7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

10 sierpnia 2016

Jasne, że... tablety

7 dni
– Chciałbym poprosić redakcję „7 dni”, aby zajęła się sprawą przekazywania przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Częstochowie środków finansowych osobom potrzebującym. Posłużę się przykładem. Jedna pani z mojego bloku, a mieszkam w dzielnicy Śródmieście, regularnie otrzymuje pieniądze z MOPS-u. Nie wnikam, czy jej się te pieniądze należą, czy tylko kombinuje, ale chyba coś jest nie tak. Ta kobieta ma dwoje dzieci. Nie wiem, z jakich środków dostała ostatnio pomoc finansową z MOPS-u, ale faktem jest, że kupiła z tych pieniędzy dwa tablety dla swoich dzieci. Można by dyskutować, czy są to przedmioty pierwszej potrzeby i rzeczywiście niezbędne dla funkcjonowania ubogiej rodziny – nie mnie oceniać... Dzieci tablety dostały, chociaż długo się nimi nie cieszyły. Kilka dni po zakupie sprzętu, kobieta obydwa tablety zaniosła do lombardu.

- Mam w związku z tym pytanie, czy ktokolwiek sprawdza, na co wydawane są publiczne pieniądze, które – moim zdaniem – powinny być przeznaczone na najważniejsze bytowe potrzeby dziecka? Jak to jest możliwe, że ktoś bogaci się, sprzedając przedmioty zakupione z pieniędzy pomocowych? Czy to jest normą, że z pieniędzy MOPS-u kupuje się sprzęt elektroniczny?
Proszę redakcję o rozwikłanie tej zagadki – pyta starszy mężczyzna, prosząc o anonimowość.

Przyjmując, że nasz Czytelnik mówi prawdę i rzeczywiście rodzina otrzymująca pomoc z MOPS handluje nabytymi przedmiotami, zapytaliśmy u źródła o zasady przyznawania pomocy publicznej i jej rozliczania.

„Formą pomocy oferowaną przez Miejski Ośrodek Pomocy, która umożliwia zakup tabletu dla ucznia może być stypendium szkolne – pomoc materialna przyznawana na cele edukacyjne, w celu zmniejszenia różnic w dostępie do edukacji.
Przyznawana jest w oparciu o art. 90 b, 90 d ustawy z dnia 7 września 1991 r. o systemie oświaty oraz Uchwały Nr 731/XL/2013 Rady Miasta Częstochowy z dnia 11.07.2013 r. i Uchwały Nr 757/XL/2013 Rady Miasta Częstochowy z 30.09.2013 r.
Pomoc przyznawana jest w postaci zwrotu kosztów poniesionych przez wnioskodawcę na cele edukacyjne ujęte w „Wykazie wydatków zgodnych z celami edukacyjnym”, na podstawie przedłożonych oryginałów imiennych rachunków i faktur, zaakceptowanych przez dyrektora szkoły – są one wpisywane do indywidualnej karty ucznia. Pomoc we wspomnianej formie może również być realizowana w formie bezgotówkowej w wyznaczonych placówkach handlowych dokonywany jest zakup przy obecności pedagoga szkolnego lub innej osoby wskazanej przez dyrektora szkoły.
Pomoc w postaci stypendium szkolnego na dany rok szkolny przyznawana jest w dwóch transzach tj. w grudniu i czerwcu. Wypłaty następują po otrzymaniu środków w postaci dotacji celowej na wspomniane zadanie. W roku szkolnym 2015/2016 wypłaty świadczeń nastąpiły w miesiącu grudniu 2015 r. i lipcu 2016 r.
Weryfikacja przyznanej pomocy w postaci stypendium szkolnego w przypadku osób korzystających z pomocy społecznej dokonuje pracownik socjalny w trakcie rodzinnego wywiadu środowiskowego, natomiast w przypadku pozostałej grupy osób weryfikacji dokonuje pedagog szkolny, który ma bezpośredni kontakt z uczniem.
Jeśli chodzi o przypadki niewłaściwego wykorzystania środków np. poprzez próby sprzedaży zakupionych w ramach stypendiów przedmiotów to, jak w każdej dziedzinie, nie sposób uniknąć sytuacji, w których znajdzie się osoba postępująca nieuczciwie. Rodziny są informowane o tym, na jakie cele mogą przeznaczyć środki, a lista zakupionych przedmiotów figuruje w indywidualnej karcie ucznia.
W większości przypadków udaje się wychwycić takie sytuacje podczas wizyt pracowników socjalnych czy weryfikacji prowadzonej w szkołach przez pedagogów, którzy mają bezpośredni kontakt z uczniami.
Natomiast należy również pamiętać, że nie możemy zakładać z góry, że każda osoba korzystająca z pomocy społecznej ma złe intencje i dąży do wydatkowania środków niezgodnie z ich przeznaczeniem – ciągłe kontrole byłyby dla takich osób krzywdzące i upokarzające. Dlatego również ustawodawca nie przewidział tu szczególnych narzędzi czy uprawnień kontrolnych, natomiast zobowiązał osoby korzystające z pomocy do właściwego wydatkowania środków tak, by nie były marnotrawione.
Dodajmy, że reagujemy natychmiast na zgłoszenia tego typu incydentów oraz przyglądamy się bacznie wydatkowaniu w tych środowiskach, które są zidentyfikowane przez pracowników jako mogące mieć trudności z właściwym zagospodarowaniem powierzonych im środków. W przypadku informacji o niewłaściwym wykorzystaniu przyznanej pomocy wszczynane jest postępowanie administracyjne w celu wyjaśnienia sprawy aż do żądania zwrotu przyznanej pomocy włącznie, w myśl art. 90 o ust. 5, 6 powołanej ustawy.

W odniesieniu do zgłoszenia próby sprzedaży tabletów, ponieważ nie znamy szczegółów tej sytuacji, być może pracownik socjalny lub pedagog nie zdążył jeszcze wychwycić tego procederu i zostałby on zidentyfikowany przy najbliższej wizycie pracownika u rodziny bądź też przez pedagoga w szkole.
Olga Dargiel
Specjalista ds. wizerunku i polityki informacji Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Częstochowie".


Renata R. Kluczna

Komentarze (2)

11 sierpnia 2016

Super tytuł od hasła Matyjaszczyka: jasne, że Częstochowa. Uśmiałem się jak norka... Marek


10 sierpnia 2016

Najlepszym komentarzem do tego artykułu jest wypowiedz specjalistki ds.wizerunku i polityki MOPS w Częstochowie Pani Olgi Dargiel - Natomiast należy również pamiętać,że nie możemy zakładać z góry,że każda osoba korzystająca z pomocy społecznej ma złe intencje i dąży do wydatkowania środków niezgodnie z ich przeznaczeniem - ciągłe kontrole były by dla takich osób krzywdzące i upokarzające.Dlatego ustawodawca nie przewidział tu szczególnych narzędzi czy uprawnień kontrolnych,natomiast zobowiązał osoby korzystające z pomocy do właściwego wydatkowania środków tak, by nie były marnotrawione. To jest chore,skoro chcą żyć na koszt państwa Polskiego i uczciwie pracującego podatnika,to muszą się liczyć z kontrolą, a jeśli jest to dla nich krzywdzące i upokarzające to nic nie stoi na przeszkodzie żeby zaczęli uczciwie pracować.Może Pani Specjalistka powinna pojechać do Niemiec i zobaczyć jak są kontrolowane osoby korzystające z pomocy państwa,tam nawet śmieci w kuble są sprawdzane pod kontem wydawanych pieniędzy.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama