7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

15 maja 2015

7 dni
Czy znany jest Państwa ugrupowaniu stan zadłużenia miasta Częstochowy? Prosimy o podanie maksymalnie wiele szczegółów dotyczących tego tematu.

Najważniejsze dla miasta sprawy wcześniej czy później trafiają pod dyskusję lokalnych polityków i miejskich radnych. Ci ostatni głosując, decydują o realizowaniu nowych projektów, wprowadzaniu zmian i kształtowaniu częstochowskiej rzeczywistości.
Od tego roku „7 dni” przyjrzy się pracy radnych i lokalnych polityków w nieco inny sposób. Zaprosiliśmy rodzime ugrupowania polityczne do prezentowania swoich argumentów. Dlaczego radni poszczególnych ugrupowań zagłosowali w taki, a nie inny sposób, co myślą nasi przedstawiciele władzy o sprawach budzących kontrowersje wśród mieszkańców? Chcemy poznać opinie polityków, co zapewne pozwoli nam lepiej zrozumieć sens podejmowanych przez nich decyzji.
W każdym numerze „7 dni” przedstawiciele lokalnych ugrupowań politycznych będą prezentowali opinie swoich partii.
Niechaj wygra siła argumentów!
Czekamy także na propozycje pytań/spraw ze strony Czytelników.

Czy znany jest Państwa ugrupowaniu stan zadłużenia miasta Częstochowy? Prosimy o podanie maksymalnie wiele szczegółów dotyczących tego tematu.

W imieniu Platformy Obywatelskiej (w ramach koalicji PO-SLD) opinię przedstawia radny Jacek Krawczyk:
„Zadłużenie miasta wg stanu na dzień 12 maja 2015 roku wynosi 436 mln 812 tys. zł, co stanowi 39,7% planowanych dochodów. Jest zatem utrzymywane na dopuszczalnym przez prawo poziomie, choć życzylibyśmy sobie wszyscy, aby ulegało zmniejszeniu.
Zapadalność kredytów czyli rok w którym zostaną spłacone kredyty to 2031 rok. Obecne roczne spłaty zadłużenia utrzymywane są na dopuszczalnym przez prawo poziomie.
Z kredytów finansowane są wyłącznie miejskie inwestycje. Z kredytu finansuje się głównie układ komunikacyjny. W roku 2015 będą to m.in. zadania takie jak:
- Budowa drogi na terenie Podstrefy Częstochowa Specjalnej Strefy Ekonomicznej EURO-Park MIELEC wraz z dojazdem do strefy ekonomicznej,
- Rozbudowa mostu w ul. Mirowskiej nad rzeką Kucelinką wraz z rozbudową ul. Mirowskiej z odwodnieniem w Częstochowie,
- Rozbudowa ul. Nadrzecznej i ul. Plac Bohaterów Getta w Częstochowie,
- Rozbudowa ul. Załogi w Częstochowie,
- Budowa ulic: Noskowskiego, Wagnera i Mozarta w Częstochowie,
- Program budowy i przebudowy ulic,
- Modernizacja dróg gminnych,
- Budowa budynków mieszkalnych wielorodzinnych,
- Budowa basenu przy IV LO im. H. Sienkiewicza, Aleja Najświętszej Maryi Panny 56
w Częstochowie
- Program budowy boisk,
- Termomodernizacja obiektów użyteczności publicznej.
Zadłużenie miasta jest bardzo dobrze zdywersyfikowane. Większość zadłużenia zostało zaciągnięte w Europejskim Banku Inwestycyjnym, którego niski koszt finansowania, wydłużony okres spłaty, właściwie rozłożone w czasie spłaty długu obniżają znacząco ryzyko miasta w kontekście sytuacji, które mogą wystąpić w przyszłości.”

Stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego w tej sprawie przedstawia Stanisław Gmitruk:
„Polskie Stronnictwo Ludowe nie ma swojej reprezentacji w Radzie Miasta Częstochowy, chociaż w wyborach samorządowych w dniu 16 listopada 2014 roku do Rady Miasta, zdobyliśmy 6,48 % głosów. Wynik ten zobowiązuje nas do obserwowania życia miasta, w tym stanu budżetu. Wobec tego zauważamy, że:
Zadłużenie miasta jest bardzo duże i wynosi ok. 475 mln złotych, co stanowi ok. 45 %  rocznego budżetu Częstochowy. Małym pocieszeniem jest fakt, że inne miasta-powiaty grodzkie, takie jak: Gdynia, Płock, Poznań, Wrocław, Kraków czy Gdańsk -  mają jeszcze wyższe zadłużenie. Częstochowa jest pod tym względem na 18. miejscu w kraju. Częstochowa w ostatnich latach coraz więcej inwestycji realizuje z środków własnych, a nie z kredytu. W 2009 roku aż 54 % inwestycji realizowanych było z kredytu, a w roku 2013 wskaźnik ten zmalał do 29 %, a w roku 2014 wyniósł tylko 18 %. Z tego wynika, że miasto zadłużało się mniej, jednocześnie potrafiło wygospodarować więcej środków własnych na inwestycje. Znacząco zwiększyły się wydatki  na drogi, dzięki skutecznym staraniom o środki unijne. Na te inwestycje w latach 2011-2013 z budżetu miasta wydano 258 mln złotych. W ciągu ostatnich czterech lat, długość dróg wymagających remontów zmniejszyła się z 534 km do 466 km. Wg danych miejskich, ustabilizował się, a nawet spada stan bezrobocia, mimo znaczących zwolnień w ISD Huta Częstochowa. W okresie 2011-2014 powstały 2.432 nowe miejsca pracy, a PUP zorganizował 3.214 miejsc dla obywania staży. Z kredytów, a przede wszystkim z pomocą środków unijnych dokonano w Częstochowie m.in.: budowę wiaduktu na skrzyżowaniu z DK-1 z al. Jana Pawła II i połączenie z ul. Srebrną, modernizację ulic Warszawskiej i Rędzińskiej, rozbudowę ulic Galibardiego i Spadek, budowę drogi na odcinku od ulicy Jagiellońskiej do ul. Kościelnej,  ul. Św. Barbary, ul. Żużlową i Olsztyńską z budową parkingów. Jednak najwyższe wydatki miasta dotyczą oświaty, następnie pomocy społecznej, a w dalszej kolejności transportu i łączności. W ostatnich latach zaciągane kredyty są niższe wobec spłat kwot zadłużenia (kapitału i odsetek), wobec czego można być optymistą i mieć kruchą nadzieję, że za wiele, wiele lat miasto, a dokładnie jego mieszkańcy – spłacą obecne zadłużenie.”

Opinię Prawa i Sprawiedliwości reprezentuje radny Artur Gawroński:
„Zadłużenie miasta z tytułu kredytów i pożyczek zgodnie z uchwałą budżetową na rok 2015 na koniec roku ma wynieść 469.394.221 zł. Do tej kwoty należy doliczyć kredyty poręczone przez miasto Samodzielnemu Publicznemu Zakładowi Opieki Zdrowotnej - Miejski Szpital Zespolony w Częstochowie 32.531.521 zł. Zakład Gospodarki Mieszkaniowej Towarzystwo Budownictwa Społecznego w Częstochowie 12.680.000 zł. i Częstochowskie Przedsiębiorstwo Komunalne Sp. z o.o. 22.384.737 zł. Dochody budżetu na rok 2015 zostały zaplanowane w łącznej kwocie 1.078.048.002 zł. Musimy pamiętać, że kwota jest ustalana na dany rok budżetowy i nie uwzględnia wydatków odsetkowych w poszczególnych latach spłaty. Po wliczeniu odsetek dług jest sporo wyższy od podanego. Najdłużej będziemy spłacać kredyt zaciągnięty w Europejskim Banku Inwestycyjnym w Luksemburgu do roku 2031 jeśli chodzi o poręczenie to w Banku Gospodarstwa Krajowego do 2044 roku. Potrzeby stale rosną co napędza spirale wydatków, ale też dzięki nim Częstochowa ma się stać atrakcyjna dla mieszkańców i inwestorów. Zadania finansowane z kredytu to m.in.: budowa sali gimnastycznej przy ZS im. Dr. W. Biegańskiego przy ul. Dąbrowskiego, budowa ulic Noskowskiego, Wagnera, Mozarta, budowa Systemu Inteligentnego Transportu Miejskiego w Częstochowie.
Przy malejącej liczbie mieszkańców ryzyko dla miasta w związku z zadłużeniem zawsze istnieje. Wiąże się ono z brakiem realizacji wielu inwestycji potrzebnych mieszkańcom, dlatego inwestycje z kredytów powinny być finansowane jedynie te najpilniejsze. Najlepszym rozwiązaniem byłoby nie zaciągać zobowiązań lub unikanie kredytów wysoko oprocentowanych.”

Swoją opinię prezentuje także reprezentant Ruchu Wolności – Marek Domagała:
„Na zadane pytania o to, czy znam kwoty, wskaźniki zadłużenia miasta na dzień dzisiejszy, okres spłaty, inwestycje itd odpowiem: TAK, bardzo dobrze znam. Dlaczego? Osobom młodszym przypomnę, że dwie kadencje temu przewodziłem Komisji Skarbu Rady Miasta. I to właśnie ja wprowadziłem coroczne analizy wskaźnikowe obejmujące m.in. powyższe elementy. Zresztą pokazuję te prezentacje nadal. Uruchomiłem zegar zadłużenia miasta, piszę o tym w artykułach itd. Zainteresowanych zapraszam na tegoroczną prezentację na sesję absolutoryjną w czerwcu. Dlatego  teraz nie będę przytaczał szczegółów, pewnie podadzą je inni. W ogólnym zarysie, dług oficjalny to około 450 milionów złotych, plus oficjalny, ale niewykazany (Szpital) kolejnych 100 milionów złotych.
W zamian podzielę się kilkoma ciekawymi, czasem zaskakującymi spostrzeżeniami.
Władze się zmieniają, trendy, a złe zjawiska nie. Niezależnie od tego czy to były rządy prezydentów ze Wspólnoty, PO czy SLD lub inaczej, rządy tej czy innej koalicji w Radzie Miasta działo i dzieje się tak:
- dług rośnie, bo koszty bieżące (wydatki) stale rosną,
- liczba mieszkańców spada, dług na mieszkańca rośnie więc jeszcze szybciej,
- kredyty zaciąga się na czasem 20 lat czy więcej, jednocześnie społeczeństwo się starzeje.
Dlaczego tak się dzieje? Partie są do siebie podobne. Idą do władzy z populizmem na ustach, z obietnicami. Potem trzeba długi wdzięczności spłacać. Populiści świetnie funkcjonują na lewicy jak i tzw. prawicy. To ci, którzy ochoczo obniżą  wiek emerytalny, podniosą pensje, dadzą po ileś złotych każdemu. To ci, którzy za kredyty zbudują aqua parki, najdroższe autostrady i stadiony świata. To ci, którzy dadzą pracę, czytaj zatrudnią oddanych towarzyszy partyjnych lub ich rodziny czy to w Agencji Rozwoju, spółce miejsko- nomenklaturowej, w urzędzie itd. Dadzą bezpłatnie wszystko wszystkim wpierw zabierając niemal wszystko. Pod jednym warunkiem: byleś oddał na nich głos! Ot taki nowoczesny model demokracji, inni mówią feudalizmu czy PRL BIS.
Na pytanie, kto spłaci te długi odpowiedź jest oczywista: teoretycznie nasze dzieci i wnuki. Tyle, że te nieliczne (patrz demografia) dzieci i wnuki nie mają na to ochoty, bo emigrują. Cóż, miasto i Polska pewnie w dłuższej perspektywie zbankrutuje. Akurat władza tym się specjalnie nie interesuje, bo za 10 lat władzą już nie będzie. Choć pensje, a potem odprawy i emerytury władzy są i będę godne, nieprzyzwoicie godne. By władzy żyło się lepiej. I to klamra zamykająca rozważania budżetowe-koszty władzy (koszty bieżące) rosną, każdej i zawsze.”

W imieniu „Mieszkańców Częstochowy” stanowisko przedstawia Marcin Maranda:

„Nieodpowiedzialne i nieprzemyślane działania polityków na przestrzeni ostatnich lat doprowadziły do katastrofalnego zadłużenia Częstochowy, które – w dużym uproszczeniu, sięga prawie połowy budżetu miasta. Jesteśmy zadłużeni na około 470 mln zł (zaciągnięte kredyty i pożyczki), ale do tego trzeba dodać ok. 67,5 mln zł kredytów i pożyczek, które miasto poręczyło innym podmiotom.  Razem daje to kosmiczną kwotę zadłużenia Częstochowy na poziomie prawie 540 mln zł !!! Używając skrótu myślowego, połowę naszych pieniędzy zżerają długi. A przecież moglibyśmy budować więcej placów zabaw, boisk, dróg, wspierać biednych i potrzebujących. Niektóre pożyczki będziemy spłacać do 2030 roku. Oczywiście pod warunkiem, że bossom partyjnym nie przyjdzie do głowy branie kolejnych kredytów.
Z poręczeniami jest jeszcze gorzej. Jeden z kredytów, które poręczyło miasto będzie ciągnął się za nami do 2044 roku. Przez lata będziemy dźwigać ten ciężar nieodpowiedzialnej polityki rządzących naszym miastem. Te długi będą spłacać jeszcze nasze dzieci i wnuki, a to nie wróży dobrze. Ciekawe, czy politycy tak samo wydają pieniądze w swoich domach? Ciekawe, czy tak samo zadłużają swoje rodziny? Politykom zawsze łatwo wydaje się pieniądze podatników. Nie byłoby problemu, gdyby pieniądze z kredytów były dobrze inwestowane. Wydaje mi się jednak, że po prostu są marnotrawione i przejadane.”


Renata R. Kluczna

Komentarze (9)

19 maja 2015

Wydatki na inwestycje dla miast myślących o rozwoju powinny oscylować w granicach min. 20-25% budżetu. Są miasta w Polsce które ten wskaznik mają wyższy nawet ok.40% Oczywiście żaden z p....radnych nawet się nie zająknął żeby powiedzieć że w mieście za tej władzy kredyt rośnie a wydatki na inwestycje maleją.Pytanie do Krawczyków i podobnych jak uchwalają budżet nie zachowując tak podstawowych relacji. Wieczna Pani Skarbnik wykolegowała Wronę i teraz hulaj dusza.


18 maja 2015

frantic... pewnie z M.Cz.? :)


18 maja 2015

Po raz pierwszy bodajże w tym cyklu Maranda tylko trochę dyrdymali ("... a przecież moglibyśmy budować więcej placów zabaw, boisk, dróg, wspierać biednych i potrzebujących") wskazując na jawne i ukryte zadłużenie miasta, które spłacać będą wnuki wnuków.... W świetle faktów podanych przez "denvera" to Matyjaszczyk zostawi po sobie nędzę i długi. A jakieś kundle "aaa" i "artury" ujadają o niczym.


16 maja 2015

aaa@wp.pl ,żałosny to jesteś ty skoro uważasz ,że na muzea są tragikomiczne. Jeszcze trochę a Wrona będzie uważany jak Kazimierz Wielki, bo wszystko co ma to miasto to jemu zawdzięcza. Po tej władzy i radnych zostaną tyko piaskownice budowane w "incjatywach". Nie każdy uważa że kultura to piknik z Kapinosem na rybach. Są ludzie nawet w tym mieście co chcą muzeów. Co do zadłużenia to odpowiedzi godne geniuszu pytanych. Kredyty sądziś powszechne jeżeli miasta chcą gonić Europę i poprawić życie mieszkańcom .Problem tkwi w kompetentnych decyzjach co nimi finansujemy i jakie są prognozy rozwojowe /finansowe dla spłat.Oczywiście znowu rację ma Pan Domagała ,że pomimo spadków w każdej dziedzinie wydatki bieżące ciągle rosną i żadna władza sobie tego nie utnie.


16 maja 2015

„aaa” to kolejna – w świetle twardych faktów - pierdziwoda na forum z wypraną mózgownicą przez SLD i mendy referendalne.


16 maja 2015

Kolejna porcja intelektualnej nędzy w wydaniu Krawczyka i chłopa Gmitruka. Propagandowy bełkot w oderwaniu od faktów urągający wszelkiej przyzwoitości. Matyjaszczyk pitolił jak potrzaskany o zadłużaniu miasta przez Wronę, a sam zwiększa namiętnie zadłużenie miasta przy relatywnie mniejszych inwestycjach miejskich. Stan zadłużenia miasta na koniec 2009 to ok. 325 mln zł, „planowany” na koniec 2015 ok. 470 mln zł, a na koniec 2016 – 490 mln zł. Wzrost nominalny kwoty długu w latach 2010-2015 o 145 mln zł ( wzrost o 45%!!!). Udział wydatków majątkowych/inwestycyjnych w wydatkach ogółem w latach 2005-2009 wynosił średnio 20,6%, a w latach 2010-2014 tylko 16,6%!!! Do oficjalnego bezpośredniego zadłużenia budżetu miasta 470 mln zł należy dodać zadłużenie Szpitala miejskiego – 104 mln zł (stan na koniec 2014), razem to już 574 mln zł oraz długi spółek komunalnych (?) i sumę potencjalnych zobowiązań gminy z tytułu poręczeń kredytów i pożyczek udzielonych przez miasto – 69 mln zł (stan na koniec 2014). Strach się bać jak wszystko dupnie. Szkoda, że tylko pan Domagała z tych gości dostrzega problem rosnącego zadłużenia miasta i płynących z tego faktu zagrożeń.


16 maja 2015

Dokładnie Maranda nie pamięta jak w ekipie Wrony latał, a teraz próbuje udawać nową jakość na miejskiej scenie politycznej- śmiechu warte.


16 maja 2015

nie zapominajmy jeszcze o sprytnie zaksięgowanych długach miejskich. Poukrywanych w miejskich społkach, tych zrolowanych, tych które są wzięte na firmy prywatne a my spłacamy raty za usługę. Całość to tego pewnie jest w okolicy 80% budżetu?


15 maja 2015

Tylko panie radny Maranda pan jest politykiem takim samym jak inni i także pan zadłużał latami to miasto. Bedac poplecznikiem Tadeusza Wrony ramie w ramie szly kredyty. A teraz zachowuje sie pan jak hipokryta i po wielu latach zadluzania miasta wydatkami na muzea i inne tragikomiczne rzeczy wmawia "to nie ja to ty". Żałosne!


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama