7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

26 października 2015

Komunikat prasowy: Organizacja Międzyzakładowa NSZZ „Solidarność” Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej

7 dni
"Ponad 100 pracowników częstochowskiego MOPS-u rozpocznie protest w Urzędzie Miasta.

27 października br. w Urzędzie Miasta przy ul. Śląskiej 11/13 w Częstochowie o godz. 16.30 ponad 100 pracowników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej rozpocznie protest pod gabinetem prezydenta Miasta Krzysztofa Matyjaszczyka. Działanie te są konsekwencją arogancji władz miasta wobec pogarszających się od kilku miesięcy warunków pracy. Od sierpnia pracownicy bezskutecznie zabiegają o termin spotkania z prezydentem, aby poinformować go o decyzjach Dyrekcji Ośrodka skutkujących dezorganizacją pracy oraz utrudnieniami dla podopiecznych pomocy społecznej.

Zdaniem pracowników, wprowadzane przez zarządzających częstochowskim MOPS-em zmiany skutkują nieuzasadnionym zwiększaniem obowiązków, a tym samym czas pracy przeznaczony dla podopiecznych dotkniętych przemocą, problemami alkoholowymi czy narkomanią jest niewystarczający, aby realizować te zadania skutecznie.  

Brak dialogu zarówno ze strony Dyrekcji jak i włodarzy miasta powoduje rosnące niezadowolenie i niepokój w kwestiach stabilizacji pracy oraz poczucia bezpieczeństwa."


red.

Komentarze (6)

28 października 2015

Myślę, że Ci co nie znają tematu nie powinni zabierać głosu. Powinni też mieć świadomość, że głoszenie hasła "na wasze miejsce chętnie przyjdą młodzi" jest zwykłym mobbingiem. Myślę też, że bez względu na to, co będziemy mówić o urzędnikach, to musimy mieć świadomość, że oni też są potrzebni, tak jak górnicy czy hutnicy. Czasy są trudne, więc może wspierajmy się bardziej a nie krytykujmy. Ja bardzo żałuję, że tam gdzie pracuję ludzie są tak zastraszeni, że boją się własnych myśli i padając na twarz przyjmują kolejne obowiązki - bo przecież na wasze miejsce jest dożo chętnych. Czy naprawdę w takim kraju chcemy żyć ? Naprawdę zazdroszczę innym grupom zawodowym odwagi i tym odważnym gratuluję i trzymam kciuki, bo przynajmniej zawsze będą mogli z dumą spojrzeć w lustro i nie zobaczą w nim podszytego strachem tchórza.


27 października 2015

Jednym z problemów w Polsce jest to, że rzadko mają rację Ci, którzy mają merytoryczne argumenty, ale najczęściej jest tak, że rację mają Ci, którzy najgłośniej krzyczą! Ile w tym jest winy samych ludzi, którzy krzyczą a ile rządzący, do których krzyczą? Pewnie prawda jak zwykle leży gdzieś po środku? Już za „chwilę” dużo trudniej będzie krzyczeć. Bo jak można krzyczeć na swoich? Szkoda!


27 października 2015

Związkowe nieroby protestują ? a jescze tak niedawno bratali sie z Naczelnikiem -Dyrektorem Starońkiem - Motylkiem !


27 października 2015

Jak Wam warunki pracy nie odpowiadają to się zwolnijcie z pracy. Na Wasze miejsce przyjdą młodzi, dobrze wykształceni i chętni do pracy.Ale bez znajomości,więc są bezrobotnymi.


27 października 2015

Ależ mydlenie oczu. Odbyło się już spotkanie z dyrekcją, odbyło się spoktanie z zastępcą prezydenta, 23 października pracownicy dostali oficjalne pismo że spotkanie z prezydentem odbędzie się 30 października - ale nie, idziemy na protest sobie pokrzyczeć, że prezydent nie chce się z nami spotkać. jestem pracownicą mopsu, ale czasem czuję że żyję w innej rzeczywistości niż ci związkowcy, którzy tak naprawdę walczą tylko o swoje. W mopsie są niskie wynagrodzenia, ale każdy myślał sobie, że rekompensuje to chociaż ta urzędowa "pewność zatrudnienia" – ale w ciągu ostatnich lat podwyżek praktycznie nie było (to co było to wynika z inflacji), a w mopsie pracuje już mniej niż połowa tych osób, które pracowały tu jeszcze 4 lata temu (czyli wywalono z pracy ponad 50% pracowników, gdyby nie forma wywalenia byłby to zwolnienia grupowe, większe procentowo niż na naszej hucie – ale jakoś w mediach i związkach o tym cisza). A Solidarność idzie protestować nie o to że zarabiamy mało i nie wiadomo kto jeszcze z pracy zostanie wydalony, tylko że raz na miesiąć (średnio) zamiast pracować od 7.30 do 15.30 załatwię coś sobie rano, a potem przyjdę do pracy na 10 pracować do 18. Rozmawiałam z koleżankami na ten temat, i jest to działanie pozorne, takie aby tylko istnieć w mediach, a nie walka o to co dla nas najważniejsze. Dziękuję za taki związek. A niby jest to głos pracowników, głos "ludu" -a fuj.


26 października 2015

jak macie o co walczyć, to walczcie i nie dajcie się mamić obietnicami


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama