7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

11 lutego 2015

Nie chcesz mojej zguby, pączka daj mi luby

7 dni
Dziś dzień obżarstwa. Opychamy się pączkami, bo mamy Tlusty Czwartek.
Staropolskie przysłowie mówi: „Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła”.
Odniesień do Tłustego Czwartku powinniśmy szukać w starożytności, kiedy to w Rzymie bawiono się hucznie, by powitać nadchodzącą wiosnę i pożegnać zimę. Objadano się tłustymi mięsami i popijano je alkoholem, a wszystko przygryzano czymś w rodzaju pączków, robionych z ciasta chlebowego. Nie były one słodkie, lecz nadziewane słoniną.

W naszej tradycji Tłusty Czwartek to zawsze ostatni czwartek przed Wielkim Postem. Jako że Wielkanoc jest świętem ruchomym, tłusty czwartek nie wypada co roku w ten sam dzień. W dawnej Polsce Tłusty Czwartek był początkiem Tłustego Tygodnia, czyli czasu wielkiego obżarstwa. Pozwalano sobie na ogromne ilości tłustych mięs, kapustę ze skwarkami, słoninę. Dawniej, przyrządzając pączki, nadziewało się niektóre migdałem lub orzechem włoskim. Wierzono, że kto na taki trafi, będzie mieć w życiu szczęście.
W Tłusty Czwartek nadal objadamy się tłustościami, ale dziś są nimi słodkie i tłuste pączki, racuchy oraz faworki, zwane też chrustem albo chruścikami. Stąd dzień ten cukiernicy nazywają cukierniczymi żniwami.

Idealny pączek
powinien być pulchny, ale lekko zapadnięty w środku, co świadczy o tym, że ciasto ma dobrą konsystencję. Pączki powinny też mieć jasną obwódkę wokół, dzięki czemu poznamy, że tłuszcz na którym były smażone był świeży. Tradycyjnie napełnia się pączki nadzieniem (marmoladą) przed smażeniem. Współcześnie często jednak są nadziewane dopiero po usmażeniu konfiturą różaną lub owocami, ale też likierem, budyniem, a nawet twarogiem. Gotowy pączek jest zwykle lukrowany lub obsypywany cukrem pudrem, może być też posypany kandyzowaną skórką pomarańczową lub polany czekoladą.

- Do produkcji pączków na Tłusty Czwartek przygotowujemy się już ponad tydzień. Robimy zapasy mąki i innych surowców. Główny cykl produkcyjny zaczynamy w środę wieczorem. Nasza cukiernia nie jest duża, ale tylko tego jednego dnia produkujemy ponad 10 tysięcy pączków. Co roku okazuje się jednak, że zapotrzebowanie jest większe. Ciasto na pączki musi być „żywe”, wyrobione z mąki, mleka, cukru, jajek i drożdży. Oczywiście każda sztuka musi mieć nadzienie – opowiada Anna Janik, pracownica jednej z częstochowskich ciastkarni.

Niestety pączki są bardzo kaloryczne. Wartość energetyczna jednego (60 g) wynosi około 300 kcal. Z drugiej jednak strony według jednego z przesądów, jeśli ktoś w Tłusty Czwartek nie zje ani jednego pączka – w dalszym życiu nie będzie mu się wiodło. Nie ma się co więc zastanawiać... SMACZNEGO!


red.

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama