7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

23 lipca 2010

Dyrektor szkoły z teczki Kurpiosa

7 dni
Ostatnie lat Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie nie należały do najłatwiejszych. Oprócz niżu demograficznego, rządowych prób reformowania oświaty, dołączyły jeszcze rozgrywki personalne w LO. A przecież Słowacki to 100 lat dumnej historii, której produktami są tak wybitne osoby jak: Halina Poświatowska, Kalina Jędrusik, a z żyjących Halina Rozpondek, czy powszechnie znany młodym – Olek Klepacz.

Z roku na rok Słowacki traci na popularności wśród młodzieży, a także spada w rankingach.
Z pewnością zmiana dyrekcji nie przysłuży się szkole, zwłaszcza, że odejście dyrektorki Lidii Jończyk zaskoczyło wszystkich, na czele z radą pedagogiczną i organem prowadzącym – Wydziałem Edukacji Urzędu Miasta Częstochowy. - Już odbył się konkurs, w którym w ostatnim etapie wzięło udział dwóch kandydatów, ale z tego co mi wiadomo, nie został rozstrzygnięty – mówi dyrektor Jończyk. 9 członków komisji konkursowej, powołanych zarządzeniem pełniącego funkcję prezydenta miasta Piotra Kurpiosa nie umie lub nie chce ujawnić przyczyny kontrowersyjnej decyzji. - My jako kuratorium oświaty w Częstochowie nie mamy nic wspólnego z tym konkursem. A... pyta pani czy byliśmy w komisji? Tak, ale to tajemnica konkursu. – mówi Anna Gamalczyk, kuratorium w Częstochowie. Ustawa o systemie oświaty określa szczegółowo postępowanie komisji. Celowo liczba członków jest nieparzysta, właśnie po to, by decyzja musiała zostać podjęta. Ponadto ustawodawca wręcz nakazuje członkom komisji obradowanie do momentu wyłonienia kandydata. Innymi słowy komisja ma się dogadać i bezwarunkowo dokonać wyboru, podczas aż 3 głosowań. Zarówno urząd miasta, jak i kuratorium oświaty informuje natomiast, że wyboru nie dokonano z powodu równej liczby głosów dla każdego kandydata,  przypomnijmy – było ich 2, a członków komisji 9. Milczenie w tej sprawie nie pozostawia wątpliwości, że urzędnicy starają się ukryć niejasności związane z głosowaniem. Można przypuszczać, że któryś z członków komisji wstrzymał się od głosowania, co z kolei podważa sens organizowania konkursów, nie wspominając już o poziomie samych członków. Chyba, że nie o to chodziło...? Nierozstrzygnięty konkurs zastępuje wskazanie przez Kurpiosa. To on podejmie ostateczną decyzję, kto obejmie stanowisko dyrektora Słowackiego. I raczej już wiadomo...
Kandydatami, którzy popadli w niełaskę komisji byli: Sławomir Maślikowski, długoletni nauczyciel w Słowackim oraz Anna Nanys, obecna dyrektor Zespołu Szkół w Brzezinach. - Nie wiem, dlaczego nie lubi mnie pani dyrektor Jończyk. Mimo wieloletniej współpracy w szkole nie poparła mojej kandydatury na stanowisko dyrektora LO. Decyzję komisji konkursowej przyjmuję z pokorą, chociaż jej nie rozumiem – mówi kandydat Maślikowski. Pan Sławomir nie jest osamotniony – nikt nie rozumie.
Nawet najtęższe umysły matematyczne nie są w stanie rozwiązać równania z tyloma niewiadomymi. Dlaczego dyrektorka Jończyk na rok przed końcem kadencji rezygnuje z pełnionej przez siebie funkcji? Czemu służyło tak późne (tuż przed wakacjami) ujawnienie decyzji o odejściu? Czy odbyły się wszystkie 3 głosowania komisji konkursowej nakazane ustawą? Dlaczego konkurs nie został rozstrzygnięty? Który z członków komisji się wstrzymał i z jakich powodów? Kogo chce przeforsować Piotr Kurpios? Czy LO im. Juliusza Słowackiego w Częstochowie od 1 września będzie miało dyrektora?
Pozostaje jeszcze jedno, najważniejsze pytanie: gdzie w tym wszystkim jest dobro uczniów i szkoły?


Renata R. Kluczna

Komentarze (4)

30 lipca 2010

Dobrze że zaczyna się mówić o Pani A.L., bo to co ona sobą reprezentuje jest poniżej krytyki. Tak jak w komentarzu wyżej jest napisane zależy jej tylko na stołkach, a i tak z kazdego spada, bo nie potrafi sobie poradzić.


29 lipca 2010

No ładnie czyli t.j. myślałem,odeszła bo miała/ma lepszą ofertę w I LO, 5 lat posiedzi i luzik,szkoda szkoły - dzieci i rodziców,ale co tam, najważniejsze układy;polska demokracja POlityczna!!!


26 lipca 2010

Dzisiaj rozpoczęła się w magistracie zbiórka po 5 zł na pożegnalną wiązankę kwiatów dla p. Agaty Ledwoń. Kto się składa? Pani złożyła rezygnację z pełnienia funkcji naczelnika miejskiej oświaty. We środę nastąpi jej uroczyste pożegnanie i zostaje jeszcze miesiąc zasłużonych wakacji. A od 1 września komisarz miasta powoła p.Ledwoń na stanowisko dyrektora w I L.O.im.J.Słowackiego w nagrodę za to, że w zaledwie kilkanaście tygodni rozłożyła swoim brakiem kompetencji wydział edukacji i miejską oświatę na obie łopatki! Wcześniej p.Agata napracowała się w SP 37 nad budżetem szkoły i to tak bardzo, że musiała się tym zająć prokuratura. Tak się dba w PO o swoich członków. Nie jedno ugrupowanie polityczne mogłoby się sporo nauczyć od lokalnych liderów tej partii. Konkurs musiał się tak zakończyć, jak się zakończył, ponieważ p.Ledwoń nigdy by nie wygrała konkursu do żadnej szkoły przy trwającym postępowaniu prokuratorskim.


25 lipca 2010

Nie ważne jaki jest wynik konkursu. Ważne, żeby dyrektorem szkoły była osoba z klanu Kurpiosa i Giżyńskiego


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama