7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

07 października 2015

SPORT: Częstochowa ma brylant. Nazywa się Mirecki

SPORT: Częstochowa ma brylant. Nazywa się Mirecki

7 dni
Czy kiedyś doczekamy się następcy Roberta Kubicy w Formule 1? Kciuki należy trzymać za 19-latka z Częstochowy – Bartłomieja Mireckiego, który zdobywa kolejne szczyty w wyścigach samochodowych.

Rodzinny biznes
 Bartek Mirecki ściganie na torze zaczął już w wieku dziesięciu lat. Miłość do tego sportu zaszczepił w nim tata Paweł, który w przeszłości także się ścigał, a teraz wspiera syna jak tylko może. Jeździ z nim na zawody, na początku sam z mechanikami przygotowywał samochód. By syn mógł się rozwijać, w 2006 roku założył zespół BM Racing Team, w którego barwach obecnie jeździ siedmiu kierowców, oczywiście z Mireckim na czele.
Częstochowianin, tak jak większość młodych kierowców, zaczynał od kartingu. Niejako z marszu zdobył cztery tytuły mistrza Polski w tej serii i już wtedy zaczęły się porównania do Kubicy, który jest sześciokrotnym mistrzem kraju w kartingach. Mirecki szybko przesiadł się do samochodu, w 2011 roku wystartował w Wyścigowym Pucharze Polski i wygrał cztery eliminacje. Mając 16 lat zadebiutował w Kia Lotos Race. Już w swoim pierwszym sezonie sięgnął po tytuł. W kolejnym roku także został mistrzem.
Te osiągnięcia nie przeszły bez echa i to nie tylko w Polsce, ale i na świecie. W 2013 roku Mirecki został zaproszony na testy przez słynny team Ferrari, mimo że na dobrą sprawę nie miał żadnego doświadczenia za sterami bolidu. Bartek wywarł bardzo dobre wrażenie na inżynierach Ferrari, spędził trzy pracowite testowe dni, których zwieńczeniem było przejechanie 180-konnym bolidem blisko 70 okrążeń na włoskim torze Maranello. Jest jedynym Polakiem, który uczestniczył w Ferrari Driver Academy oraz FIA Young Driver Excellence Academy.

Pierwszy sezon w bolidzie
Rok 2015 to dla Bartłomieja Mireckiego szalony czas. Ma za sobą debiutancki sezon w Formule Renault 2.0 NEC (Northern European Cup), a jazdę w bolidzie łączył z przygotowaniami do matury. Formula Renault to nie byle jaka seria. Istnieje od dziesięciu lat, a dominują w niej tak potężne i doświadczone teamy jak Fortec Motorsport, AV Formula, Art Grand Prix czy Manor MP. Startując w niej na „szerokie tory” wybili się m.in. Valteri Bottas i Carlos Sainz junior, którzy obecnie jeżdżą w najsłynniejszej serii wyścigowej na świecie – Formule 1.
Tegoroczny sezon Formuly Renault właśnie dobiegł końca. Składał się z siedmiu rund, w trakcie których rozegrano 16 wyścigów, a Mirecki miał okazję posmakować takich słynnych torów jak Monza, Silverstone czy Spa. Bartek, jak i cały zespół BM Racing Team, zbierali doświadczenie i uczyli się, na to poświęcony był ten sezon. Czas na rywalizację o czołowe lokaty dopiero przyjdzie, choć już w wyścigu kończącym sezon częstochowianin „wykręcił” świetny wynik. Na Hockenheimring, torze położonym w pobliżu miasta Hockenheim, na którym rozgrywane jest Grand Prix Niemiec w Formule 1, Bartek Mirecki zajął najwyższe sezonie, dziesiąte miejsce.
Częstochowianin startował z 16 pola. Na podmokłym torze już na pierwszym okrążeniu doszło do dwóch incydentów. Najpierw poza torem znaleźli się Baptsta i Droux, a następnie na ostatnim zakręcie w poślizg wpadł Gill, którego nie zdołał ominąć Zaruba i dla tej dwójki to był koniec wyścigu. Na tor wjechał Safety Car, co przytomnie wykorzystał Mirecki i awansował na 10 miejsce, a po zjeździe samochodu bezpieczeństwa zyskał jeszcze jedną lokatę kosztem jadącego w czołówce Daluvara, który za falstart otrzymał karę drive through (przejazd przez strefę boksów). Na dystansie Bartek stoczył zacięte boje o utrzymanie pozycji z Bulatovem i Oskouiem, metę mijając jako dziesiąty kierowca w stawce.
– To był fantastyczny wyścig! Start z 16 pola, awans na 10 pozycję, potem na 8, długo utrzymywana 9 pozycja, ostatecznie wyścig zakończony na rewelacyjnym 10 miejscu! Dziękuje wszystkim którzy trzymali kciuki do końca, całemu teamowi oraz partnerom za wspieranie moich startów w sezonie 2015 – cieszy się podsumowując swój występ Bartłomiej Mirecki. W klasyfikacji generalnej Formula Renault 2.0 NEC 2015, Mirecki z 77,5 pkt. uplasował się na 16 miejscu w gronie 45 kierowców. 
Będziemy śledzić losy tego utalentowanego kierowcy, bo to chłopak skazany na sukces. Chłopak, którym Częstochowa powinna się szczycić i którego powinna promować. Tak, by w przyszłości wszyscy mówili: „O, to ten znany kierowca wyścigowy, chłopak z Częstochowy!”

Wyniki Mireckiego w sezonie 2015 Formuly Renault 2.0 NEC:
Monza, Włochy (11-12 kwietnia) – 20 i 16 miejsce
Silverstone, Wielka Brytania (23-24 maja) – 22 i 21 miejsce
Red Bull Ring, Austria (6-7 czerwca) – 16, 15 i 14 miejsce
Spa-Francorchamps, Belgia (24-25 lipca) – 20 i 18 miejsce
Assen, Holandia (1-2 sierpnia) – w obu wyścigach 17 miejsce
Nurburgring, Niemcy (19-20 września) – 14 i 11 miejsce
Hockenheim, Niemcy (3-4 października) – 16, 12 i 10 miejsce


Mateusz Strączyński

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama