7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

25 listopada 2015

Kto więcej ugra na województwie częstochowskim? prawicowy Giżyński czy lewicowy Matyjaszczyk?

Kto więcej ugra na województwie częstochowskim? prawicowy Giżyński czy lewicowy Matyjaszczyk?

7 dni
Sukces ma wielu ojców, porażka jest sierotą. Trudno dziś przewidzieć, jak potoczą się losy podobno powstającego województwa częstochowskiego. Inicjatorem przedsięwzięcia był najpierw Jarosław Kaczyński, a potem w jego imieniu sprawę przejął lider lokalnego PiS poseł Szymon Giżyński. Temat szybko podchwycili inni politycy, zwłaszcza sldowski prezydent Krzysztof Matyjaszczyk.

Jarosław Kaczyński podczas wizyt w naszym mieście tuż przed wyborami mówił: „Częstochowa została pozbawiona w sposób nieuzasadniony pozycji stolicy województwa i powinna ją odzyskać”. Słowa te są różnie rozumiane. Zdaniem posła Szymona Giżyńskiego była to obietnica.
Pytań i niejasności w tej sprawie jest znacznie więcej.
Dlaczego ucichły zapowiedzi krajowego PiS o stworzeniu województwa częstochowskiego, a mówi się jedynie o powołaniu województw: warszawskiego i środkowopomorskiego? 
Jaka powinna być kolejność działań związanych z tworzeniem naszego województwa, jaki powinien być jego kształt i struktury?
W jaki sposób lokalny PiS zamierza uaktywnić częstochowian, a przede wszystkim mieszkańców terenów, które mają być przyłączone do województwa częstochowskiego, tak by chcieli oni do niego należeć?

„Przyszywany ojciec” Krzysztof Matyjaszczyk tak bardzo chce mieć udziały w inicjatywie PiS-u, że zwołał specjalną konferencję prasową. Za pośrednictwem mediów nawoływał mieszkańców do wysyłania listów z prośbą o utworzenie województwa adresowanych do premier Beaty Szydło i sam taki list wystosował w świetle kamer.

O komentarz poprosiliśmy autora i pomysłodawcę przedsięwzięcia, posła Szymona Giżyńskiego:

„Swym listem do pani premier Beaty Szydło i apelem do mieszkańców Częstochowy w sprawie przywrócenia województwa częstochowskiego, prezydent Krzysztof Matyjaszczyk wszedł w nieswoje buty i to o kilka numerów za duże. Zainscenizował czysto piarowsko – wizerunkowe przedstawienie, zaczynając od zupełnej oczywistości – której od każdego mieszkańca Częstochowy należy w zupełności oczekiwać, czyli od poparcia dla powrotu  naszego miasta na wojewódzką mapę Polski a skończył na połajankach i groźbach rozliczeń, wysuwanych pod adresem rządu pani premier Beaty Szydło i – jak to określił – „polityków, którzy przejęli władzę w Polsce”. Słowem, nie zająknął się Krzysztof Matyjaszczyk, nawet jednym słowem, o Prawie i Sprawiedliwości i przede wszystkim o panu prezesie Jarosławie Kaczyńskim, który dokonał rzeczy podstawowej i najważniejszej: jednoznacznie, dobitnie i wielokrotnie wyrażał i dekretował  wolę polityczną w sprawie przywrócenia województwa częstochowskiego, gdy tylko Prawo i Sprawiedliwość obejmie w Polsce rządy. I to strona rządowa, wsparta parlamentarnymi głosami Prawa i Sprawiedliwości, będzie miała w powrocie województwa moc i inicjatywę sprawczą, czyli – ustawodawczą. I to my – Prawo i Sprawiedliwość – mówimy dzisiaj: sprawdzam. I gdy dzisiaj proces przywracania województwa częstochowskiego został praktycznie wszczęty, nie stoimy z pustymi rękami. Cały czas, od 1998 roku wierzyłem i wiedziałem, że powrót Częstochowy na wojewódzką mapę Polski musi nastąpić. Pamiętałem, ale i przypominałem, argumentowałem, kołatałem, przekonywałem… Uczestniczyłem w dziele budowania – wokół powrotu naszego województwa – politycznej woli. I to się spełniło i dokonało.
I drugi element w walce o województwo częstochowskie: instytucje. O tym, że regionalny oddział Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa będzie miał siedzibę w Częstochowie zadbałem i praktycznie przesądziłem – rezerwując na ten cel określone środki budżetowe – jeszcze, jako likwidowany wojewoda likwidowanego województwa częstochowskiego. Listę okołorolniczych kolosów – usytuowanych dzięki moim staraniom w Częstochowie – uzupełniają jeszcze: Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i Ośrodek Doradztwa Rolniczego.
Znaczące, idące w dziesiątki milionów złotych środki pozyskałem na Akademickie Centrum Sportu i Wydział Nauk Społecznych Akademii Jana Długosza; Szpital na Parkitce. Nie byłem sam. Pomagali przyjaciele z Prawa i Sprawiedliwości – różnych szczebli i partnerzy z innych środowisk. To nasze – polityków Prawa i Sprawiedliwości – konkretnie wiano na rzecz przywrócenia województwa częstochowskiego.

A jakie wiano podarował Częstochowianom – na okoliczność przywrócenia województwa częstochowskiego – ich obecny prezydent? Czy jest to, po pięciu latach urzędowania prezydenta Matyjaszczyka, pierwsza pozycja Częstochowy – wśród wszystkich 33 polskich miast, które w 1998 roku utraciły wojewódzki status – na liście najszybciej wyludniających się ośrodków miejskich w kraju?
Czy może jest to ta sama pierwsza pozycja, spośród tych samych 33 miast, lecz tym razem na liście ośrodków miejskich o najniższej stopie inwestycji, zwłaszcza tych przekładających się na nowe miejsca pracy?
Czym wytłumaczy prezydent Matyjaszczyk fakt, iż tylko Prawo i Sprawiedliwość upominało się regularnie, corocznie, o budżetowe pieniądze na prouniwersyteckie inwestycje Akademii Jana Długosza i, że, zdarzało, iż te środki były, w środku roku – przez pana prezydenta – zdejmowane?

Przywracanie województwa częstochowskiego to proces, który dla mnie i wielu moich politycznych przyjaciół zaczął się już w 1998 roku. Akces do tego dzieła 24 listopada 2015 roku, nie daje nikomu, nawet i zwłaszcza: prezydentowi Krzysztofowi Matyjaszczykowi prawa do pohukiwania, do osądzania innych, do uprawniania piarowskich sztuczek, a wszystko po to, by, w procesie przywracania województwa, wizerunkowo przykryć – swoją wcześniejszą, aż do dzisiaj – nieobecność.
Niemniej, mimo całej –  prezydenta Krzysztofa Matyjaszczyka – dezynwoltury, jego dzisiejszy akces do grona sprzymierzeńców województwa częstochowskiego zapisuję na stronach rejestru korzyści.
Szymon Giżyński””


Renata R. Kluczna

Komentarze (3)

28 listopada 2015

Panie Giżyńśki, a możę prawda jest taka, żę nikt nie chciał tych rolniczych instytucji na śląsku? Tam region rozwinięty, u nas typowo rolniczy, t i zostało. Zaden wielki sukces.


26 listopada 2015

niestety przyznać trzeba z przykrością ale częstochowski pis to porażka. I z całą niechęcią jaką mam do tych spadkobierców komuszych to biją was na głowę pod każdym względem. Na województwie zyska propagandowo jedynie matyjaszczyk i stanowiskowo balt.


25 listopada 2015

Panie Giżyński wstydu oszczędź - pitolenie o województwie już nudzi - 1700 nowych etatów urzędniczych dla partyjnych kolesi to jedyna korzyść, a ceną skokowy wzrost wydatków publicznych na administrację. Pieniędzy z UE większych nie będzie, a po 2022 roku - żadnych. Zabawa chłoptasiów o wątpliwy "prestiż" powiatu trwa.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama