7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

13 kwietnia 2016

„Cuchnący” problem Częstochowy

„Cuchnący” problem Częstochowy

7 dni
Jest wiosna. Kwiatki pachną, motylki fruwają, ptaszki śpiewają... - jest cudnie. Prawie, gdyby nie psie kupy na chodnikach i trawnikach. Czytelnicy „7 dni” (także podczas Podziemnych Salonów Prasowych) pytają: co robią lokalne służby porządkowe, by rozwiązać problem psich odchodów w mieście?

- Nie rozumiem o co ten hałas? Pies, mieszkający w mieście przecież gdzieś załatwić się musi. Moim zdaniem trawnik jest właśnie od tego – mówi Katarzyna, właścicielka rasowego labradora.

Innego zdania są mieszkańcy, którzy własnego psa nie mają.
- W głowie się nie mieści. Siedzę na skwerze, wkoło pełno gówna, wychodzę z klatki schodowej – również. Słyszałem, jak jedne właściciel psa mówił, że miasto lub spółdzielnia mieszkaniowa nie dają mu woreczków foliowych do spakowania kupy – a mówię: ku se, skoro chciałeś mieć psa. Czemu te władze miasta nic nie robią z tą osraną Częstochową – denerwuje się pan Roman.
I w zasadzie jest o co, bo gdy przyjrzymy się statystyce, sytuacja z psimi odchodami nie wygląda najlepiej. Jeden pies średnio załatwia się raz na dzień. W Częstochowie mamy około 2 tysięcy psów, co daje w przybliżeniu tonę odchodów dziennie. Niestety zdecydowana większość właścicieli czworonogów, po nich nie sprząta.
Kto wobec tego powinien powinien to robić? Z regulaminu miasta Częstochowy wynika, że obowiązek posprzątania po swoim pupilu spoczywa na właścicielu. Jeśli tego nie robi, przyłapany przez strażnika miejskiego może dostać mandat, około 100 złotych. 

Ile interwencji w ubiegłym roku podjęła Straż Miejska i ile z nich dotyczyło nieposprzątania po swoim czworonogu?
„W roku 2015 strażnicy miejscy podjęli na terenie Częstochowy łącznie 909 interwencji wobec właścicieli zwierząt. W skład tych interwencji wchodzą zdarzenia polegające na niedopełnieniu obowiązków: niezwłocznego usuwania zanieczyszczeń spowodowanych przez zwierzęta domowe na klatkach schodowych, na skwerach i trawnikach oraz w innych miejscach służących do publicznego użytku; poprzez brak zachowania środków ostrożności zapewniających ochronę zdrowia i życia ludzi oraz zwierząt, a także dołożenie starań, aby zwierzęta te nie były uciążliwe dla otoczenia; poprzez nie wyprowadzanie psa na smyczy, a psa agresywnego na smyczy i w kagańcu; poprzez wprowadzanie psów i kotów do budynków użyteczności publicznej, sklepów, lokali gastronomicznych, na place zabaw dla dzieci oraz na teren innych obiektów, których właściciel bądź użytkownik taki zakaz wprowadził. Strażnicy miejscy interweniowali też wobec osób, które uchylały się od obowiązku ochronnego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie” - informuje Artur Kucharski, rzecznik prasowy Straży Miejskiej.

Na owe 909 interwencji, funkcjonariusze pouczyli 539 osób, nałożyli 347 mandatów karnych oraz wszczęli 21 postępowań o ukaranie do sądu. Niestety Straż Miejska nie wyszczególnia, czy mandaty dotyczyły usuwania kup czy braku szczepień.

- O czym tu w ogóle mowa. Straż Miejska robi jakieś pozorne działania, a właściciele psów przepisy mają w... nosie. Niech sprząta miasto, skoro nie umie zmusić mieszkańców, którzy mają psy – stwierdza pan Roman.
Niestety pomysł mieszkańca nie jest możliwy do realizacji, z powodu... pieniędzy. Od 2016 roku właściciele czworonogów, uchwałą Rady Miasta Częstochowy zostali zwolnieni z podatku od psa. W roku 2015 roczna stawka podatku na jednego psa wynosiła 69 złotych. Wówczas magistrat zapewniał, że pieniądze pochodzące z podatku, a w 2015 roku do kasy miasta wpłynęło około 120 tysięcy złotych, będą przeznaczone na „stworzenie właścicielom czworonogów odpowiednich warunków do sprzątania”. Teraz, gdy miasto wolą radnych, podatku nie otrzymuje, nie ma też żadnych zobowiązań wobec właścicieli psów.

Dużo jeszcze wody upłynie, zanim w Częstochowie na wzór wielu miast europejskich, właściciel psa będzie zaopatrzony z woreczek i łopatkę służącą do posprzątania po swoim pupilu. Las zdąży wyrosnąć zanim poczułby się głupio z powodu pozostawiania na trawniku kupy swojego czworonoga. 
Ale bądźmy dobrej myśli i życzmy sobie tego, by każdy częstochowianin zaczął traktować swoje miasto, jak własny dom, w który nie pozwoliłby, aby pies narobił mu na dywan.


Renata R. Kluczna

Komentarze (7)

18 kwietnia 2016

Nie ma pieniędzy na nowe chodniki,na kosze na śmieci,a pieniądze leżą na trawnikach.Wystarczy że Straż Miejska zacznie realizować uchwałę rady miasta o sprzątaniu po psach. Żadnych upomnień,tylko mandat może nauczyć ludzi odpowiedzialności i porządku.


17 kwietnia 2016

Moje życiowe credo,to obchodzić jubileusze i gówna. maria.nowak189 uważam za to drugie.


16 kwietnia 2016

Popieram dyzia 500zł. mandat plus 100 godzin prac społecznych.


15 kwietnia 2016

Maria Nowak 189 - znana qarva czyli łachudra częstochowska z zawsze gotowym zippo, tyle że wstrętna i z esbecko-kościelnym rodowodem. Nikt tego nie rusza, bo goovien nie należy ruszać chyba, że psie. Te należy bezwzgędnie utylizować.


15 kwietnia 2016

Donosik - Sobieskiego 11 - nielegalny hostel dla psów.Lokatorka ma w mieszkaniu 5 psów i 10 kotów.Zwierzaki wypuszczane są luzem na podwórko,kupa i siku robione do piaskownicy to norma,chodnik ,trawnik,oczywiście Pani po pieskach nie sprząta. Jeszcze głupie babsko wyzywa gdy ktoś jej zwróci uwagę.


15 kwietnia 2016

Karać psiarzy za kupy na chodnikach i trawnikach.Masz psa, masz i obowiązki.Mandat za nie sprzątanie powinien wynosić 500zł.Straż Miejska niech się weżnie do roboty.


14 kwietnia 2016

Innym problemem Częstochowy zaczyna być Jarosław Kapsa, śmierdzący po 2 paczkach popularnych i zapewne oszczędzający na mydle,bo ten zapach który rozsiewa... Pisze on teraz mainstreamowe teksty proplatformerskie. W ostatnich jak zwykle niezrozumiałych wypocinach, ten czestochowski "były opozycjonista" z UW i UD, wyrzucajacy pamiatki z I komunii na śmietnik, był łaskaw pouczać kościół żeby nbył bardziej chrzescijanki a władze żeby była bardziej propaństwowa. Ciekawe że wczesniej za platformy w czasach bezbrzeżnego złodziejstwa i niszczenia propaństwowości ten "odważny człowieczek" milczał. No ale w UM gdzie pracuje platforma rządzi. Tchórz i tyle.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama