7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

18 września 2015

Poseł Balt z Częstochowy: Przygarnijmy uchodźców. Jaskóła od Kukiza: wcale nie!

7 dni
Do naszej redakcji dostarczono nagranie mp3 z wypowiedzią obecnego posła i jednocześnie kandydata SLD na kolejną kadencję Sejmu – Marka Balta. Częstochowski parlamentarzysta wypowiedział się publicznie w sprawie uchodźców. Z troską odniósł się do ich osiadania, podkreślając; „(...) mamy miejsca w Polsce, których włodarze biją na alarm, że zaczyna brakować ludzi, że wszyscy stamtąd wyjeżdżają (...)”.
Nagranie jest dostępne w sieci na youtube.

„Oczekujemy od rządu informacji w jakiej formule państwo polskie będzie mogło pomóc emigrantom, bo widzimy te niepokojące zdjęcia, dramatyczne zdjęcia utopionych dzieci, utopionych ludzi w Morzu Śródziemnym. Europa powinna otworzyć serce, powinna otworzyć się na bardzo wielki dramat tych ludzi. 
Oczekujemy od rządu informacji, w jakim stopniu Polska jest przygotowana na pomoc tym uchodźcom. 
Ja chcę powiedzieć, że na wschodniej ścianie Polski jest bardzo wiele miejscowości, które się wyludniają. Gospodarze tych miast i miasteczek alarmują, że z tych miejscowości wyjeżdżają ludzie i te miejscowości po prostu przestają funkcjonować. Może to jest pomysł na emigrantów, żeby im pomóc osiedlić się w Polsce, dać im miejsce gdzie będzie bezpiecznie. Oni wiele nie oczekują, oni oczekują po prostu bezpieczeństwa, miejsca gdzie nie ma wojny. 
Jesteśmy również za tym, żeby aktywnie zacząć walczyć z Państwem Islamskim, bo przecież Europa nie przyjmie miliarda osób z Europy i Azji, gdzie to Państwo Islamskie i różnego typu jego odmiany zaczynają coraz bardziej poszerzać swoje wpływy i mordować ludzi. 
Nie wiem, czy jesteśmy przygotowani mentalnie i kulturowo, ale to jest rola rządu, żeby o tym mówić i tu powinna być zgoda całej klasy politycznej. 
Ja chcę powiedzieć, że 10 tysięcy emigrantów, to nie jest wcale dużo, to jest koszt około 3 groszy na obywatela rocznie. Chcę powiedzieć, że na banki w Irlandii wydaliśmy tyle pieniędzy, że na tych emigrantów w Europie byśmy przeznaczyli po milionie euro, na te setki tysięcy już. Skala problemu jest oczywiście duża, ale nie niemożliwa do przyjęcia dla Europy. 
Niemcy zaczynają mówić o osiedlaniu tych emigrantów w landach wschodnich, które się wyludniały, my też mamy miejsca w Polsce, których włodarze biją na alarm, że zaczyna brakować ludzi, że wszyscy stamtąd wyjeżdżają, że zostają w miejscowościach sami seniorzy [czy chodzi o Częstochowę? - przyp. red.]. A przecież z tych relacji, które widzimy, to Ci emigranci mają bardzo często wyższe wykształcenie, z doktoratami, profesorami, są lekarzami, są pielęgniarkami, dobrze wykształceni. Niemcy nostryfikują im dyplomy z automatu, może trzeba dokładnie wprowadzić zasadę, że każde dziecko urodzone na terenie Polski staje się z automatu obywatelem polskim, ma możliwość chodzenia do polskiej szkoły i to jest może również powód, żeby tych ludzi przyjmować, żeby zwiększyć liczbę obywateli w Polsce, która drastycznie spada”.

Marek Balt o Grzegorzu Napieralskim, byłym szefie SLD, który w wyborach parlamentarnych będzie startował z listy PO: „Grzegorz Napieralski od dłuższego czasu zmieniał poglądy w kierunku liberalnych gospodarczo poglądów, my [SLD – przyp. red.] mamy bardzo socjalne poglądy gospodarcze [...] Ja lubię Grzegorza Napieralskiego, dobrze mu życzę, ale to jest zła decyzja.”

Tomasz Jaskóła: Dlaczego imigranci, a nie Polacy z emigracji?
„Nie jestem przeciwnikiem uchodźców. Polska jest jednak zbyt biedna, abyśmy mogli pozwolić sobie na uniesienie ciężaru imigrantów solidarnie z bogatymi krajami zachodu. Tym bardziej, że problem emigracji dotknął wyraźnie także polskie rodziny. Oczywiście odruch człowieczeństwa nakazuje pochylić się nad losem uchodźców. To jasne, ale przede wszystkim w oparciu o zdrowy rozsądek, uwzględniający realne możliwości.
Przez Internet przetacza się dyskusja na temat imigrantów masowo szukających szczęścia w Europie. Także w Polsce. Temat elektryzuje opinię publiczną, co też automatycznie przekłada się na aktywność w tej kwestii różnych polityków. Niestety nie zawsze jednak wiedzących o czym mówią, albo co gorsza wygadujących niewyobrażalne głupoty.
W przedmiotowej sprawie głos zabrał także rodzimy poseł, Marek Balt. W jego wypowiedzi można dopatrzeć się zdumiewających opinii. Pierwszy poruszony przez Balta aspekt dotyczy szansy wyrównania tzw. zapaści demograficznej starzejącego się społeczeństwa polskiego czy krajów zachodnich.
Drugi to ewentualna implementacja pomysłu osiedlania imigrantów na terenach uboższych tj. wschodnich landów Niemiec – poprzez analogię także na tzw. ścianie wschodniej Polski. Można również dopatrzeć się tezy o rzekomo niewielkich kosztach takiej operacji. Pominę odwołanie się do wielkiego serca i miłosierdzia. Dość groteskowo to brzmi w ustach człowieka, który próbował opodatkować pielgrzymów.
W trakcie swojego wywodu polityk SLD odwołuje się także do ekonomicznych aspektów ratowania banków w Irlandii. Zgadzam się, tylko że to akurat formacja socjalistów europejskich głosowała za ratowaniem tych podmiotów i zarządzających nimi banksterów zamiast dać im upaść zgodnie z prawidłami gospodarki wolnorynkowej.
Niewypowiedzianym, mnie osobiście szokującym argumentem jest, iż zamiast szukać sposobów na powstrzymanie emigracji z kraju i Częstochowy, zamiast opracować strategię powrotu rodaków do ojczyzny, remedium na ich brak znajduje poseł w imigrantach. Kolejna kwestia odnosi się do propozycji stworzenie w Niemczech oraz na wschodzie Polski zwartych etnicznie, mających trudności z asymilacją grup.
Tych pięć tez przedstawię Państwu z pozycji racjonalnej, pragmatycznej obrony naszych interesów narodowych, uwzględniajacych przede wszystkim korzyści naszych obywateli. Udowodnię, że wypowiadane deklaracje posła Balta są błędne, szkodliwe i jednocześnie bardzo kosztowne dla kieszeni podatnika.
Zacznę od rzekomo niskich kosztów. Wyobraźmy sobie, że sprowadzamy 10 tys. imigrantów. Co wliczymy do kosztów takiej operacji? Na pewno lokale dla uchodźców, ubezpieczenie, ochronę zdrowia, edukację i przystosowania jak np. nauka języka i zawodu oraz wynikająca z zapisów prawa międzynarodowego opieka duchowa. Dodatkowe środki będą konieczne na zapewnienie ochrony tych ludzi, skierowanie aparatu państwa na rozwiązywanie ich problemów itd.
W niedalekiej przyszłości pojawią się konieczność poniesienia kolejnych obciążeń. Mam tu na myśli koszty łączenia rodzin co także wynika z przyjętych przez Polskę umów międzynarodowych. Niewątpliwie perspektywa ich dostosowania musi być rozłożona w czasie. Załóżmy, że będzie to okres pięciu lat.
Musimy zapewnić im lokale, zakładając, że wymagane minimum na osobę to 10 m2. Weźmy w tym miejscu pod uwagę to, że w samej Częstochowie na takowe czeka w chwili obecnej 1,3 tys. osób. Latami. Średni koszt to ok. 300 zł na człowieka. Dodajmy zasiłek miesięczny kształtujący się na poziomie ok. 1 tys. zł na głowę. Koszty edukacyjne to kolejne 0,5-1 tys. zł miesięcznie, opieka zdrowotna i ubezpieczenie następne 1,1 tys. zł. Opieka duchowna ok. 100 zł na osobę, wzmocnienie kosztów bezpieczeństwa i administracyjnych to mniej więcej 200 zł przypadające na każdego imigranta. Sumując, wychodzi nam kwota sięgająca blisko 3,5 tys. zł na osobę miesiąc w miesiąc. 10 tys. imigrantów wyłączonych z produkcji. Musimy do tego dodać koszty amortyzacji lokali oraz to, że nie otrzymają ich osoby miejscowe gotowe do produkcji. Tym samym koszt może wzrosnąć do 4 tys. zł. za osobę na miesiąc.
Daje nam to uwaga - 40 milionów złotych. Oczywiście trzeba uwzględnić uczciwie to, iż koszty będą regresywne tj. będą spadać w perspektywie pięciu lat). Jeśli pomnożymy to przez wszystkie miesiące w roku, da nam to liczbę 480 mln zł. To był wariant maksymalny. Możemy go zminimalizować o połowę i wyjdzie ok. 240 mln zł rocznie. Jeśli pomnożymy to przez liczbę lat, to okaże się, że ta operacja będzie nas kosztować 1,2 mld zł. To jest mniej więcej tyle, ile partie polityczne wypłaciły sobie od 2001 roku dotacji z budżetu. Może akurat poseł Balt zgłosi projekt ustawy o likwidacji finansowania partii z budżetu i będziemy mieli część kosztów z głowy? Jest to jakaś opcja, tym bardziej, że za tą sumę jesteśmy w stanie budować 1,6 tys. mieszkań rocznie dla ubogich Polaków o średnim metrażu sięgającym 50 m2.
W pierwszej swej tezie za przyjęciem imigrantów polityk SLD wskazał na szansę wyrównania tzw. zapaści demograficznej starzejącego się społeczeństwa polskiego czy krajów zachodnich. Jeszcze 10-15 lat temu nasze społeczeństwo należało do najmłodszych w Europie. Jednak masowa emigracja Polaków – młodych, kreatywnych, wykształconych zniweczyła całą strukturę demograficzną.
Zastanawia mnie to, że nie myślimy jak sprowadzić tych ludzi i dać im możliwości rozwoju, a jednocześnie wzrostu PKB? Dołożę do tego repatriantów. Polska jest ostatnim krajem, który nie sprowadził wszystkich chętnych przesiedlonych przez komunistów na teren ZSRR rodaków lub ich potomków. Koncepcja Marka Balta wydaje się zatem błędna, gdyż szansą na wyrównanie zapaści demograficznej jest powrót kilku milionów naszych obywateli wypchniętych za granicę. I to nie z powodu chęci zwiedzania, lecz w konsekwencji nepotyzmu, biurokracji, nadmiernego opodatkowania pracy i kosztów administracyjnych oraz czasu działania państwa. Państwa nieprzyjaznego obywatelom.
Pomysł na osiedlanie imigrantów na terenie wyludnionych wschodnich Niemiec oraz proste przeniesienie tego pomysłu do Polski powoduje szalenie niebezpieczną sytuację. U naszego zachodniego sąsiada, na terenie landów wschodnich, ogromną rolę odgrywają partie skrajnie nacjonalistyczne. Choćby taka Narodowodemokratyczna Partia Niemiec - Unia Ludowa, która słynie z szeregu antypolskich akcji. Osiedlenie imigrantów na terenie naszej tzw. „ściany wschodniej”, spowoduje wzrost bezrobocia na tamtych terenach i przyspieszy migrację mieszkańców albo do ośrodków w centralnej Polsce, albo za granicę. Jednocześnie zachodzi silnie uzasadnione ryzyko, iż z dwóch stron – we wschodniej Polsce i na zachód od granic kraju dojdzie do niepokojów etnicznych.
Bezrobocie w Polsce w pierwszym półroczu wg Głównego Urzędu Statystycznego oszacowane zostało na poziomie 10-12 proc. i jest zawsze wyższe w województwach wschodnich niż średnia w całym kraju. Przykładowo według danych z października 2014 roku wg GUS, bezrobocie zarejestrowane w woj. lubelskim to 12,2 proc, w woj. podlaskim wynosiło 12,8 proc., podkarpackim 14,2 proc. Faktycznie jest znacznie wyższe, bowiem nie uwzględnia bezrobocia ukrytego. Ewidentnie sytuacja w tej materii na tamtych regionach ulegnie niekorzystnej zmianie. Skala bezrobocia w Częstochowie także jest wyższa niż średnia. W powiecie częstochowskim to ponad 20 proc.
Zamiast szukać sposobów systemowego działania na rzecz sprowadzenia polskiej emigracji poprzez obniżenie podatków, opodatkowania pracy i kosztów działania państwa, po raz kolejny narzucamy podatnikom obciążenia, których nie mogą unieść. Mam wrażanie, że „rozwiązuje się” problemy ad hoc, bez strategii i bez jakiejkolwiek analizy problemu. 

Co możemy zrobić? Czy przyjmować imigrantów? Tak, ale ostrożnie i w miarę swoich skromnych możliwości. Należy niewątpliwie pamiętać, że są to osoby uciekające przed wojną. Może niech partie polityczne, których przedstawiciele zawsze mają szereg egzotycznych propozycji, sprzedadzą swój majątek oraz zlikwidują finansowanie z budżetu. Tym samym rocznie zyskamy środki w wysokości 50-100 milionów złotych.
Na tym polu może wykazać się także Marek Balt i jego żona. Odchodząc z upadającej częstochowskiej huty Balt wziął 300 tys. zł odprawy. Z kolei jego żona w ostatnich kilku latach pracowała w różnych spółkach komunalnych w Częstochowie i Będzinie. Niech tak troszczący się o bliźniego poseł utworzy fundację, której celem będzie wspieranie imigrantów (ja takową właśnie tworzę) i niech przeznaczy połowę dochodów własnych i małżonki na ich wsparcie. Będzie to szlachetne i humanitarne, a jednocześnie będzie sprawdzianem autentycznych intencji lokalnego polityka. Podatnicy nie są już w stanie tego unieść.
Kocham i szanuję wszystkich ludzi i współczuję każdemu w potrzebie przeżywanego dramatu. Znajdźmy rozwiązania, aby im pomóc, ale mądrze i bez zrzucania kolejnych obciążeń na barki obywateli. Chętnie również stanę do debaty z posłem Baltem odnośnie wypracowania dobrego pomysłu jak rozwiązać zaistniały problem. Tylko czy mojemu interlokutorowi starczy zapału i odwagi?
Tomasz Jaskóła
W Kazachstanie, na Syberii i na Ukrainie wschodniej jest co najmniej kilkadziesiąt tys. Polaków i potomków Polaków czekających na repatriację. Ich nie trzeba asymilować. A mimo to ich od 25 lat nie sprowadzamy.”

Czekamy na głosy mieszkańców.


Renata R. Kluczna

Komentarze (11)

02 października 2015

Panie Balt zdrowie i praca dla swoich i swojej żony która dzierży 5 etatów i zabiera pracę innym ?!?! Patologia, nigdy więcej na lewicę!1


22 września 2015

ZDROWIE I PRACA... DLA SWOICH Z LEWICY


21 września 2015

pan Balt ma bardzo ładne hasło wyborcze / - na plakatach/ - zdrowie i praca. On to ma na pewno, ale co to w ogóle znaczy ? !


20 września 2015

Nie głosuje na marcina marande!!!


20 września 2015

Dajcie spokój temu Baltowi, to jego ostatnia kadencja ;)


19 września 2015

Panie Balt informuje,że właściciel walcowni rur na hucie Częstochowa zwolnił 130 pracowników. Co Pan zrobił aby do tego nie doszło?Może zamiast emigrantami (bo w większości są to ludzie jadący do Europy na socjal)pochyli się Pan nad rodakiem, który w wieku 56 - 58 lat nie ma szans na szybkie znalezienie drugiej pracy. Ci ludzie oddali hucie najlepsze lata swojego życia i zdrowie,a teraz zostali potraktowani jak niepotrzebny mebel,który można wystawić pod śmietnik.Więc niech Pan przestanie pieprzyć głupoty o miłosierdziu i litowaniu się nad obcą nam nacją, My mamy własne kłopoty i biedę,oraz dzieci do wykarmienia.Żaden Syryjczyk nie zapłaci za mnie czynszu i rachunków za gaz,prąd.Co czeka Polaka na bezrobociu - 600zł. zasiłku, Syryjczyk dostaje 2500zł.Panie Balt to jest właśnie polityka naszego rządu i posłów takich jak Pan. Nie pozdrawiam, były hutnik.


19 września 2015

Święte słowa panie Jaskóła,większość Polaków się pod tym podpisze.Młodzi ludzie uciekają z tego kraju bo takie miernoty jak Balt do tego doprowadziły.Ja proponuje aby poseł Balt i jego żona popracowali za 1300zł.miesięcznie,jestem pewna że odechce się cymbałowi udawać miłosierdzie naszym kosztem. NIE DLA ISLAMU W POLSCE.


19 września 2015

wysadzimy go z siodła i zrobimy z niego wojewodę! Dlaczego mam wrażenie, że będzie mu lepiej a SLD nie zostanie odsunięte od publicznych pieniędzy?


19 września 2015

dokładnie odwrotnie ...:-)


18 września 2015

dlaczego Balt wraz z żoną nie przygarną do swojej chaty rodzinę np z Iraku, Syrii? oto jest pytanie


18 września 2015

To już ostatnie miesiące poselskiej kariery pana Marka. Za chwil kilka wybory,a SLD nie wejdzie do Sejmu, całe szczęście.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama