7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

15 czerwca 2016

Czyżby koniec zielonych terenów na Parkitce?

Czyżby koniec zielonych terenów na Parkitce?

7 dni
- Władze miasta nie liczą się z nikim, a zwłaszcza z mieszkańcami. Bez naszej wiedzy, bez naszej zgody, budują nam przed oknami kilkupiętrowe bloki wielorodzinne. Kto wydaje takie pozwolenia, gdzie jest miejski architekt...? Pomiędzy niską zabudowę szeregowców, teraz stawia się nam wysokie budynki – żali się mieszkanka domu przy ulicy Bialskiej w Częstochowie.

Jeszcze do niedawna tereny Parkitki uchodziły za ostatnie bastiony zieleni, nietknięte ludzką ręką. Taki obraz dzielnicy należy już do przeszłości. Czteropiętrowe budynki wielorodzinne wyrastają tam jak grzyby po deszczu, na praktycznie każdym wolnym jeszcze skrawku zieleni. 
Mieszkańcy szeregowców przy ulicy Bialskiej przez 11 lat cieszyli się wręcz rajskim widokiem i błogim spokojem. 
- Szukałem takiego miejsca całe życie. Za oknami od strony tarasów mamy dęby, brzozy, trawy po których przechadzają się bażanty, zające, jeże i inne zwierzątka. Do tej ostatniej już chyba enklawy zieleni w dzielnicy Parkitka przeniosły się gatunki, które człowiek - przez swoją agresywną politykę urbanistyczną - zmusił do opuszczania naturalnych siedlisk. Teraz, także to, miasto chce zniszczyć – mówi starszy mężczyzna z szeregówki przy Bialskiej.
Poruszany przez mieszkańców aspekt ekologiczny, a może nawet moralny ma jednak drugorzędne znaczenie. 
- Za naszymi oknami, w odległości zaledwie siedmiu metrów od naszych tarasów podobno powstaną bloki, place zabaw, parkingi. Nikt z miasta nie podjął nawet próby rozmowy z nami, chociażby poinformowania nas o planach inwestycyjnych miasta. Tak się nie robi, to zwykłe świństwo... - twierdzi jedna z lokatorek.

Niestety dla mieszkańców – miasto jest na prawie. Działka o szerokości owych siedmiu metrów, która biegnie wzdłuż wszystkich szeregowców, zakupiła kilka miesięcy temu osoba prywatna. W ten sposób mieszkańcy stracili tak zwany interes prawny, gdyż nie są już bezpośrednimi sąsiadami miejskiej działki, na której postaną nowe bloki. Zgodnie z prawem, miasto ma obowiązek konsultacji ewentualnej inwestycji jedynie z właścicielem działki przyległej do tej, na której będzie prowadzona inwestycja. Pas o szerokości siedmiu metrów rozdzielił mieszkańców szeregowców od działki miejskiej, na której powstaną bloki. Nie ma więc mowy o rozmowach z właścicielami szeregówek przy Bialskiej. Mieszkańcom udało się jednak dotrzeć do wstępnych dokumentów. Zaniepokojeni wizją powstania blokowiska przed ich oknami, zaczęli słać pisma do urzędu miasta. Przede wszystkim zależy im, aby zostali dopuszczeni do udziału w toczącym się postępowaniu administracyjnym na prawach strony.

Fragment pisma jednego z mieszkańców:
„Podnieść należy, że składam zdecydowany protest co do planowanej inwestycji dotyczącej budowy jednego z dwóch planowanych budynków mieszkalnych ujętych wg planów na działkach.... Teren, na którym planowana jest ta inwestycja jest terenem pośrednio sąsiadującym z działką której jestem właścicielem i wieczystym dzierżawcą. Jestem właścicielem domu mieszkalnego w zabudowie szeregowej i od dziesięciu lat wraz z sąsiadami dbamy o teren zieleni umiejscowiony na wymienionych działkach. Na terenie tym bardzo bogatym przyrodniczo, pokrytym licznym wieloletnim drzewostanem, gdzie rosną kilkunastometrowe brzozy, dęby, jarzębiny i liczne drzewa owocowe o każdej porze roku mieszkają ptaki: słowiki, skowronki, kukułki, szpaki, jaskółki, gile, sikorki, sójki, sowy, ptaki osiadłe jak bażanty i kuropatwy oraz liczne owady: żuki, osy, chrabąszcze i motyle. Dzięki ekosystemowi, jaki wytworzył się na tych działkach swoje miejsce przebywania mają również nietoperze, łasice, jeże i krety. Zimą wszystkie zwierzęta są dokarmiane, a latem teren jest nawadniany. Teren zatem stanowi unikatowy naturalny park, w którym mieszkają liczne zwierzęta, co dodatkowo potwierdza, iż realizacja przedstawionych planów zabudowy zniszczy nieodwracalnie cenne dla środowiska tereny, tym bardziej, że jest to ostatni taki skrawek ekologicznej, naturalnej zieleni na tej części dzielnicy Parkitka, gdyż inne tereny zielone nieodwracalnie zostały w ostatnich kilku latach przeznaczone pod zabudowę. Ocalenie tego ekosystemu będzie kontynuacją dla Miasta Częstochowy projektu „ Pomnika Przyrody Aleja Brzozowa” (odcinek od ulicy Sikorskiego do Okulickiego), gdyż właśnie na tym zakątku naturalnej zieleni „mieszkają” wszystkie gatunki fauny prezentowane na tablicach edukacyjnych, a wśród drzew brzozowych tylko przebywają.
Projekt budowlany, który został przedstawiony w aktach sprawy pokazuje jak bez rozważenia wspomnianych racji można doprowadzić do zniszczenia ekosystemu i pokrycia ziemi chodnikami i parkingami kosztem zieleni. Natomiast, posadowienie bloku mieszkalnego wielokondygnacyjnego, który nie czyni zadość wspomnianego art. 61 w bliskiej odległości od linii szeregówek, jaki w nawiązaniu do niskiej zabudowy zarówno szeregówek jak i przy ulicy Kujawskiej, ograniczy niewątpliwie komfort mieszkania jednych i drugich sąsiadów”.

- Niczego w urzędzie miasta nie możemy się dowiedzieć, chociaż to nam funduje się osiedle za oknami. Zdaniem magistratu, ponieważ nie jesteśmy bezpośrednimi sąsiadami z terenem inwestycyjnym, nie mamy żadnych praw, nawet do informacji – wyjaśnia zastrzeżenia mieszkańców jedna z protestujących kobiet.

Tygodnik „7 dni” wystąpił do urzędu miasta o wyjawienie tajemnicy związanej z planowaną inwestycją na terenie dzielnicy Parkitka.


Informacje z biura prasowego urzędu miasta Częstochowy:
„Poniżej odpowiedzi na zadane pytania na podstawie informacji uzyskanych z wydziałów: Mienia i Nadzoru Właścicielskiego, Inwestycji i Zamówień Publicznych, Administracji Architektoniczno-Budowlanej oraz Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa UM.

1. Jakie inwestycje planuje miasto w dzielnicy Parkitka (dotyczy terenów za szeregowcami przy ul. Bialskiej 51)?
Odp: Została opracowana koncepcja architektoniczna funkcjonalno-przestrzenna zagospodarowania terenu pod zabudowę budynkami mieszkalnymi wielorodzinnymi , komunalnymi przy ul. Kujawskiej.
Koncepcja jest opracowana w trzech wariantach.
- Wariant I obejmuje 2 budynki wielorodzinne jednoklatkowe o czterech kondygnacjach nadziemnych i piwnicy. Z klatki na każdej kondygnacji dostępnych jest osiem mieszkań, w sumie 32 mieszkania w tym 16 jednopokojowych, 16 dwupokojowych o powierzchni od ok. 40 mkw. do 50 mkw. Na parterze projektuje się 3 mieszkania dla osób niepełnosprawnych.
- Wariant Ia obejmuje 1 budynek wielorodzinny dwuklatkowy o czterech kondygnacjach nadziemnych i piwnicy. Z klatek na każdej kondygnacji dostępnych jest 20 mieszkań, w sumie 80 mieszkań w tym 32 jednopokojowe i 48 dwupokojowych o powierzchni od. ok. 40 mkw. do 50 mkw. Na parterze projektuje się 8 mieszkań dla osób niepełnosprawnych .
- Wariant II obejmuje 2 budynki wielorodzinne, powtarzalne jednoklatkowe o czterech kondygnacjach nadziemnych i piwnicy. Z klatki na parterze dostępnych jest 7 mieszkań na pozostałych kondygnacjach dostępnych jest osiem mieszkań, w sumie 31 mieszkań w tym 13 jednopokojowych i 18 dwupokojowych o powierzchni od ok. 40 mkw. do 50 mkw. Na parterze projektuje się 3 mieszkania dla osób niepełnosprawnych.
Po ewentualnym wybraniu odpowiedniego wariantu zostanie zlecone opracowanie dokumentacji projektowo-kosztorysowej dotyczącej zadania. Postępowanie administracyjne jest na etapie wniosku o wydanie decyzji o warunkach zabudowy dla inwestycji polegającej na budowie budynku/budynków mieszkalnych wielorodzinnych, czterokondygnacyjnych, podpiwniczonych o wymiarach ok. 25 m x 25 m, wysokość do 17 m (najwyższy punkt dachu).

2. Od kiedy te tereny są własnością miasta Częstochowy, od kogo zostały nabyte i za ile?
Odp: Pierwotne nabycie na rzecz Skarbu Państwa  nastąpiło w wyniku wywłaszczenia w latach 1988-1990. Cena za 1 mkw. gruntu wynosiła od 480 zł w roku 1988 do  33.600 zł w 1990 r. przed denominacją. W stosunku do jednej nieruchomości odszkodowanie było ustalane w 1991 r. i wynosiło ok. 69.063,39 zł/mkw. (kwota przed denominacją).
Nabycie działek na rzecz gminy nastąpiło nieodpłatnie w drodze komunalizacji w  latach 1991 i 1997.

3. Do kogo należy pas gruntu pomiędzy szeregowcami przy ul. Bialskiej 51 a terenem, na którym planowana jest inwestycja?
Odp: Działka (328 mkw.) i sąsiadujące z nią działki o powierzchni od 1 do 19 mkw. zostały zwrócone osobom fizycznym, a obecnie stanowią własność osoby prawnej. 

4. Ile budynków mieszkalnych powstanie na tym terenie i ile będzie w nich mieszkań?
Odp: W zależności od wyboru odpowiedniego wariantu, mogą powstać 2 budynki o liczbie mieszkań 32 każdy lub również 2 budynki o liczbie mieszkań 31 każdy. W przypadku wyboru wariantu z jednym, większym budynkiem mieszkań będzie 80. 
 
5. Czy na tym terenie przewidziany jest parking dla mieszkańców nowopowstałych budynków?
Odp: W  ramach inwestycji – jeżeli do niej dojdzie – będzie przewidziany oczywiście parking dla mieszkańców nowopowstałych budynków. Miejsc parkingowych będzie tyle, ile mieszkań w budynkach, tzn. jedno miejsce parkingowe na jedno mieszkanie.

6. Jaką powierzchnię zajmowały będą budynki i jaką będą mieć wysokość?
Odp: W przypadku wariantu I budynki byłyby czterokondygnacyjne o pow. zabudowy 504,62 mkw. każdy, w przypadku wariantu Ia – możliwa jest realizacja budynku czterokondygnacyjnego o pow. zabudowy 1.301,35 mkw. Wariant II obejmuje  2 budynki czterokondygnacyjne o pow. zabudowy 509,54 mkw. każdy.

7. Czy po wykonaniu inwestycji przez miasto, budynki przejdą pod administrację ZGM TBS?
Odp: Miasto na razie bada możliwość zagospodarowania gruntu pod budownictwo komunalne. Jeżeli inwestycja zostałaby sfinalizowana, Miasto Częstochowa zapewne przekaże budynki w administrację ZGM TBS.

8. Magistrat wydał broszurę o przyrodniczych zaletach tego terenu z uwzględnieniem „Pomnika przyrody - Aleja Brzozowa”. Czy planowane inwestycje, nie są działaniem na szkodę terenów zielonych miasta Częstochowy?
Odp: Budowa budynków komunalnych nie oddziałuje szkodliwie na tereny zielone  miasta Częstochowy. W tym przypadku nie będzie mieć też – co potwierdza Wydział Ochrony Środowiska - negatywnego wpływu na „Aleję Brzozową”.
Idąc tokiem rozumowania, jaki trochę „wyziera” z pytania, byłoby można zakwestionować wszelkie zamierzenia/działania o charakterze inwestycyjnym zarówno ze strony miasta, firm czy osób prywatnych na jakimkolwiek terenie w mieście, przeznaczonym w studium lub w planach miejscowych pod zabudowę (przecież zawsze wtedy trzeba zmniejszyć tzw. „teren zielony”, bo dotychczas niezagospodarowany, kosztem planowanej zabudowy i terenu jej obsługi komunikacyjnej)”.


Marta Gębiuś

Komentarze (2)

17 czerwca 2016

Wiocha rządzi, wiocha ma. Rzecz przecież w tym, by miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego w przemyślany – zgodnie z regułami sztuki urbanistyczno-architektonicznej – wykluczał albo harmonijnie godził tak jaskrawe przemieszanie funkcji zabudową mieszkaniową "niską" (domki czy szeregowce) i "wielopiętrową" (bloki). Ale tego magistrackie kmioty nie pojmują. Czy jest tam jakiś urbanista większego formatu albo chociaż normalny? Czy same przyuczone do zawodu padalce? A poza tym dyktatura developerów trwa – cisną z jednego metra powierzchni gruntu jak goryl kupę w zoo i łoją kapuchę. Te nowe częstochowskie tereny zabudowy mieszkaniowej nie mają żadnej urody – chaos, dysfunkcja i brzydota. Ludziska płacą grube tysiące zadłużają się na 30-40 lat i dostają mieszkanko z "widokiem".


16 czerwca 2016

Wydział Ochrony Środowiska stwierdził, że budowa dwóch bloków mieszkalnych nie oddziałuje szkodliwie na Aleję Brzozową i tereny zielone i żyjące tam zwierzęta. Tych kłamstw nie można spokojnie czytać,tam będzie totalna demolka na obszarze 1.5 kilometra. Jedyna rada to nagłośnić sprawę w mediach ogólnokrajowych i poprosić o pomoc ekologów.Ludzie róbcie szum póki nie jest za późno!!!!


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama