7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

04 marca 2015

Kto sponsorował kampanie SLD? Jaki jest udział biznesu w polityce?

Kto zrobił z Matyjaszczyka prezydenta?

7 dni
Rzecz jest o najhojniejszym sponsorze kampanii wyborczej Krzysztofa Matyjaszczyka (SLD) z 2010 roku, znanym biznesmenie, mecenasie sportu częstochowskiego...
Dziś prokuratura w Częstochowie prowadzi przeciwko niemu dochodzenie, a brytyjski wymiar sprawiedliwości - jak podają tamtejsze media – zabronił mu wyjazdu z wysp w związku z toczącym się przeciwko niemu postępowaniu karnym.

[Z uwagi na dobro prowadzonych dochodzeń zmieniono personalia bohatera artykułu.]

Marek Dyl w roku 2010 zaangażował się na poważnie w kampanię wyborczą Krzysztofa Matyjaszczyka. To on wpłacił na SLD maksymalną dopuszczalną  kwotę 19.755 zł (15-krotność najniższego wynagrodzenia) - najwięcej spośród wszystkich darczyńców.
W 2012 roku, zaraz po tym, gdy w jednym z częstochowskich klubów sportowych (chętnie „odwiedzanym” przez Matyjaszczyka) zabrakło pieniędzy, Dyl sypnął groszem, a tym samym zadbał o solidną reklamę własnej firmy (w owym czasie był szefem dwóch dużych przedsiębiorstw).
Od chwili, gdy Matyjaszczyk został prezydentem Częstochowy, Dyl uaktywnił się we współpracy z miastem – z wzajemnością (a może w odwzajemnieniu?). W 2013 roku podmiot powiązany z Dylem zwrócił się do władz Częstochowy z propozycją oddania mu w 30-letnią dzierżawę 1,5 hektarowej działki, będącej własnością miasta. Urzędnicy w błyskawicznym tempie pozytywnie rozpatrzyli wniosek, wydając decyzję o lokalizacji inwestycji. Dokumenty równie ekspresowo podpisał prezydent Matyjaszczyk, mimo braku akceptacji radnych. Dwa dni wcześniej bowiem, podczas sesji rady, nie doszło do głosowania o wydzierżawienie Dylowi gruntów miejskich. Powód? Matyjaszczyk nie ujawnił radnym wszystkich szczegółów związanych z tajemniczą inwestycją. Wówczas prezydent grzmiał stanowczo z sesyjnej mównicy: „(...) mamy duże zagrożenie, jeśli byśmy dzisiaj nie podjęli decyzji, że po prostu na przyszłej sesji możemy nie mieć po co się spotykać w tym temacie. (...) Jeśli Państwo chcecie podejmować takie ryzyko, to później przypadkiem nie przychodźcie do mnie z pretensjami, że inwestycja, która mogła mieć miejsce w Częstochowie nie będzie miała miejsca”.
Wtórował mu radny Łukasz Kot z SLD: „(...) po raz kolejny jestem świadkiem takiego zwyczaju, że jeżeli mamy uchwałę, (…) my jako radni jesteśmy do tego nastawieni negatywnie, z góry zakładamy, że [ktoś] kombinuje, jest niedobry, nie ma pieniędzy. (…) Prosiłbym Panów Kolegów Radnych o trochę takiego optymizmu do współpracy”.
Na niezdecydowanych radnych naciskał również radny Tomasz Blukacz z SLD: „Dajmy zielone światło tej inwestycji, bo naprawdę jedna z takich innowatorskich na pewno w Częstochowie, a nawet w kraju. Będziemy prekursorem takiej szczególnej inwestycji”.
W podobnym tonie wypowiadali się wiceprezydenci: Jarosław Marszałek i Mirosław Soborak oraz naczelnik Wydziału Promocji Zatrudnienia i Spraw Społecznych Adrian Staroniek, a także radni SLD: Janusz Danek i Małgorzata Iżyńska.
Dyl mógł liczyć także na poparcie innych radnych Sojuszu: Balt, Kapinosa, Kunickiej, Niesmacznego oraz Wabnic. Pozostali radni, innych ugrupowań, nie dali się do inwestycji przekonać.
Mimo braku uchwały rady, Matyjaszczyk dał „zielone światło” zamierzeniom budowlanym Dyla. Jednak ku zaskoczeniu miasta, biznesmen nie stawił się w magistracie na podpisanie przygotowanych dokumentów, być może dlatego, że „pieniądze lubią ciszę”, a o inwestycji Dyla zaczęło już być głośno. Ostatecznie do niefrasobliwej transakcji nie doszło.

Szemrani ludzie prezydenta
Minął niespełna rok od wielkich projektów miasta, w których głównym „udziałowcem” miał być Marek Dyl, gdy biznesmenem z Częstochowy zainteresowały się organa ścigania. Śledztwem ABW został objęty sam Dyl oraz działalność jego firm. Dochodzenie przeciwko 10-ciu osobom prowadzi obecnie Prokuratura Okręgowa w Częstochowie pod kątem „wyłudzania pieniędzy, prania brudnych pieniędzy oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej”. W 2014 roku liczne przesłuchania świadków, w tym księgowych i członków zarządów firm Dyla, miały posłużyć ustaleniu faktów ewentualnego wyłudzenia kilkudziesięciu milionów złotych VAT-u przez biznesmena (nieoficjalnie: około 50 milionów). Poufne źródła podają, iż w proceder Dyla zamieszani są szeregowi pracownicy jego firm, dyrektor oraz prezes (prywatnie siostra  partnerki Dyla), która w lipcu 2014, trzy miesiące spędziła w areszcie w związku ze sprawą niedoszłego szwagra. Tak zwany wątek polski zawiera wiele pikantnych szczegółów [niestety, większość z nich nie możemy ujawnić ze względu na toczące się postępowanie karne – przyp. red.]. Dochodzenie w Częstochowie trwa.

Prokuratura częstochowska będzie miała jednak twardy orzech do zgryzienia – w najbliższym czasie nie ma bowiem szans na przesłuchanie Marka Dyla ani też na ewentualne postawienie mu zarzutów. Obecnie biznesmen przebywa w Anglii i nic nie zapowiada, by prędko wyspy opuścił.

Metody z Częstochowy, nie na Anglików
Przygody częstochowianina w Zjednoczonym Królestwie posłużyć mogą za doskonały, trzymający w napięciu scenariusz filmu sensacyjnego. Na początku 2014 roku – o czym informują media brytyjskie – częstochowianin dopuścił się jakoby kolejnych przestępstw, tym razem na terenie Wielkiej Brytanii. Do zdarzenia miało dojść w jednym z biur księgowym w Londynie, do którego wtargnęło kilku uzbrojonych mężczyzn, podobno był wśród nich Marek Dyl (notabene biuro zajmowało się obsługą księgową firm częstochowianina, zarejestrowanych w Anglii). Celem napaści była najprawdopodobniej „próba przekonania” właściciela biura do śmielszej współpracy, a w praktyce zaksięgowanie dokumentów umożliwiających wyłudzanie podatku VAT w okresie trzech miesięcy w wysokości 750 tysięcy funtów miesięcznie. Napastnicy zbiegli, zabierając kilkanaście tysięcy funtów i kilka cennych przedmiotów. Niejawne źródła informują, że Marek Dyl ponoć został zatrzymany na jednym z londyńskich lotnisk i aresztowany na ponad 3 miesiące, po czym zwolniony za kaucją w wysokości 25 tysięcy funtów. Obecnie biznesmen z Częstochowy ma zakaz opuszczania wysp brytyjskich, zwłaszcza że nałożono na niego - dosłownie (objęty jest dozorem elektronicznym i ma obrożę na nodze, by nie oddalił się od miejsca zamieszkania) - obowiązek stawiania się cztery razy dziennie w pobliskim komisariacie. Sprawą tak zwanego wątku angielskiego, zajmuje się specjalny wydział Flying Squad („Lotny Szwadron”) policji brytyjskiej.
Arcyciekawe są informacje o konkubinie biznesmena i jej udziale w ewentualnych przestępstwach Dyla, o aresztowaniu tłumaczki sądowej zamieszanej w sprawę, o kluczowych świadkach pozbawionych ochrony osobistej polskiej policji, mimo próśb brytyjskich organów ścigania i o wielu innych faktach niestety, w szczegółach nie możemy napisać. Interpol poinformował redakcję Tygodnika 7 dni, iż „sprawa na tym etapie postępowania ma ograniczony charakter jawności i dla dobra prowadzonego śledztwa większość wątków nie może zostać podana do publicznej wiadomości”.

Niedawny kolega prezydenta Matyjaszczyka, szczodry sponsor jego kampanii wyborczej i SLD, i też klubu sportowego, niedoszły współtwórca przedsięwzięcia w ramach zadań własnych gminy na wydzierżawionym od miasta terenie, filantrop, biznesmen, działacz - raczej nie będzie już współpracował z ekipą prezydenta.

Na szczęście dla Częstochowy, kompromitująca znajomość Matyjaszczyka i jego formacji, nie zaowocowała planowanymi inwestycjami.

 

UWAGA!
Wpisy pod tym artykułem będą przez redakcję moderowane inaczej niż zwykle. Z uwagi na dobro śledztwa zastrzegamy sobie prawo do usuwania imion, nazwisk, nazw własnych firm i przedsiębiorstw.

Organy ścigania oraz służby bezpieczeństwa, zarówno polskie jak i brytyjskie, poinformowały redakcję Tygodnika 7 dni o zakazie publikacji nazwisk osób bezpośrednio związanych z toczącymi się postępowaniami. Nie wolno nam podać nazw firm, instytucji publicznych, nazwisk świadków i pozostałych podejrzanych, a także osób publicznych, w tym urzędników zamieszanych w sprawy karne bohatera naszej publikacji. Zabroniono nam również podawać szczegóły zdarzeń będących przedmiotem prowadzonych dochodzeń. Jednocześnie mamy zapewnienie, że w ciągu najbliższych kilku tygodni będziemy mogłi ujawnić część posiadanych przez nas informacji. 

Prosimy Czytelników o wpisy nie zawierające żadnych danych!



Renata R. Kluczna

Komentarze (33)

30 stycznia 2016

Był najhojniejszym sponsorem kampanii SLD w Częstochowie, a po mieście przechadzał się z pumą na smyczy. Gangsterką zajmował się prawdopodobnie już w Polsce, ale przed sądem stanął dopiero w Wielkiej Brytanii. Po tym, jak groził swojemu księgowemu bronią i wyrywaniem zębów. Na Wyspach chciał wyłudzać zwrot podatku. Sebastian M. wyjechał do Edmonton (Wielka Brytania) prawdopodobnie już z gotowym planem wyłudzenia setek tysięcy funtów. Nie miał zamiaru cofać się przed niczym. Pewnego dnia ten 40-letni właściciel firmy produkującej systemy wentylacyjne wezwał do siebie księgowego. Powiedział mu wprost, że obarczy go odpowiedzialnością za straty poniesione przez firmę. Chyba, że przygotuje fałszywe faktury VAT, by uzyskać zwrot podatku. Chodziło o 300 tys. funtów miesięcznie (prawie 2 mln zł). Księgowy nie chciał się na to zgodzić, więc związano go i brutalnie pobito. Rozwścieczony szef przystawił mu do głowy broń, a gdy to nie pomogło, groził wyrwaniem zębów. Jak powiedział, „zawsze chciał zostać dentystą”. W znęcaniu się nad ofiarą pomagali Sebastianowi M. czterej inni, uzbrojeni mężczyźni. Później okradli biuro księgowego zabierając 10 tys. funtów w gotówce, sprzęt elektroniczny, kluczyki do samochodu, a także jego polski dowód osobisty. Poszkodowany nie dał się zastraszyć i zawiadomił policję. Gangstera złapano na lotnisku w Luton. Jego partnerka, 33-letnia Monika P., przyleciała na Wyspy, gdy tylko dowiedziała się o aresztowaniu. Wynajęła detektywa, który miał znaleźć rodzinę ofiary napaści. Śledczy nie mieli żadnych wątpliwości, że chciała ich zastraszyć. By nie składali zeznań. Również trafiła do aresztu. W ubiegły piątek oboje zostali skazani przez sąd Old Bailey w Londynie. Sebastian M. został skazany na 6 lat i 3 miesiące więzienia. Jego partnerka, Monika P. za konspirację i próbę wpływania na czynności procesowe usłyszała wyrok 2,5 roku pozbawienia wolności.


05 maja 2015

Wyrok dla Sebastiana zapadł lecz to nie oznacza jeszcze odsiadki. Procedury sądowe, odwołania itp. Firma chce to zatuszować jak z powrotem niby Sebastiana co ploty rozgłaszali, a tu okazało się, że koleś z telewizorka nadaje. A co nie dziwią Was pewne ruchy w firmie? Jak tam wideo konferencje? Czatowe? Jak to ktoś pisał firma na glinianych nogach z głową bez mózgu. A Aśka T i Irek P też będą mieć wyroki za lewe faktury, kombinacje dla Sebka i kłamstwa. Jak widać dalej ściemniają z powodzeniem i myślą, że nikt im nie patrzy na ręce? ha ha ha \ to się zdziwią ...


04 maja 2015

Aska T nie pisz bzdur o wyroku ktory nie zapadl; czekamy do konca maja


29 kwietnia 2015

Czy ten wyrok to potwierdzona informacja i czy są na ten temat jakieś publikacje prasowe lub wypowiedzi na forach?


28 kwietnia 2015

I stało sie. Sebastiana M. skazali w UK. Okazał sie winny. Teraz uprawomocnienie wyroku. Dostał 8 lat. Ciekawe kiedy ruszy machina spraw w Polsce bo jak widać Zaneta mimo zarzutów działa w Dospel bez obaw. Widać kwity na niepoczytalność pozwalają.


26 kwietnia 2015

a kierownik starej hali zarabia tyle co wszyscy jego podopieczni; no przekonal ich na 1/4 etatu i reszta pod stolem; to mu sie nalerzala dobra kaska!! ;a PIP w normie wie a nic nie wie ze nie wie ze wie. pozamykac wszystkich zlodzieji ; asteniusz wracaj.


17 kwietnia 2015

Musi trwać, dopadną z czasem każdego psa...


16 kwietnia 2015

I ucichło jak to w Polsce. Pod dywanem sporo miejsca. ąróg ąbeS z lepsoD.


13 marca 2015

Najlepsze jest to że Prezes ciągle rządzi w swojej dużej firmie urządzając telekonferencje z Anglii


12 marca 2015

Te etaty na 1/4 lub umowy o dzieło lub "nic" to norma i wiele innych uchybień u Pana Dyla to od lat norma ale PIP cicho siedzi. Mimo brak wypłat lub zaniżanie lub mobbing, a Panie mogły by troszkę poopowiadać o relacjach z Panem Dyl. Durczok mógłby się uczyć. Ciekawe kiedy kadrowa zrozumie, że ponosi prywatne ryzyko w tym wszystkim.


12 marca 2015

Dyl jak Dyl. A co ekipom Prezydenta miasta? Czy zapomnieliście główny wątek? Tutaj jest coś dziwnego, a politycy w Polsce lecieli za mniejsze afery, a tu chyba jest grubo. Pytanie czy sięga do Warszawy bo wg mnie tak. A propos Dyla to na placu znanej swojej firmy Ma nowo wybudowaną hale produkcyjno magazynową jako samowole budowlaną, którą używa i urzędnicy wiedzą ale niby nie widzą. Dobre ... Albo zaległe podatki środowiskowe czy budowlane i też niby cisza. I co ? Wszystko niby OK w urzędach? Pan Dyl to tylko cześć tej piramidy ale lepiej być głuchym i ślepym ...


12 marca 2015

Nie słyszałem, aby informacje o Dylu wypłynęły w ogólnokrajowych mediach. Wątpię, żeby dzisiaj coś na ten temat powiedzieli w TVN. Na stronie RMF też nie ma na ten temat informacji.


12 marca 2015

Po co taka Tajemnica z tym DYLEM dziś o 7.00 było przez RMF podane o kim mowa i pewnie dziś będzie info w TVN a na dodatek proszę sobie poczytać pierwszego linka a w drugim wpisujecie Dyla z imienia i nazwiska bez polskich znaków i można poczytać jak przebiega cały proces sądowy w Anglii. http://polscott24.com/oskarzony-sebastian-mysliwiec-birmingham/#comment-1680239 , http://incourts.co.uk/search.html To żadna tajemnica pół roku temu z kliku redakcji w Polsce dzwonili dzienikarze z ofertą o udzielenie wywiadu za przyzwoite pieniązki z tego co jest nie potwierdzone obecni i byli pracownicy udzielili takich informacji. Jednym słowem Dyl jest winien włókniarzowi około 1 mln zł. a to boli najbardziej bo rozpierniczyli klub w Czewie.


11 marca 2015

upsss


11 marca 2015

A ludzie pracuja u tego Dyla ma 1/4 etatu ,reszta do lapy .


10 marca 2015

Szkoda firmy i wielu pracowników byłych i obecnych z kooperantami i klientami. Firma Dyla jest rozpoznawalną marką choć już na skraju upadku. Naprawdę szkoda firmy. Zastanawiająca jest jedna sprawa. Jak to możliwe, że Dyl dalej kieruje firmą. Plotki niosą, że zwolnił siostrę i brata oraz kieruje z komputera za pośrednictwem Skypa. Nawet zatrudnił znowu swoich zaufanych ludzi z "ochrony" z zabawkami elektronicznymi. Czy firma bez fizycznego zarządu może działać? I wreszcie jaką rolę prawdziwą odgrywają dwoje zaufanych pomagierów Dyla. Ksywa złoty i ruda? Jasne jest, że media nie mogą rozpowszechniać pewnych danych z toku postępowania więc to mnie nie zaskakuje ale jak uratować firmę jednocześnie by Dyla dosięgła sprawiedliwość? Firma jest spółką prawa handlowego więc sąd powinien powołać zarząd komisaryczny lub syndyka i to może pomóc uratować przedsiębiorstwo jednocześnie chroniąc je przed Panem Dyl.


09 marca 2015

Mafia...


07 marca 2015

Sponsorzy oraz osoby wspierające działania Koła PZW "[moderowane przez redakcję]"---------[moderowane przez redakcję] - [moderowane przez redakcję] ----- Poseł na Sejm RP - Marek Balt---- UMCZ Prezydent Miasta Częstochowa - Krzysztof Matyjaszczyk------- Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji Okręgu Częstochowskiego S. A. - Prezes Zarządu, Dyrektor Naczelny - Andrzej Babczyński-------- Oczyszczalnia Ścieków „WARTA” S.A. w Częstochowie - Dyrektor Generalny - Rafał Lewandowski----- P.P.U.H.M-ELEKTROSTATYK - Krzysztof Ledwoń------ Firma ”Impakt”- Łukasz Peca----- Sklep Wędkarski - Dariusz Kapinos.


07 marca 2015

Seba Twój komentarz oczekuje na moderację. 7 marca 2015 o 11:21 W Polsce jest taki system ze biznes ma przełożenie na mafie i politykę oraz służby wszystko się razem przenika i wychodzą groźne układy ! [moderowane przez redakcję] był w środku czyli odpowiadał za dobre kontakty z politykami częstochowskimi ponadto korumpował urzędników urzędu skarbowego w Sosnowcu i funkcjonariuszy ABW oraz Policji za pośrednictwem znajomego bedącego w służbach człowieka do tego dołączył grupę przedsiębiorców z szemranymi powiązaniami często chodzi o ludzi strikte ze świata przestępczego, oni za pranie pieniędzy i udział w wyłudzeniach skutecznie terroryzowali otoczenie tak aby z kazdej strony Prezes był kryty i bezpieczny! [moderowane przez redakcję] tez jak wiadomo od gangstera niewiele się różni, ostrą broń miał od dawna! Jak widać nawet teraz jak już powoli prawda wychodzi na jaw prasa boi się publikować nazwisk nazw itd związanych z Prezesem od wiatraków i szklanych domów! Gdzie są organy ścigania? gdzie jest prasa ogólnopolska? Polska to nie jest republika bananowa! Obudźcie się! Odpowiedz


06 marca 2015

Co jest do jasnej ciasnej? Co to za święte krowy? To afera po której do pierdla powinno się wsadzić na długie lata kilkudziesięciu ludzi, w tym lokalnych niby-polityków, ciągnących profity według znajomości i przychylności. Trzeba działać szybko i stanowczo, m.in. rozwiązać samorząd miasta "spleciony" z biznesmenami-kryminalistami i wprowadzić zarząd komisaryczny - również w spółkach miejskich. Nie jest śmieszne to "moderowanie" komentarzy - to zamach na wolność wypowiedzi. Gdy goście kradli i "działali" wielu prominentów znało ich nazwiska na pamięć, a usłużni dziennikarze robili im darmowy PR. Proszę przepatrzeć lokalne serwisy informacyjne z ostatnich lat: "mecenasi sportu", "promotorzy przedsiębiorczości", sponsorzy, filantropi... A teraz "moderacja". Trzeba rozbić do ostatniego tę częstochowską mafię... Przede wszystkim zniszczyć lotnictwo - bombowce, myśliwce, drony i droniki oraz systemy nawigacyjne i wentylacyje. A Redakcja "7dni" niech nie robi w gacie.


06 marca 2015

hehe toż to S.E.B.A. Mescherschmit


06 marca 2015

Niech Pani Renata napisze z jakiego to powodu do Rakowa idzie teraz tyle kasy :)


06 marca 2015

[moderowane przez redakcję] od lat był pralnia pieniędzy dla mafii paliwowej [moderowane przez redakcję] przerobił ojca firmę na gangsterskie centrum.wyłudzil koło 100 milionów zł Vatu! W Angli zorganizował napad z bronią ale po jakimś czasie go zawineli! Siedział w pudle ale kasę ma to na kaucje wyskoczył Partnerka jego tez jest na kaucji i razem maja dozór policyjny! Jego dyrektorzy i spółka w Pl poszli na współpracę z ABW ! Ale ze strachu i tak na siebie wezmą winę po kawałku . [moderowane przez redakcję] ma kasę na rożnych kontach zagranicznych a polskie organy ścigania nie wiele mogą mu zrobić od dawna są na jego usługach ! Śledztwo tak prowadzą jakby byli jego wspólnikami ! To oczywiste zeby robić takie machloje musiał się dzielić jak daleko to sięga trudno określić wszyscy wiedza ze wchodził w dziwne podejrzane relacje z Prezydentem Częstochowy sponsorował jego kampanie i załatwiał rożne interesy wiec kasa szła pod stołem ! Wielu ludziom też zaszkodził wiec teraz pewnie mu się odpłaca ! Takimi sprawami aż dziw bierze ze media w Polsce się nie interesują TVN woli pokazywać bzdety typu ukradli 5tys złotych czy tym podobne a jak wchodzą w grę miliony głowa w piasek! [moderowane przez redakcję] spółka [moderowane przez redakcję] była swojego czasu sponsorem XFactor w TVN . Może wiec maja interes w tym zeby zamiatać sprawy swoich klientów pod dywan?


06 marca 2015

Rozumiem ostrożność Redakcji. Może chociaż wersja soft: Wychodzi z tego, że całe "imperium" [moderowane przez redakcję] powstawało na kancie, wielkim kancie (wyłudzenie 50 melonów VAT to niezła sumka)... [moderowane przez redakcję]... od [moderowane przez redakcję] do... pierdla. Niektórzy (-e) zdążyli uciec albo wymiksować się biznesu. A Matyjaszczyk został z palcem w ... nocniku i Marszałkiem.


06 marca 2015

@czytelnik: @sasanka: Przepraszamy, że nie wpuszczamy Państwa komentarzy od razu, ale ze względu na dobro śledztwa nie ujawniamy pewnych informacji. Rozumiemy, że Państwo chcieliby się już swoja wiedzą podzielić z Czytelnikami, ale niestety wpisy musza poczekać na kolejny etap śledztwa. Dopiero wtedy się tutaj pojawią.


06 marca 2015

Wychodzi z tego, że całe "imperium" [moderowane przez redakcję] powstawało na kancie, wielkim kancie (wyłudzenie 50 melonów VAT to niezła sumka)... [moderowane przez redakcję]... od [moderowane przez redakcję] do... pierdla. Niektórzy (-e) zdążyli uciec albo wymiksować się biznesu. A Matyjaszczyk został z palcem w ... nocniku i Marszałkiem.


06 marca 2015

No własnie, kolejny raz czestochowska Gazeta Wyborcza daje ciała od przodu i od tyłu całkowicie z obrożą na szyi. podobnie jak czestochowskie24.pl, radio FIAT, Zycie Częstochowskie i powiatu nawet całego. O dziennikarzach korespondentach lokalnej TVP Katowice i radiu Katowice nie wspomnę. Co za miasto....


06 marca 2015

Co też [moderowane przez redakcję] strzeliło do głowy, że jako "dziedzic" takiej fortuny bawił się w prymitywne wyłudzenia VAT. A swoją drogą to [moderowane przez redakcję], z tego co mi wiadomo, nigdy nie był stroną postępowania o lokalizacji inwestycji celu publicznego.Same założenie, z tego co pamiętam, było niezłe. No ale żyjemy w kraju, w którym relacje biznes-polityka z góry uznawane są za korupcjogenne. Nawet, gdy przyniosłyby dobre rezultaty. Chociaż faktem jest, że ta inwestycja, z racji obecnych kłopotów [moderowane przez redakcję] i tak pewnie nie doszłaby do skutku.


06 marca 2015

To była zbiorowa euforia w UM. [moderowane przez redakcję]. Dobrze, ze pojawiają się w artykule kolejne nieciekawe nazwiska urzędników - naczelników skupionych wokół tej bandyckiej władzy


06 marca 2015

Żeby było jeszcze bardziej śmierdząco, to warto zauważyć, że Matyjaszczyk powołał swoim zarządzeniem (18 września 2014), niejaką [moderowane przez redakcję] – prezesa Zarządu [moderowane przez redakcję] Sp. z o.o. i [moderowane przez redakcję] sp. z o.o – do Rady do spraw [moderowane przez redakcję] Miasta Częstochowy, w miejsce [moderowane przez redakcję]. Z tego wynika, że Matyjaszczyk nieźle umoczył w tym [moderowane przez redakcję]. Pusty śmiech na sali, mafia się bawi...


06 marca 2015

Kiedy wreszcie dobiorą się do du.py tym wszystkim Matyjaszczykom, Marszałkom, Niesmacznym...? Kiedy to całe częstochowskie SLD spocznie na cmentarzu niepamięci?


06 marca 2015

Nie ma co tu skrywać, o wszystkim pisaliście. "Dyl" to [moderowane przez redakcję] - faktyczny "prezes" [moderowane przez redakcję], prezes fundacji [moderowane przez redakcję], [moderowane przez redakcję] SPÓŁKA KOMANDYTOWA, "mecenas sporu częstochowskiego" -------- 23 października 2013 komentowałem tu: W dobrych szkołach uczą, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Że profilaktyka jest mniej kosztowna od późniejszych wydatków na terapię. Zatem byłoby korzystne, w ostatecznym rachunku i stojąc na straży interesu publicznego, profilaktyczne zamknięcie w odosobnieniu paru decydentów i radnych częstochowskich. Albo czekać na widowisko – spektakl wsadzania do pierdla, w majestacie prawa, winnych przekrętów i nadużyć w „samorządowym” biznesie. Słabo przejrzystym, mętnym biznesie.------------ Dla zainteresowanych przypomnienie - podobno [moderowane przez redakcję] zamknięty, bankrut tak samo jak [moderowane przez redakcję]. Wierzycieli jest już tłum


06 marca 2015

szkoda, że pozostałe media o tym milczą


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama