7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

18 stycznia 2014

FELIETON: Na krzywych torach

7 dni
„Pierdolino na krzywych torach” - ten przaśny epitet, lekko wulgarna metafora, ma czar zniewalający. To nie tylko przytyk do decyzji eks - ministra Nowaka, by kupić włoskie Pendolino nie pasujące do rozchybotanych polskich torów. To całokształt aspiracji wspólnej Polsce partyjnej i bezpartyjnej, by szarość rzeczywistości przyozdobić czymś na full wypasionym.

Takim pierdolinem na krzywych torach okazały się stadiony narodowe  budowane na Euro 2012. Efekt ich nawet politycznie okazał się chybiony; kibice zamiast chwalić fundatora Premiera Tuska, jadą z flagą biało - czerwoną na Jasną Górę, po to by przy okazji zarzygać „Setę i Galaretę”. Tak dziś wygląda czyn powstańczy napędzany czystą patriotyczną. Pierdolinem jest namnożenie do blisko setki rozmaitych Centrum Transferu Technologii, przy jednoczesnym spadku liczby zgłoszonych patentów i wdrażanych nowatorskich rozwiązań. Pierdolinem najnowszym, lecz największego formatu, jest wizja krakowskiej Olimpiady Zimowej. Nie mamy nic, ani śniegu ani gór, więc budujmy sobie fabrykę snów.

Nie traktujmy siebie wyjątkowo. Pierdolinizm jest wspólną ideologią krajów biedniejszych. Bezrobotny (w Polsce, Grecji czy Portugalii) najbardziej cierpi z powodu braku telewizora plazmowego, bo drogi gadżet przywraca wartość jego samooceny. Każdy z wstępujących do UE krajów przechodził okres zauroczenia możliwościami wydawania „darmowych” pieniędzy, ładując je w niepotrzebne stadiony, lotniska, pendolina, supercentra kultury. Identycznie działało to w Rosji, Kuwejcie, Wenezueli, krajach afrykańskich... Czym się różni nasz stadion narodowy powstały na potrzeby jednych mistrzostw, od podobnego stadionu w Sierra Leona wybudowanego dla mistrzostw afrykańskich? I tu i tam ostatecznym efektem wielkiej inżynierii jest kibol rozpieprzający wszystko co na drodze stoi.

Czy można zmienić ideologię pierdolinizmu zmieniając rząd? Nie, nie można. W odróżnieniu od gendżeryzmu, pierdolinizm odzwierciedla nasze pragnienia, ma za sobą zdecydowaną (choć czasem nieświadomą) większość, a tym samym każda partia przyjmuje go jako program. Czy wyobrażamy sobie tak odważnego pana Kaczyńskiego, pana Millera, pana Palikota, pretendujących do władzy, którzy na widok bajecznych projektów budowy lotniska międzynarodowego w Zielonej Górze (Kielcach, Olsztynie, Gdyni, Bydgoszczy) powiedzą krótko: czy Was chłopcy pogięło... Pierwszy chce robić przekop mierzei wiślanej, drugi budować Urzędy Wojewódzkie od Sielc przez Sejny po Sieradz, trzeci marzy o państwowych fabrykach prezerwatyw... Każdy jedzie po krzywych torach, wte i we wte, chcąc swoim pierdolinizmem olśnić panny i mężatki, starców i kawalerów.

Filip II wybudował Wielką Armadę, przecudny Escurial i Hiszpania zbankrutowała. Do bankructwa doprowadził Francję Ludwik XIV pozostawiając po sobie Luwr i Wersal. Z Sasów w Rzeczpospolitej zakwitły: Tulczyn Potockich, Nieśwież Radziwiłłów, pałace w Warszawie...i też się bankructwem skończyło. Na dłuższą metę sukces odnosiły kraje, gdzie wierzono w napis na skromnej makatce: oszczędnością i pracą ludzie się bogacą.
Ale to przeszłość, kto wygra wybory z takim przesłaniem. Naszym Bogiem: „pierdolino na krzywych torach”.


Jarosław Kapsa

Komentarze (1)

20 stycznia 2014

Kapitalny felieton o ekspansji „pierdolinizmu” jako przewodniej doktrynie rządowo-samorządowej. A ileż przykładów lokalnego „pierdolinizmu”, choćby to „Centrum Transferu Technologii” w „Częstochowskim Parku Rozrywki i Przemysłu „ – biurka już kupili? A propos kibolstwa – właśnie bulimy z budżetu naszego miasta 470 tys. zł na budowę systemu biletowego z identyfikacją kibiców oraz kontrolą wejść na Miejskim Stadionie Piłkarskim "Raków" przy ul. Limanowskiego 83.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama