7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

17 kwietnia 2015

7 dni
Przed każdymi wyborami samorządowymi mamy tak zwane tematy dyżurne: gospodarczy rozwój miasta, ranga uczelni wyższych, budowa aquaparku, a także zagospodarowanie lotniska w Rudnikach etc. Żadne postulaty kandydatów w wyborach nie zawierają jednak szczegółów. Sprecyzujmy je dziś.
Jaki jest Państwa pomysł na skuteczniejsze wykorzystanie potencjału lotniska w Rudnikach?

Najważniejsze dla miasta sprawy wcześniej czy później trafiają pod dyskusję lokalnych polityków i miejskich radnych. Ci ostatni głosując, decydują o realizowaniu nowych projektów, wprowadzaniu zmian i kształtowaniu częstochowskiej rzeczywistości.
Od tego roku „7 dni” przyjrzy się pracy radnych i lokalnych polityków w nieco inny sposób. Zaprosiliśmy rodzime ugrupowania polityczne do prezentowania swoich argumentów. Dlaczego radni poszczególnych ugrupowań zagłosowali w taki, a nie inny sposób, co myślą nasi przedstawiciele władzy o sprawach budzących kontrowersje wśród mieszkańców? Chcemy poznać opinie polityków, co zapewne pozwoli nam lepiej zrozumieć sens podejmowanych przez nich decyzji.
W każdym numerze „7 dni” przedstawiciele lokalnych ugrupowań politycznych będą prezentowali opinie swoich partii.Niechaj wygra siła argumentów!
Czekamy także na propozycje pytań/spraw ze strony Czytelników.

Przed każdymi wyborami samorządowymi mamy tak zwane tematy dyżurne: gospodarczy rozwój miasta, ranga uczelni wyższych, budowa aquaparku, a także zagospodarowanie lotniska w Rudnikach etc. Żadne postulaty kandydatów w wyborach nie zawierają jednak szczegółów. Sprecyzujmy je dziś.
Jaki jest Państwa pomysł na skuteczniejsze wykorzystanie potencjału lotniska w Rudnikach?


Z imieniu Platformy Obywatelskiej (w ramach koalicji PO-SLD)  opinię przedstawia radny Jacek Krawczyk:
„Lotnisko, a dokładnie lądowisko – bo taki status posiadają Rudniki – to obiekt położony w sąsiedniej gminie, na który miasto Częstochowa ma niewielki wpływ.
Obecnie wykorzystywany jest w części przez Aeroklub Częstochowski, natomiast pozostałość jest w posiadaniu prywatnej firmy. Niestety, ale w kwestii rozwoju bazy lotniczej komplikują sytuację niejasne sprawy własnościowe, co było wielokrotnie tematem interwencji naszych parlamentarzystów m.in. Senatora Andrzeja Szewińskiego. W chwili obecnej możemy wspierać Aeroklub, który szkoli adeptów lotnictwa i ściśle współpracuje z TZN oraz Politechniką.
Pomysłem na skuteczniejsze wykorzystanie potencjału mogłoby być wsparcie przekształcenia z lądowiska w lotnisko o charakterze sportowo-biznesowym. Oprócz działań Aeroklubu przyszłe lotnisko mogłoby obsługiwać biznes oraz pełnić funkcję cargo. Ewentualna przyszłościowa rozbudowa lotniska w typowy port lotniczy nie miałaby żadnego gospodarczego uzasadnienia z przyczyn bliskości Częstochowy lotniska w Pyrzowicach, jak i wielu bolesnych, nieprzemyślanych przykładów budowy lotnisk w miastach typu Gdynia, Lublin czy Radom.
Lotnisko sportowo-biznesowe to szansa dla regionu i miasta na rozwój lokalnego biznesu, jednakże bez współpracy z gminą Rędziny i wyjaśnienia spraw własnościowych będzie to bardzo trudne.”

Stanowisko Polskiego Stronnictwa Ludowego w tej sprawie przedstawia Stanisław Gmitruk:
„Lotnisko w Rudnikach k/Częstochowy, posiada potencjał techniczny oraz majątek, który może dać podstawy do uruchomienia przewozów lotniczych - pasażerskich oraz  towarowych. Jednak transport ten, z uwagi  na bliskość dobrego lotniska  „Katowice-Pyrzowice”, mógłby być realizowany dla małych samolotów, tzw. mikrolotów. W ramach tego lotnisko mogłoby obsługiwać „małe” loty pasażerskie, w tym loty biznesowe, małe przewozy towarowe oraz szkolenia z zakresu lotnictwa.
Teren lotniska należy do wielu właścicieli, tj. do właściciela prywatnego, w tym pas startowy, Aeroklubu Częstochowskiego, który posiada budynki administracyjne, hangary, itp.) i Gminy Rędziny. Wobec takiej sytuacji, w celu uruchomienia lotniska w Rudnikach, wszystkie podmioty, które mają na tym terenie majątek oraz mogą mieć korzyści z funkcjonowania tego lotnisku lub wypełniać ważne cele publiczne – po wzajemnych uzgodnieniach – powinny powołać spółkę prawa handlowego, w której udziały/akcje miałyby: prywatny właściciel części lotniska, Aeroklub Częstochowski, Gmina Rędziny, Miasto Częstochowa, Województwo Śląskie oraz inni inwestorzy (firmy i osoby fizyczne). Powołana spółka handlowa (kapitałowa) , po zgromadzeniu odpowiedniego kapitału, mogłaby prowadzić prace modernizacyjne, w efekcie czego można byłoby doprowadzić lotnisko w Rudnikach do pełnej sprawności, w efekcie czego mielibyśmy w Rudnikach-Częstochowie małe, sprawne i nowoczesne lotnisko.”

Opinię Prawa i Sprawiedliwości reprezentuje radny Artur Gawroński:
„Częstochowa, z racji swojego położenia geograficznego i administracyjnego jest stolicą silnie wyodrębniającego się w województwie śląskim, subregionu północnego. W oczywisty sposób powinno to określać rolę i prestiż miasta, drugiego po Katowicach, pod względem liczby ludności, w województwie. Niestety, ten charakter funkcjonowania Częstochowy i jej rozwoju jest zupełnie niewykorzystany. Częstochowa musi znacznie bardziej przyczynić się do integracji z regionem. Doskonałym spoiwem byłoby utworzenie Związku Komunalnego ds. Rozwoju Lotniska w Rudnikach. Obecne władze Częstochowy do tej pory nie zaznaczyły realnego wsparcia dla Aeroklubu Częstochowskiego zapominając, że rozwój lotniska w Rudnikach otwiera nowe możliwości i zachętę dla zewnętrznych inwestorów, jak i regionalnych. Stworzenie lotniska typu cargo stało by się doskonałym uzupełnieniem dla ruchu turystycznego i biznesowego naszego regionu i uatrakcyjniło by tereny inwestycyjne, choćby przez coraz bardziej popularne taksówki powietrzne czy szybki transport towarów. Budowa lotniska regionalnego jest jednym z kluczy do wzrostu atrakcyjności regionu i wzrostu dynamiki rozwoju. Powstające lotniska w sporej części korzystają z unijnych dotacji, dzięki temu część kosztów realizacji rozbudowy pokryłaby dotacja.”

Swoją opinię prezentuje także reprezentant Ruchu Wolności – Marek Domagała:
„Wymienię kilka tematów z częstochowskiego cyklu „never ending story”:
- uniwersytet,
- województwo,
- aqua park,
- 4/5 gwiazdkowy hotel,
- lotnisko w Rudnikach,
- autostrada
- ...
Podzielę je na dwie grupy: tematy polityczne i gospodarcze. Acz w każdym z nich oba aspekty niestety się mieszają. Dlatego wpierw słowo teorii, marzeń lub jak kto woli opisu, jak to się dzieje w normalnych państwach. O tym, gdzie jest potrzebne lotnisko, droga, dworzec itd. decyduje KONSUMENT, czyli ten znienawidzony przez polską lewicę i prawicę rynek. Jeśli są pasażerowie to buduje się małe lotnisko, jak mają ciasno, buduje się kolejne terminale. Pasażerowie mają różne potrzeby to i lotniska mają różny profil: wielkie międzynarodowe, małe biznesowe itd.
W Polsce oczywiście o niczym nie decyduje rynek, o wszystkim nauczyli się decydować politycy. Świat Barei powrócił w postaciach młodych, gniewnych działaczy partyjnych, zdolnych (oczywiście w wyniku konkursu) objąć dowolne stanowisko! Wczoraj kierujesz sportem, dzisiaj rolnictwem? A cóż to za problem dla wybitnych kadr partyjnych. Skutki widać, a będzie jeszcze gorzej, bo kolejne ekipy palące się do władzy uwierzyły, że one to dopiero umieją zarządzać wszystkim.
(…) Wracając do Rudnik: czy po ćwierć wieku wolnej Polski udało się wyprostować kwestie własności? Nie..., a to szkoda. To wróćmy do pytania za 25 lat.”

W imieniu „Mieszkańców Częstochowy” stanowisko przedstawia Krzysztof Świerczyński:
„Lotnisko w Rudnikach ma ogromny, choć nie w pełni wykorzystany potencjał. Atutami naszego lotniska jest lokalizacja w pobliżu planowanego węzła autostradowego, bliskość miasta oraz sąsiedztwo linii kolejowej. Dużym problemem jest natomiast skomplikowana sytuacja własności gruntów, która może utrudniać wiele działań. Jeżeli chodzi o rozwój naszego lotniska, to z pewnością z uwagi na bliskość portu lotniczego w Pyrzowicach nie należy oczekiwać, że Częstochowa będzie miała obiekt tego rodzaju. Możliwe jest natomiast działanie w kierunku utworzenia tzw. lotniska użyteczności publicznej, czyli miejsca, gdzie bez przeszkód będą mogły wylądować małe samoloty wykorzystywane przez osoby indywidualne, a także, gdzie w pewnym zakresie możliwe będzie przyjmowanie samolotów transportujących towary. Taką koncepcję już kilka lat temu przedstawił Aeroklub Częstochowski i jest to sensowna koncepcja. Pójście tą drogą może sprawić, że Częstochowa będzie bardziej atrakcyjna dla inwestorów. Biznesmeni, ceniący swój czas coraz częściej posiadają własne samoloty, a obecność Polski w strefie Schengen ułatwia ten rodzaj podróżowania. Również lotniczy mały transport towarowy staje się popularny. Rozwój nowych technologii w zakresie nawigacji, jak i liberalizacja przepisów może sprawić, że stworzenie lotniska użyteczności publicznej w Rudnikach będzie wymagało stosunkowo niedużych nakładów. W interesie Częstochowy jest posiadanie takiego obiektu w swoim sąsiedztwie. Dlatego jako miasto powinniśmy zabiegać o pozyskanie środków na rozwój lotniska w Rudnikach w opisanym kierunku, jak również mieć gotowość do partycypowania w kosztach ewentualnej inwestycji w miarę naszych możliwości finansowych.”


Do dyskusji na temat lotniska w Rudnikach przyłączyli się dwaj parlamentarzyści: poseł Szymon Giżyński (PiS) oraz senator Andrzej Szewiński (PO).

Posłowi Giżyńskiemu znana jest odpowiedź radnego Artura Gawrońskiego (PiS) i rzecz jasna w pełni się z nią zgadza. Opinie Prawa i Sprawiedliwości poseł uzupełnił: „(...) Ze swej strony, dołączyłbym uwagę o możliwości wykorzystania lotniska w Rudnikach do obsługi, również: pasażerskich połączeń czarterowych, co byłoby bardzo atrakcyjne dla sporej części pielgrzymów, przybywających na Jasną Górę z kraju, ale, przede wszystkim, z zagranicy. Zawarte - w wypowiedziach: Artura Gawrońskiego i mojej – uwagi i propozycje, artykułowane niemal corocznie przez częstochowskie środowisko PiS – są znane władzom miasta od dobrych kilkunastu lat i jak dotychczas, nie spotkały się z zainteresowaniem kolejnych prezydentów Częstochowy.”

Znacznie więcej w sprawie lotniska w Rudnikach ma do powiedzenia senator Szewiński. W styczniu tego roku na posiedzeniu Senatu wystosował on oświadczenie skierowane do ministra Skarbu Państwa. W lutym otrzymał odpowiedź. Oba pisma prezentujemy naszym Czytelnikom:

„Oświadczenie złożone przez senatora Andrzeja Szewińskiego na 68. posiedzeniu Senatu w dniu 9 stycznia 2015 r.
Oświadczenie skierowane do ministra Skarbu Państwa Włodzimierza Karpińskiego
Szanowny Panie Ministrze!
Pragnę uzyskać informację na temat przebiegu postępowania prokuratorskiego w sprawie sprzedaży przez Agencję Mienia Wojskowego spółce Bosacka Development Partners z siedzibą w Krakowie terenów pod Częstochową obejmujących lotnisko Rudniki.
Lotnisko w podczęstochowskich Rudnikach ma status lądowiska, co powoduje pewne ograniczenia w przyjmowaniu samolotów. Aeroklub Częstochowski jest właścicielem niewielkiej części wokół pasa startowego. Kilka lat temu Agencja Mienia Wojskowego sprzedała powyższej spółce grunty, co wywołało wiele kontrowersji. W efekcie oprócz interwencji lokalnych parlamentarzystów sprawą zajęła się Prokuratura Okręgowa w Warszawie w związku z przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków służbowych przez przedstawicieli AMW w okresie od 2002 r do 2004 r.
Mając na uwadze możliwości rozwoju lotniska w Rudnikach w kontekście rozwoju gospodarczego miasta Częstochowy i regionu, zwracam się o przedstawienie informacji na temat przebiegu sprawy i możliwości uruchomienia procedury wywłaszczenia terenów w przypadku ich sprzedaży z naruszeniem prawa.”

Odpowiedzi udzielił Minister Obrony Narodowej:
„(...) W dniu 2. września 2004 r. Agencja Mienia Wojskowego i Andrzej S. zawiązali Spółkę Bosacka Development Partners sp. z o.o. Kapitał zakładowy Spółki wynosił 15.351.000 zł. Wspólnik Andrzej S. objął 500 udziałów o łącznej wartości 50 tys. zł za wkład pieniężny, Agencja Mienia Wojskowego objęła 53.010 udziałów o łącznej wartości nominalnej 15.301.000 zł. Za wkład niepieniężny, w postaci prawa własności nieruchomości „Bosacka” położonej w Krakowie (…) oraz nieruchomości w Rudnikach gmina Rędziny k. Częstochowy, która została przewłaszczona na rzecz Spółki aktem notarialnym 21. grudnia 2004 r. Wniesienie przez Agencję Mienia Wojskowego nieruchomości aportem na pokrycie udziałów w kapitale zakładowym Spółki było zgodne z obowiązującymi Agencję przepisami w tym zakresie.
W dniu 21. grudnia 2004 r. Agencja Mienia Wojskowego sprzedała część udziałów Andrzejowi S. Po sprzedaży, Agencja posiadała 31.010 udziałów, tj. 20,20 proc. udziałów w kapitale zakładowym Spółki, Andrzej S. posiadał 122.500 udziałów, tj. 79,80 proc. udziałów w kapitale zakładowym Spółki.
W dniu 28. czerwca 2007 r. aktem notarialnym Spółka przeniosła własność nieruchomości w Rudnikach, gmina Rędziny k. Częstochowy na rzecz Andrzeja S.
W latach 2006-2010 Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadziła śledztwo dotyczące nadużycia uprawnień i niedopełnienia obowiązków w latach 2003 – 2006 przez przedstawicieli Agencji Mienia Wojskowego w zakresie gospodarowania mieniem Skarbu Państwa, powierzonym Agencji celem wykonywania praw własności i innych praw rzeczowych na rzecz Skarbu Państwa, poprzez nieprawidłowe i samodzielne zbywanie udziałów i akcji przez Agencję w Spółkach prawa handlowego, nabytych w zamian za wniesione aporty do tych Spółek w postaci nieruchomości Skarbu Państwa z pominięciem Ministra Skarbu Państwa i procedur ustaw o restrukturyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, tj. przestępstwo z art. 231 kk.
W dniu 30. grudnia 2010 r. Prokuratura Okręgowa w Warszawie Wydział ds. Przestępczości Gospodarczej postanowiła umorzyć ww. śledztwo, nie znajdując znamion przestępstwa określonych w art. 231 kk. i stwierdzając, że przedstawiciele Agencji Mienia Wojskowego w zakresie zbywania udziałów w spółkach prawa handlowego po dacie 15. stycznia 2003 r., nabytych za mienie Skarbu Państwa, nie przekroczyli swoich uprawnień.
Prokuratura Okręgowa w Warszawie postawiła zarzut byłemu Prezesowi Agencji Mienia Wojskowego o przestępstwo z art. 296 kk., dotyczące sprzedaży udziałów posiadanych przez Agencję w Spółce Bosacka Development Partners sp. z o.o. na rzecz Wspólnika Andrzeja S. z odroczonym terminem płatności, bez naliczenia z tego tytułu oprocentowania, którego wartości winna wynosić 628.261,64 zł.”


Renata R. Kluczna

Komentarze (4)

21 kwietnia 2015

Te odpowiedzi MON mają tylko przeklejoną datę ,bo ta sama treść jest znana od conajmniej 10 lat.Uważam pytanie za prowokacyjne i wypowiadający się mają obowiązek ją znać. tymczasem kolejne p..nie i mieszanie. Każdy by problem rozwiązał gdyby był prezydentem .Róbmy referendum bo skład nowej "władzy" już mamy.Niejaki Krawczyk niech zrobi listę rzeczy które popsuł, zniweczył w tym mieście swoją walką z Wroną ,Gawroński zlituj się rozwiąż istniejący związek to uznam że dbasz o interes społeczeństwa, reszta nie warta komentarza. Klasa Domagała chyba mu gardło podgryzie reszta tępych pyszałków. Następny temat do śmiechu proponuję Uniwersytet .


21 kwietnia 2015

Odległość z Częstochowy do Pyrzowic - 59 km., z Częstochowy do Rudnik 12 km. Plany utworzenia portu lotniczego w Rudnikach to mamienie "ciemnego ludu" przez populistycznych polityków. Walczmy o uniwersytet to cel realny !


18 kwietnia 2015

panie gawroński już mamy jeden związek gmin w którym to każdy z członków przeżera za nic ogromne pieniądze. Lotnisko to abstrakcja i poroniony pomysł.


17 kwietnia 2015

Zacznijmy od końca - dlaczego nie siedzą w pierdlu ludzie z Agencji, ministerstw, prokuratury... Jeśli nie będą siedzieć sprawcy przekrętów na wielka skalę majątku Skarbu państwa i samorządów gminnych - to przestańmy, jak idioci, pytać o to samo od blisko 20 lat.---- W sprawie odpowiedzi lokalnych politpikusiów na pytanie redakcji o "lotnisko" - mam nadzieję pytanie-prowokację - po raz kolejny pytam, kto pokarał nasze miasto takimi kolesiami. Wybitny poziom skretynienia lokalnej podklasy politycznej jest główną barierą rozwojową naszego miasta.--- Dlaczego te nieuki nie pytają ekspertów, a pitolą jak potrzaskani o sprawach, o których nie mają bladego pojęcia? - panie Krawczyk niechże nie przekracza pan kolejnych progów swej niekompetencji---"– Ci, którzy twierdzą, że małe lotniska mogą oprzeć się o cargo nie rozumieją jego specyfiki – mówi ekspert. Wylicza, że 60 proc. towarowych przewozów lotniczych odbywa się w samolotach pasażerskich i to nie w tanich liniach. Ponadto, to muszą być samoloty szerokokadłubowe. Jak podsumowuje, cargo w Polsce jest nie dla wszystkich, ale dla dwóch, trzech portów lotniczych"---- lepiej milczeć, niż pleść dyrdymały-----Co ten Gmitruk tu robi, niechże bajki w przedszkolu dzieciom opowiada - o smoku latającym-----Panie Gawroński mówią, że na naukę nigdy nie jest za późno, w pana wypadku niestety, sądząc po wypowiedziach publicznych - jest.----- Panie Świerczyński - nie nawijaj pan "o małym transporcie towarowym" - bo wiewiórki w parku ze śmiechu pozdychają. Gadać gładko o niczym... czyżby to był kres pańskich możliwości intelektualnych jako radnego?------ Ten pos Giżyński jak zawsze - posuwa gadkę szmatkę, byle co, o byle czym, od kilkunastu lat- bez skutku, nawet obśmiać tego nie ma się ochoty.-----Pan Szewiński nie ma, wbrew zapowiedziom redakcji, nic do powiedzenia w sprawie lotniska---- wysłał/złożył oświadczenie, ależ się napocił… i otrzymał od kumpla z PO, ministra MON odpowiedź, która zawiera jedynie powtórzenie znanych od lat, zainteresowanym sprawą, faktów oraz obraz ślamazarności prokuratury. Kompletna kpina i robienie wiochy.----Jedynie pan Domagała postawił sprawę jasno ośmieszając pozostałych picerów, którzy zapomnieli, że mamy 2015 rok i wciskanie ciemnoty nie uchodzi.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama