7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

22 października 2010

V Memoriał Zdzisława Ambroziaka

7 dni
22.10.2010 o 20.30 w Hali Polonia meczem z Delectą Bydgoszcz AZS TYTAN Częstochowa rozpocznie nowy 2010/2011 sezon plusligi.
Ostatnim sprawdzianem przed inauguracją ligową był V Memoriał Zdzisława Ambroziaka. Tradycyjnie turniej rozegrano w Warszawie w dniach 15 – 17 października.
Podobnie jak w zeszłym roku, oprócz AZS Częstochowa wystąpili Asseco Resovia Rzeszów, PGE SKRA Bełchatów oraz gospodarz Politechnika Warszawska.

Pierwszy dzień turnieju
W pierwszym dniu Memoriału Skra Bełchatów pokonała naszą drużynę 3:1 (25:19, 25:17, 26:28, 25:20). Skład AZS Częstochowa: Hrazolir, Gierczyński, Nowakowski, Drzyzga, Janeczek, Sobala, Dębiec (L) oraz Hebda. Skład Skry: Wlazły, Kłos, Krzywiecki, Falasca, Wnuk, Bąkiewicz, Zatorski (L) oraz Novotny, Woicki.
Pierwszy set był wyrównany do stanu 15:16, jednak w drugiej partii bełchatowianie poprawili grę w ataku, dzięki czemu wypracowali kilkupunktową  przewagę. W ekipie Bełchatowa prym w ataku wiódł Wlazły, który skończył seta asem serwisowym.
Drugi set efektownie rozpoczęli bełchatowianie i szybko uzyskali przewagę. Przy stanie 11:16 trener AZS poprosił o przerwę, co jednak nie przyniosło pożądanego efektu. Akademicy popełnili dużo błędów, w ataku mylił się Janeczek, którego w końcówce seta zmienił Hebda. Seta skończył z krótkiej piłki Kłos.
Trzeci set był bardziej wyrównany. W ekipie AZS rozgrywający parokrotnie wykorzystywał środek. Dobrze prezentował się Sobala. Jednak to Skra przy stanie 23:24 miała piłkę setową i meczową. Błędy bełchatowian w końcówce meczu, autowa zagrywka i atak Wlazłego w aut doprowadziły jednak do wygranej AZS-u.
Czwarty i – jak się okazało – ostatni set skutecznie rozpoczęli akademicy blokiem na Bąkiewiczu. Skra jednak szybko uzyskała przewagę i mimo ambitnej walki ze strony akademików asem serwisowy mecz kończy Kłos.
Najbardziej wartościowym zawodnikiem AZS Częstochowa został Krzysztof Gierczyński, a PGE Skry Bełchatów Michał Bąkiewicz.
Drugi dzień turnieju
W drugim dniu turnieju przeciwnikiem AZS-u był zespół z Rzeszowa. Trzeba zaznaczyć, że zespół Asseco Resovii przyjechał do Warszawy bez swoich największych gwiazd Georga Grozera i Mateja Cernica. W roli atakującego wystąpił nominalny przyjmujący Alek Akhrem. Mimo wszystko, skład Resovii i tak wyglądał imponująco: Grzyb, Buszek, Baranowicz, Akhrem, Kosok, Mika, Ignaczak (L). W ekipie Częstochowy w miejsce Hrazdira w pierwszej szóstce - przy burzliwych brawach warszawskiej publiczności - na boisko wbiegł Dawid Murek.
W pierwszym secie pierwszy punkt zdobył Krzysztof Gierczyński i akademicy szybko uzyskali kilkupunktową przewagę 10:6. W ataku świetnie spisywał się Gierczyński, nazwany przez spikera „Niezawodny”. W drużynie przeciwnej skutecznymi atakami popisywał się Alek Akhrem, a błędy popełniane przez akademików spowodowały, że przewaga AZS-u zmalała do jednego punktu 16:15. Końcówka seta to wyrównana walka – punkt za punkt. Przy stanie 23:23 sędzia odgwizdał Nowakowskiemu podwójne odbicie i piłkę setową mieli rzeszowianie. Ostatnie punkty obie drużyny zdobyli blokiem. Nowakowski i Drzyzga blokowali Buszka, Grzyb Murka, Nowakowski i Gierczyński Akhrema. Po długiej wymianie set autowy atakiem zakończył Mika (28:26).
Drugi set efektownie rozpoczęli akademicy, prowadząc już 10:7. Jednak Resovii udało się doprowadzić do remisu. Dzięki skutecznym atakom Buszka przeciwnicy wyszli na prowadzenie, którego nie oddali już do końca seta. Rzeszów wygrał do 23.
Trzecią partię idealnie rozpoczął AZS i przy stanie 6:1 trener Travica poprosił o czas. Jednak nie zdeprymował tym akademików. Dobre zawody rozegrał Fabian Drzyzga, który świetnie obsługiwał prawie wszystkich swoich atakujących, popisując się też w końcówce seta asem serwisowym. Set z krótkiej skończył Nowakowski.
Ostatnią partię dobrze rozpoczęli rzeszowianie. Przy stanie 1:4 trener Kardos wziął  czas. Pobudzeni przez trenera akademicy rozpędzili się. W ataku szaleli niezawodny Gierczyński i Janeczek, w bloku Nowakowski i Sobala. Pod koniec seta kontuzji – jak się później okazało niegroźnej – doznał Janeczek. Na jego miejsce wszedł Hebda. Mecz i set skończyły się wynikiem 25:20 dla AZS-u.
Zawodnikami meczu zostali Fabian Drzyzga (AZS) i Alek Akhrem (Resovia). Nagrody dla najlepszych wręczyła Ewa Ambroziak.
W drugim spotkaniu, podczas drugiego dnia memoriału, Skra Bełchatów sensacyjnie przegrała z gospodarzami turnieju, Politechniką Warszawską 3:1 (11:25, 25:19, 25:20, 25:23).
Trzeci dzień turnieju
W ostatnim dniu memoriału przeciwnikiem AZS Tytan Częstochowa była niepokonana Politechnika Warszawska. Także dla ekipy Kardosa Politechnika okazała się za mocna. Mecz zakończył się wynikiem 3:1 (25:23, 20:25, 25:20, 25:22). Najlepszymi zawodnikami zostali libero obu zespołów -  Damian Wojtaszek i Michał Dębiec.
W drugim spotkaniu ostatniego dnia turnieju PGE Skra Bełchatów pokonała Asseco Resovię Rzeszów 3:1 (35:33, 18:25, 25:22, 29:27).
MVP całego memoriału został Zbigniew Bartman, zawodnik Politechniki Warszawskiej.
Dodatkową atrakcją turnieju był mecz w , którym udział wzięły dwie drużyny : niebieskich i czerwonych. W ekipie czerwonych mogliśmy zobaczyć szefów plusligi, m.in. Artura Popko i Jacka Kasprzyka, prezesa Skry Bełchatów Konrada Piechockiego oraz prezentera telewizyjnego Zygmunta Chajzera. Po drugiej stronie siatki stanęli weterani siatkówki: Radosław Panas, Ryszard Bosek oraz statystyk AZS-u i drugi trener Michał Gogol. Oczywiście mecz zakończył się zdecydowanym zwycięstwem niebieskich 2:0. Wynik nie był jednak ważny, tylko zabawa.
Z nadziejami na dalsze zwycięstwa naszego zespołu zapraszamy na VI Memoriał Zdzisława Ambroziaka za rok. My na pewno będziemy.


Marzena Krawczyk

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama