona „dymna” do wprowadzenia podwyżki cen za wody?
- Jestem głęboko zaniepokojony zaproponowanymi zmianami dotyczącymi projektu nowelizacji Prawa Wodnego, a zwłaszcza planowaną podwyżką cen wody. Jak wykazuje raport NIK obciążenie budżetów domowych kosztami dostarczenia wody w Polsce należy do najwyższych w Europie, biorąc pod uwagę siłę nabywczą waluty. NIK wykazała, że przez osiem ostatnich lat ceny te wzrosły o ponad 60 %, co więcej – podwyżki te były zupełnie nieuzasadnione. Taka sytuacja może doprowadzić do zubożenia Polaków. Co ważne, obciążenie gospodarstw domowych kosztami wody i usług związanych z jej dostarczeniem osiągnęło już tak wysoki poziom, którego dalszy wzrost może naruszyć zasadę dostępności cenowej, tym samym czyniąc z wody towar luksusowy! Minister środowiska powinien szukać pieniędzy analizując przepływy już pozyskanych środków. Mamy tu do czynienia z typową metodą stosowaną przez rząd, czyli spychaniem odpowiedzialności na poprzedników. Wygląda to, jak szukanie usprawiedliwienia do działań ukierunkowanych na odchudzenie kieszeni polskiego podatnika - powód zawsze się znajdzie.

- A co z przemysłem, w wielu gałęziach gospodarki woda jest używana do procesu produkcyjnego. Czy Pana zdaniem nowelizacja Prawa Wodnego będzie miała wpływ na cenę produktu końcowego?  
- Będzie miało i to ogromny wpływ. Pełne wdrożenie do polskich przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej, szczególnie jej 9. artykułu, mówiącego o tzw. zwrocie kosztów usług wodnych. Opłatami za pobór wody zostaną objęci m.in. rolnicy, branża energetyczna, hodowcy ryb czy przedsiębiorcy, którzy wykorzystują duże ilości wody do swojej produkcji. W konsekwencji spowoduje to wzrost ceny produkt i tak np. Polacy zaczną kupować wodę mineralną, soki pochodzące z RFN, a nasz rodzimy przemysł z polskim kapitałem będzie pozbawiony możliwości ekonomicznego konkurowania z producentami zagranicznymi.

- Czyli kto zapłaci?
- Niestety, tak jest w naszym kraju, w końcu i tak płaci obywatel. Rząd robi „dobrą zmianę” i najlepiej obrazują to słowa ministra środowiska, który powiedział : „Prawo przygotowane jest w ten sposób, zgodnie z dyrektywami, żeby dążyć do tego, żeby gospodarka wodna była samofinansującą się”.  Jeśli tak ma wyglądać to samofinansowanie, nazywać je trzeba kolejnym skokiem na pieniądze nas wszystkich.

- Jakie jest Pana stanowisko i czy jest zgodne z linią partii Kukiz`15?

- Nie będzie zgody z mojej strony, ani strony mojego klubu Kukiz'15. Nie ma więc aprobaty, na takie uderzenie w kieszenie nasze - obywateli i polskich przedsiębiorców, jakie próbuje wyprowadzić minister środowiska Jan Szyszko. Jesteśmy po spotkaniu z grupą naszych regionalnych, rodzimych przedsiębiorców, dla których zmiana Prawa Wodnego będzie oznaczać spore ograniczenia. Dla wielu inwestorów oraz pracodawców zatrudniających tysiące pracowników to wręcz kwestia być albo nie być.


Renata R. Kluczna

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama