7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

21 marca 2013

Sprawdzian dla radnych

 Sprawdzian dla radnych

7 dni
Po raz pierwszy od niepamiętnych wręcz czasów radni prawicy próbują znaleźć wspólny język. Nasz materiał prasowy ukaże się przed sesją Rady Miasta, w związku z czym nie znamy finału sprawy, temat możemy jedynie zasygnalizować. A jest o czym mówić.

W sprawie cofania, zbywania i nabywania akcji lub udziałów spółek miejskich pisaliśmy już kilkakrotnie. Przypomnijmy. W styczniu ubiegłego roku radni – podobno niechcący – uchwałą przekazali prezydentowi pełnię władzy nad spółkami. Po kilku miesiącach doszli jednak do wniosku, że w ten sposób ograniczyli własne kompetencje i zdecydowali o zmianie wcześniejszej uchwały. Ta nowa miałaby przywrócić im władzę nad spółkami.

Próby były już podejmowane. W lutym radni PO złożyli projekt uchwały ograniczający władzę prezydenta w sprawie spółek. Na tej samej sesji poprawki do projektu złożył klub Wspólnoty Samorządowej. Ponieważ nie było zgody wśród radnych, podczas głosowań przepadły zarówno poprawki, jak i główny projekt. Ekipa rządząca zacierała ręce, gdyż brak jednomyślności prawicy oznaczał swobodę działań dla lewicy.

Aż tu nagle pojawił się kolejny projekt, tym razem autorstwa trzech klubów: PO, PiS-u oraz Wspólnoty Samorządowej. Nad nim właśnie mają pochylić się radni na najbliższej sesji 21 marca. W proponowanej uchwale prezydent traci przywilej samodzielnego decydowania o spółkach.

Ta inicjatywa radnych pokazała, że kompromis między skłóconymi klubami prawicy jest możliwy – pod projektem podpisali się radni z wszystkich trzech ugrupowań, choć część z nich jeszcze się waha. Najbardziej niezdecydowanym klubem, z racji sympatyzowania z ekipą rządzącą, jest PO. Na ten moment jednak już wiemy, że prawicowi radni są w stanie zawiesić na chwilę broń w imię wspólnej idei. Ale dopiero najbliższe głosowanie pokaże, czy istnieją zależności radnych z władzą i radnych między sobą.


Renata R. Kluczna

Komentarze (7)

27 marca 2013

@ujk@o2.pl Jeśli byłeś tak uprzejmy nazwać Biernata czy Głębockiego "zwykłym złodziejem" to jak nazwać towarzyszy Marszałka, Niesmacznego, Wolskiego and company?


27 marca 2013

Słusznie lud boży skanduje: MATYJASZCZYK musi odejść!


26 marca 2013

Nie wiem czy to taka głupota skoro jedne wybory już to pokazały, a następne potwierdzą!


25 marca 2013

Próbują się do gadać by ich czarne interesy i przekręty nie wyszły na jaw, ale na szczęście prawda o Biernacie już wyszła na jaw że jest zwykłym złodziejem, a może pan Głębocki i kolega z PiS-u też mają coś na sumieniu o czy wie Biernat i boją się by tego nie ujawnił by oni z nim nie poszli na dno?


23 marca 2013

Wójciku Romanie - nikt nie skamle, wg wielu osób, tylko świnie przy korycie chłepcą i rozpychają się opasłymi zadami. Wójciku Romanie nie powtarzaj plotek, wymyśl coś sam, i nie wciskaj swojej głupoty innym. Ludziska nie są głupie, widzą który who is who...


23 marca 2013

Racja! To skandal!, że wspólnota tak skamle i płacze bo wszyscy w mieście się na nich poznali i wiedzą, że nie warto z nimi gadać! Wg wielu osób - "ludzie ze wspólnoty nie nadają się nawet do sprzątania z drogi potrąconych zwierząt". Nikt ich zatrudniać w mieście nie che, nikt im nie zaproponował pracy - o to cały ten ich wielki hałas!!


21 marca 2013

Dla tzw. prawicy częstochowskiej – zwłaszcza PO i PISu – grunt się pali pod nogami. Zupełnie niezrozumiale – w imię prywatnych korzyści (np. praca w spółce komunalnej) i strachu przed utratą pracy (MOPS, spółki) czy pozycji niektórych radnych czy zauszników posłów (np. kariera „bezrobotnego” niejakiego Szczeszka z PISu w ARR?) – PO i PIS stworzylo w radzie miasta nieformalną koalicję z SLD. Kończy się kolejna kadencja a osiągnięć żadnych – nie licząc pseudo „pijarowskich” sztuczek Matyjaszczyka (radosny Road Show i wskaźnik nasłonecznienia miasta, który powinien przyciągnąć inwestorów), na które mogą nabierać się tylko umysłowo ograniczeni. Idą nowe wybory – wypadałoby pokazać swoją „niezłomność i waleczność” – bo inaczej przechlapane. Ludziska nie głupie, pamiętają to i owo. „Historia” tej uchwały to najlepsza ilustracja panujących w radzie stosunków i poziomu inteligencji radnych nazywających się „opozycją”. Najpierw uchwalają prawo pozbawiające Radę jakiejkolowiek kontroli nad poczynaniami prezydenta - uchwała w sprawie określenia zasad wnoszenia, cofania i zbywania udziałów i akcji w spółkach prawa handlowego przez Prezydenta Miasta Częstochowy, potem próbują nieco ograniczyć samowole prezydenta, ale radni PIS (Gawroński Artur, Kocik Beata, Majer Ryszard, Nowakowski Jerzy) głosują ramię w ramię z SLD i uchwał przepada, a teraz ponownie kombinują jak by tu dobrać się do skóry Matyjaszczykowi. Pożyjemy, zobaczymy. PS Czy to nie konflikt interesów w sytuacji radnego PISu Majera Ryszarda, że będąc radnym i przewodniczącym komisji rewizyjnej jest jednocześnie „dyrektorem” MOPSu (Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej) – instytucji podległej prezydentowi Matyjaszczykowi? To skandal!


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama