7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

24 kwietnia 2015

7 dni
Od wielu lat, zwłaszcza na wiosnę, powraca temat miejskich toalet. Dlaczego Państwa przedstawiciele w radzie miasta nie są na tyle skuteczni, by zakończyć raz na zawsze temat miejskich szaletów w centrum Częstochowy – ich powstaniem?

Najważniejsze dla miasta sprawy wcześniej czy później trafiają pod dyskusję lokalnych polityków i miejskich radnych. Ci ostatni głosując, decydują o realizowaniu nowych projektów, wprowadzaniu zmian i kształtowaniu częstochowskiej rzeczywistości.
Od tego roku „7 dni” przyjrzy się pracy radnych i lokalnych polityków w nieco inny sposób. Zaprosiliśmy rodzime ugrupowania polityczne do prezentowania swoich argumentów. Dlaczego radni poszczególnych ugrupowań zagłosowali w taki, a nie inny sposób, co myślą nasi przedstawiciele władzy o sprawach budzących kontrowersje wśród mieszkańców? Chcemy poznać opinie polityków, co zapewne pozwoli nam lepiej zrozumieć sens podejmowanych przez nich decyzji.
W każdym numerze „7 dni” przedstawiciele lokalnych ugrupowań politycznych będą prezentowali opinie swoich partii.
Niechaj wygra siła argumentów!
Czekamy także na propozycje pytań/spraw ze strony Czytelników.

Od wielu lat, zwłaszcza na wiosnę, powraca temat miejskich toalet. Dlaczego Państwa przedstawiciele w radzie miasta nie są na tyle skuteczni, by zakończyć raz na zawsze temat miejskich szaletów w centrum Częstochowy – ich powstaniem?

Z imieniu Platformy Obywatelskiej (w ramach koalicji PO-SLD)  opinię przedstawia radny Jacek Krawczyk:
„Temat miejskich toalet jako pierwszy podniósł w III kadencji nieżyjący już radny Jerzy Kośmider. Wstydliwa sprawa dla miasta powracała od lat i była niemocą dla wielu prezydentów. Być może temat zostałby rozwiązany, gdyby pomysł i projekt na centrum miasta w postaci przebudowy Alei NMP i Pl. Biegańskiego obejmował także toalety.
Podczas ostatniej kadencji Klub Radnych PO zabiegał o rozwiązanie tej sprawy, jednakże ze względu na opieszałość i niemoc spółki miejskiej „Warta” toalety nie powstały.
Obecnie, za pośrednictwem miasta i przy wykorzystaniu budżetu obywatelskiego zadanie zostanie zrealizowane.
Toalety powinny być estetyczne i obejmować najruchliwsze części miasta, ale jednocześnie pozostawać w dyskrecji nie zakłócając krajobrazu. Np. toaleta powinna być przy ul. Kossak-Szczuckiej możliwie blisko Al. NMP. Inne lokalizacje to Skwer Solidarności, Pl. Biegańskiego, ul. Piłsudskiego, Pl. Daszyńskiego, czy też okolice pl. Rady Europy.
Najtrudniej będzie o lokalizację w okolicy Pl. Biegańskiego z uwagi na trwałość projektu unijnego i problem z ingerencją w samą inwestycję. Być może warto przemyśleć budowę pojedynczych toalet także poza centrum – w największych dzielnicach miasta np. Raków, Wrzosowiak, Północ, Tysiąclecie czy też Parkitka.”

Stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego w tej sprawie przedstawia Stanisław Gmitruk:
„Problem toalet publicznych w Częstochowie istnieje od dawna i nigdy nie był należycie rozwiązany. Jest to sprawa ważna w cywilizowanych świecie i w takim mieście jak Częstochowa i powinna być wreszcie rozwiązana. Było wiele projektów technicznych, lokalizacyjnych i finansowych, co dowodzi, że były i są próby rozwiązania tego problemu. Największym problemem są sprawy finansowe, a właściwe ciągły brak środków finansowych, także na ten cel. Spotkałem się z projektami toalet publicznych, których budowa i utrzymanie były bardzo duże. Dlatego też uważam, że w „ciągu” Alei powinny być dwie toalety publiczne, tj. w okolicach placu Daszyńskiego oraz pl. Biegańskiego, które byłyby zaprojektowane i wykonane jak najtaniej, a zarazem by spełniały aspekty cywilizacyjne (europejskie) godne centrum naszego miasta. Utrzymaniem winna zająć się jednostka miejska, najlepiej MOSiR. W innych częściach miasta nie zalecamy tworzenia stałych toalet publicznych, z uwagi na wysokie koszty ich budowy i utrzymania. Rozwiązaniem byłoby ustawianie w miejscach o dużej obecności mieszkańców i pielgrzymów/turystów, tańszych rozwiązań technicznych, wypełniających minimum potrzeb w tym zakresie, np. TOI-TOI, na koszt miasta Częstochowy. Pewnym rozwiązaniem byłoby także – sugerowanie właścicielom  wielkopowierzchniowych obiektów/centrów  handlowych utrzymywanie lub tworzenie toalet w pobliżu miejsc ich działalności komercyjnej.”

Opinię Prawa i Sprawiedliwości prezentuje radny Artur Gawroński:
„Problemowi braku toalet miejskich poświęciłem kilka interpelacji w poprzedniej kadencji Rady Miasta, proponując m.in. w ramach jednej z nich spotkanie i wysłuchanie kilku moich propozycji - oczywiście bez odzewu ze strony władz miasta. W 2013 roku w ramach propozycji złożyłem wniosek, który opiewał na przeznaczenie 600 tys. złotych na ten cel. Wniosek został przyjęty do budżetu jednak nie wiedząc czemu Prezydent powierzył realizacje Oczyszczalni Ścieków „Warta”, która nie zrealizowała powierzonego jej zadania.
Niezrealizowanie wniosków budżetowych było jedną z wielu przyczyn, dlaczego Klub Radnych Prawa i Sprawiedliwość głosował przeciw przyjęciu absolutorium za 2013 rok. Obecne propozycje doraźne stawiania w okresie pielgrzymkowym przenośnych punktów sanitarnych typu toi toi, to wstyd i anty-promocja miasta i nie załatwia problemu mieszkańców. Trzy ugrupowania w radzie miasta SLD, PO i ugrupowanie utworzone przez Marcina Marandę, głosując za budżetem skutecznie odrzuciło wiele wniosków radnych Prawa i Sprawiedliwość, o które za naszym pośrednictwem starali się mieszkańcy, biorąc pełną odpowiedzialność także za brak realizacji wielu inwestycji miejskich.
Lokalizacja toalet powinna być przemyślana i wynikać z potrzeb mieszkańców, jak i turystów. Dlatego mieszkańcy w ramach konsultacji powinni wyrazić swoją opinię co do szczegółowych lokalizacji. Dziś brakuje zarówno toalet w centrum, jak i przy głównych węzłach przesiadkowych, a także w okolicach placów zabaw, przy parkach czy targowiskach.”


Renata R. Kluczna

Komentarze (4)

25 kwietnia 2015

może szanowna redakcja zbada dlaczego cena za ścieki wzrosła o 1zł za m3 Czyżby nowi dyrektorzy?


25 kwietnia 2015

O boże, żeby tylko te tęgie głowy nie zasugerowały się podpowiedzią frantica i nie zleciły badań nad ilością zesranych żeby wyliczyć interes ekonomiczny. I znowu wyszło że tylko Wronie udało się zrobic w parkach solidne i estetyczne toalety o które całe PO wrzeszczało jakie drogie a pseudo dziennikarka DS pisała kilka artykułów oczywiście krytycznych.Pomysły na kosultacje społeczne i budżet partycypacyjny to kolejny dowód że żadni radni nie są w tym mieście potrzebni bo nic nie kumają.Nie wiem co do tego ma Warta" ,przecież to też będzie za naszą kasę z podwyżki ścieków Ten z tej Warty już z gówien drogi wybudował, nagrody otrzymał to może kible nie potrzebne ,tylko niech dalej buduje autostrady. Krawczy , Gawroński skąd was wzieli takie siły ,partie silne członkami!


25 kwietnia 2015

Wszyscy widza problem, wszyscy wiedza ze trzeba go rozwiazac, wszyscy robia wszystko by...tego nie zrobic :) Ten peeselowski apacz tez udany, 21 wiek a ten plastikowe tojtojki bedzie stawiał. Pieknie! :D


24 kwietnia 2015

Panie radny Krawczyk, panie radny Gawroński pytanie brzmi: ilu częstochowian, a i odwiedzających miasto, zesrało się w gacie wobec braku publicznych szaletów? Jeśli tylko dwóch to szalety, w świetle analizy kosztów –korzyści, są zbędne. A hasło promocyjne Częstochowy winno brzmieć: U nas możesz wysrać się gdzie popadnie - jeśli zdążysz.---------- Kiedy zaprzestaniecie ośmieszać tego Gmitruka z PSLu: "uważam, że w „ciągu” Alei powinny być dwie toalety publiczne, tj. w okolicach placu Daszyńskiego oraz pl. Biegańskiego, które byłyby zaprojektowane i wykonane jak najtaniej, a zarazem by spełniały aspekty cywilizacyjne (europejskie) godne centrum naszego miasta. Utrzymaniem winna zająć się jednostka miejska, najlepiej MOSiR". Ten gość myśli, że sranie to sport. Myśli, że myśli.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama