7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

07 października 2016

Schudnij albo giń

7 dni
Tenisowa – tu się dzieje

Interweniowało już wielu... Poseł Tomasz Jaskóła (Kukiz`15) i radna Krystyna Stefańska (niezrzeszona) słali pytania do instytucji kontrolnych, dziennikarze rozpisywali się w papierze i w internecie, a mieszkańcy Wyczerp Górnych podeszwy zdarli na audiencjach u władz miasta. Nic z tego. Samochody ciężarowe jak parkowały przy ulicach: Tenisowej i Pajęczej – tak parkują, mimo że chodzi o strefę zamieszkania. A jak ktoś przeciwko firmie (do której ciężarówki przyjeżdżają) ostro popyskuje, dostaje wezwanie do zapłaty, na bagatela... 800 tysięcy złotych, za szkody wyrządzone za rzekomo bezprawne działania.

Definicja: „Strefa zamieszkania to strefa w ruchu drogowym, w której pieszy może się poruszać swobodnie po całej udostępnionej do użytku publicznego przestrzeni i ma pierwszeństwo przed pojazdami”. Najczęściej tego typu ulice są bardzo wąskie – jeden samochód zajmuje całą szerokość drogi. Często też nie ma chodnika, a nawet pobocza, samochód więc może zahaczyć o pieszego. Tak jest na Tenisowej i Pajęczej w Częstochowie. Ogrodzenia bezpośrednio przylegają do drogi. Gdy na horyzoncie pojawi się pojazd dostawczy, pieszy, który wcześniej niefortunnie znalazł się na ulicy (na chodniku nie mógł, bo go nie ma) musi albo wydatnie wciągnąć brzuch albo opanować bieg przez plotki i hycnąć przez parkan na czyjąś posesję. W przeciwnym wypadku, wszystko co wystaje z przodu na 20 cm od kręgosłupa – wystawać przestaje... Oczywiście ta sytuacja dla mieszkańców dzielnicy Wyczerpy Górne wcale nie jest śmieszna. Wśród pieszych są nierzadko roztrzepane dzieci i zniedołężniali staruszkowie.
Na nieszczęście dla mieszkańców przy jednej z ulic mieści się firma produkcyjna, do której przyjeżdżają owe samochody ciężarowe, by odebrać towar. A że przyjeżdżają z daleka, zdarza się, iż na załadunek cierpliwie czekają nawet kilka godzin. Gdzie parkują? Na Tenisowej lub Pajęczej.     
Pism do urzędów wszelkich szczebli mieszkańcy wysłali już tyle, że można by wszystkie pokoje w magistracie wytapetować. Bez skutku. 

Redakcja Tygodnika „7 dni” przedstawia Miejskiemu Zarządowi Dróg i Transportu w Częstochowie problem, z jakim borykają się mieszkańcy: parkowanie samochodów ciężarowych od godzin popołudniowych do porannych, przekraczanie prędkości, stwarzanie niebezpiecznych sytuacji na drodze...
Zapytaliśmy także o to, jakie czynności wykonał MZDiT, by udrożnić ulice Tenisową i Pajęczą oraz czy MZDiT kiedykolwiek przeprowadzało wizję lokalną (jednocześnie poprosiliśmy o udostępnienie nam protokołu pokontrolnego).

MZDiT odpowiedział nam, a jakże... 
„Uprzejmie informuję, że w 2015 r. na ulicach: Tenisowej i Pajęczej wprowadzono strefę zamieszkania. Jest to strefa w której obowiązują szczególne zasady, co do poruszania się w pasie drogowym: obowiązuje ograniczenie prędkości do 20 km/h, pieszy ma pierwszeństwo na całej szerokości jezdni przed pojazdami, a parkowanie jest dozwolone jedynie na oznakowanych miejscach parkingowych, do tego przeznaczonych. Wobec powyższego każdy zaparkowany pojazd na tych ulicach w niewłaściwym miejscu podlega egzekucji przepisów prawa drogowego przez Policję i Straż miejską. Ponadto Miejski Zarząd Dróg i Transportu w Częstochowie informuje, że w sierpniu i wrześniu przeprowadzono obserwacje w terenie na ulicach Tenisowej i Pajęczej pod względem parkujących samochodów ciężarowych.
W godzinach ok. 8.00 i 12.00 nie stwierdzono parkujących samochodów ciężarowych na powyższych ulicach.”

Ponieważ rzecznik prasowy MZDiT nie odpowiedział precyzyjnie na nasze pytania, zadaliśmy je ponownie. Poniżej odpowiedź:
„Zgodnie z kodeksem drogowym parkowanie samochodów powyżej 15 ton lub powyżej 12 metrów w terenie zabudowanym jest możliwe tylko na specjalnie oznaczonych do tego celu miejscach, parkingach. Tego typu samochody nie powinny więc parkować w pasie drogowym. Jeśli przepisy są łamane (czyli parkowanie odbywa się miejscach do tego nie wyznaczonych) to zobligowane do interwencji są służby mundurowe: Policja, Straż Miejska. Przedsiębiorca ma umożliwiony dojazd do posesji w związku z prowadzoną działalnością, ale nie ma umożliwionego parkowania w pasie drogowym drogi publicznej w ul. Tenisowej i Pajęczej.
To tyle w temacie doprecyzowania.”

Teraz już wiemy, „obserwacja” była. Wprawdzie nie w godzinach, w których samochody ciężarowe tam parkują, ale z drugiej strony urzędników należy usprawiedliwić. Cóż go obchodzi przeciorany przez ciężarówkę roztyty mieszkaniec z Tenisowej, zwłaszcza że wycieczka w tamte rejony to pewna strata dla urzędnika... własnego mięśnia piwnego.


Renata R. Kluczna

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama