7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

06 kwietnia 2016

Kultowy cytat z Barei: Mój mąż z zawodu jest dyrektorem! Życie poszło dalej, mamy: zawód - prezes

7 dni
Władze spółek skarbu państwa oraz spółek miejskich podlegają ocenie swoich właścicieli w formie absolutorium, co daje odpowiedź, czy dyrekcja wykonywała swoje obowiązki rzetelnie czy też nie. Żadna z partii politycznych, rządząca w Polsce, nie zmieniła istniejących przepisów na takie, które wykluczałyby prezesów bez absolutorium, z funkcji w zarządach spółek publicznych. Dochodzi więc do absurdalnych sytuacji: prezes otrzymał negatywną ocenę swojej pracy w jednej spółce, a mimo to za chwilę prezesuje innej. Przykładów nie musimy daleko szukać. RFG S.A. w Częstochowie, spółka skarbu państwa zatrudniła właśnie na stanowisko prezesa Mirosława Matyszczaka (związanego z lokalnym PiS), chociaż nie dostał on absolutorium za pracę w miejskiej spółce ZGM TBS.

Co to w ogóle jest absolutorium? Wyjaśniając w najprostszy sposób - to decyzja właścicieli (w przypadku spółek) lub jednostek kontrolnych (rady miasta, sejmu), oceniająca działalność, w tym finansową władz danego podmiotu-organu. Praca każdego prezesa, jego zastępców czy członków zarządu spółki, a także rządu polskiego, wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, zarządów powiatowych i wojewódzkich oraz władz Wspólnot Mieszkaniowych jest kontrolowana, po zakończeniu każdego roku obrotowego. Absolutorium ma na celu przede wszystkim wyrażenie przez organ wyższej instancji opinii o tym, czy kontrolowany zarząd sprawował należycie swoje obowiązki i czy nadal można mieć do niego zaufanie. Jeśli wystawiono mu ocenę negatywną, nie otrzymuje absolutorium. Prócz możliwych konsekwencji prawnych i wizerunkowych, najpoważniejszą jest wymiana kadry. W przypadku rządu (absolutorium udziela sejm) może prowadzić to do odwołania Rady Ministrów procedurą konstruktywnego wotum nieufności. Prezydenci miast i wójtowie także mogą stracić stołki przy braku absolutorium (rozstrzyga to rada miasta lub gminy), bo finałem jest referendum. 
W odniesieniu do władz krajowych i lokalnych, „instytucja” absolutorium działa, nie idealnie, ale jednak. Natomiast w przypadku spółek skarbu państwa i spółek miejskich, wcale nie spełnia swojej roli. Spółki państwowe najczęściej ocenia Minister Skarbu Państwa, spółki miejskie – prezydent bądź wójt, udzielając bądź nie absolutorium. Oczywiście osąd właściciela spółki powinien mieć mocne merytoryczne podstawy, dlaczego nie udzielił władzom spółki absolutorium, na bazie m.in. sprawozdań z działalności oraz finansowych, a także opinii biegłych np. Regionalnej Izby Obrachunkowej. Praktyka pokazuje jednak, że nie zawsze ten system działa, bo i nie może, gdyż „instytucja” absolutorium oparta jest na nieprecyzyjnych i czasami sprzecznych ze sobą zapisach prawnych.  

Lokalne klimaty
Wydawałoby się, że absolutorium ma fundamentalne znaczenie nie tylko dla samych prezesów, ale także dla organów ich powołujących i dla obywateli. Nic bardziej mylnego. Prezes spółki może nie otrzymać absolutorium i żadne prawo nie zabrania mu nadal być prezesem. Najczęściej od picu zamienia mu się spółki. Częstochowa w tej mierze nie jest wolna od błędów. 

Tygodnik „7 dni” zapytał urząd miasta (właściciela miejskich spółek): czy w latach 2010-2015 którykolwiek z członków zarządu nie otrzymał absolutorium?
Magistrat przesłał listę osób, które absolutorium w ostatnich pięciu latach nie otrzymały:
Jan Szyma – prezes zarządu Częstochowskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego Sp. z o.o. – za rok 2010 oraz za okres od 1 do 31 stycznia 2011. 
Krzysztof Nabrdalik – prezes zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Częstochowie Sp. z o.o. – za rok 2010 oraz za okres od 1 stycznia do 8 lutego 2011. 
Andrzej Głuch – zastępca prezesa zarządu Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Częstochowie Sp. z o.o. – za rok 2010 oraz za okres od 1 stycznia do 14 kwietnia 2011. 
Wanda Dobosz – członek zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Częstochowie Sp. z o.o. – za rok 2010 oraz za okres od 1 stycznia do 21 czerwca 2011. 
Jan Marek Krykowski – członek zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Częstochowie Sp. z o.o. – za okres od 1 stycznia do 2 października 2010. 
Ludwik Madej – prezes zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Częstochowie Sp. z o.o. – za rok 2010 oraz za okres od 1 stycznia do 7 lutego 2011.
Zbigniew Muchalski – członek zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Częstochowie Sp. z o.o. – za okres od 1 stycznia do 2 października 2010. 
Mirosław Matyszczak – członek zarządu Zakładu Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwa Budownictwa Społecznego w Częstochowie Sp. z o.o. – za rok 2014.
Przyczyną nieudzielenia absolutorium wszystkim członkom zarządów miejskich spółek była negatywna ocena ich pracy – zgodnie z wnioskiem rady nadzorczej spółki.”

Spośród ośmiu członków zarządu, dwóch nadal pełniło bądź pełni funkcje w spółkach publicznych: wspomniany Mirosław Matyszczak oraz Krzysztof Nabrdalik.

Jedyna w Częstochowie spółka skarbu państwa Regionalny Fundusz Gospodarczy S.A .ma nowego prezesa, Mirosława Matyszczaka, prywatnie męża Grażyny Matyszczak, która pełni funkcję prezesa zarządu spółki Gazeta Częstochowska, jest „prawą ręką” częstochowskiego posła PiS Szymona Giżyńskiego i asystentką mazowieckiego europosła Zbigniewa Kuźmiuka (PiS). Prezesowi Matyszczakowi nie udzielono absolutorium za rok 2014, gdy pełnił funkcję członka zarządu miejskiej spółki ZGM TBS, a mimo to został prezesem RFG.

Tygodnik „7 dni” zapytał więc właściciela spółki RFG S.A., Dawida Jackiewicza, Ministra Skarbu Państwa, czym – dla Ministra – jest absolutorium: 
„Udzielenie absolutorium jest narzędziem, które pozwala ocenić działania zarządu oraz rady nadzorczej spółki w danym okresie, w szczególności stwierdzić, czy organy działają zgodnie z interesami spółki oraz zgodnie z przepisami prawa. Jest to też narzędzie do oceny wykonania przez członków organów obowiązków wynikających z przepisów prawa. Kwalifikacje do pełnienia funkcji członków zarządu wynikają z posiadania odpowiedniego, kierunkowego wykształcenia oraz doświadczenia zawodowego.”

Z odpowiedzią na kolejne pytanie minister miał drobne problemy, a chodziło o konkretny przykład członka zarządu Mirosława Matyszczaka:
„Zgodnie z przepisami prawa brak udzielenia absolutorium z wykonania obowiązków członka Zarządu nie stanowi negatywnej przesłanki do powołania na stanowisko członka Zarządu innej Spółki.” 

O sprawie wypowiedział się również nowy prezes RFG S.A. Mirosław Matyszczak:
„(...) To, że nie dostałem absolutorium jest  skandaliczne i niesprawiedliwe, skoro w pracach Zarządu spółki obowiązuje zasada kolegialności, a uchwały Zarządu w trzyosobowym  składzie zapadały jednomyślnie i jednogłośnie, bez rozbieżności i zastrzeżeń. Jakim więc cudem absolutorium uzyskali: prezes Paweł Konieczny i Sebastian Rozpondek, a ja nie – pozostaje słodko-gorzką tajemnicą Rady Nadzorczej i jej mocodawców. (...)
To, że nie otrzymałem absolutorium w ZGM, w takich oto okolicznościach, od takiej Rady Nadzorczej i takich jej mocodawców – mogło, przy wyborze mojej osoby na prezesa Zarządu RFG SA, działać tylko na moją korzyść. Decydujący o moim wyborze – na stanowisko prezesa Zarządu RFG SA – członkowie Rady Nadzorczej RFG SA, mieli pełną wiedzę o fakcie i okolicznościach nieudzielenia mi absolutorium przez Radę Nadzorczą ZGM.”

W podobnej sytuacji był Krzysztof Nabrdalik, były prezes MPK w Częstochowie. On również nie otrzymał absolutorium za pracę w miejskiej spółce, za cały rok 2010 oraz za okres od 1 stycznia do 8 lutego 2011.
Tygodnik „7 dni” z pytaniami zwrócił się do jego nowego pracodawcy – prezydenta Radomska Jarosława Ferenca, o to czy ma zaufanie do prezesa, który nie posiada absolutorium.
Z ogólnodostępnych informacji wynikało, że Krzysztof Nabrdalik jest prezesem Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Radomsku.
„Uzyskanie absolutorium przez członka zarządu spółki jest ważne. Przy zatrudnianiu członków zarządu spółki biorę to pod uwagę. Nie wiem, czym kierowała się moja poprzedniczka wybierając Pana Krzysztofa Nabrdalika na prezesa MPK w Radomsku. Od dnia 3 marca 2016 r. Pan Nabrdalik nie jest już prezesem spółki w Radomsku.”
Pytania zadaliśmy także Krzysztofowi Nabrdalikowi – pozostały bez odpowiedzi.


Prezesi spółek skarbu państwa i spółek miejskich znajdują zatrudnienie w innych spółkach jako prezesi, niezależnie od tego czy udzielono im absolutorium czy też nie. 
Brak pozytywnej oceny ze strony właściciela spółki nie rodzi praktycznie żadnych kłopotliwych skutków dla prezesa bez absolutorium. Nasuwa się więc pytanie: po co w ogóle udzielać absolutorium? Chyba że... znalazłby się odważny poseł ziemi częstochowskiej, któremu chciałoby się powalczyć w sejmie o zmiany w przepisach dotyczących absolutorium. Wypadałoby posłom Prawa i Sprawiedliwości, zgodnie z zapowiedzią Ministra Skarbu, że „zrobi porządki w spółkach publicznych”.


Renata R. Kluczna

Komentarze (5)

08 kwietnia 2016

Czyżby artykuł powstał z polecenia vice Prezesa, żeby oczernić Prezesa?


07 kwietnia 2016

Pani Redaktor a co z prezesem od seks afery w TBSie, czy dostał absolutorium?


07 kwietnia 2016

Bareja gdyby żył to by kolejny serial tam nakręcił w chwili obecnej :)


07 kwietnia 2016

Co to się porobiło fachowiec od śmieci Marek Balt pracuje w jednej spółce z synem posła Giżyńskiego z PiS. A swoja drogą może sprawdźcie dlaczego osoba potrącona przez prezydenta Matyjaszczyka była niemal szczęśliwa, że potrącił ją tak zacny człowiek. Odpowiedź jest prosta trzeba sprawdzić jak rodzina potrąconego szybko dostała mieszkanie komunalne jak szybko przeskoczyła w kolejce na pierwsze miejsce. Nie jest to sprawdzona informacja więc polecam to sprawdzić


06 kwietnia 2016

Jedno wielkie szambo. Jedna ogromna sitwa partyjnych nomenklatur - teraz PiS ustawia swoich towarzyszy bliżej koryta. Maskarada trwa - w zarządach spółek komunalnych i spółek Skarbu Państwa towarzysze partyjni, w radach nadzorczych tych spółek też towarzysze partyjni i kolesie kolesi... Jedni dymają drugich, a potem zmiana i ci drudzy dymają pierwszych... i jeszcze za to dymanie każą sobie słono płacić. Zupełnie jak w dobrze prosperującym burdelu, w którym tylko alfonsi wychodzą na swoje.### Czyli co, RFG SA teraz, po "zmianie" w rękach PiSu - Matyszczyk - prezes, Sokołowski - wiceprezes zarządu. Świat się śmieje i płaci...


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama