7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

20 marca 2013

JAK KUPIĆ RADNEGO (20)? Zbigniew Niesmaczny (SLD) pod lupą

JAK KUPIĆ RADNEGO (20)? Zbigniew Niesmaczny (SLD) pod lupą

7 dni
W naszym cyklu spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: kogo i za jaką cenę spośród radnych kupił prezydent Matyjaszczyk?

Podczas wyborów, teoretycznie, wybieramy radnych z różnych opcji politycznych. W interesie ekipy rządzącej jest przekonanie do siebie tzw. radnych opozycyjnych. Dzięki ich głosom władza może przeforsować każdy swój pomysł. W dość nieskomplikowany i bezbolesny sposób prezydent eliminuje opozycję, tworząc własne koalicje. Dziś trudno powiedzieć, który radny reprezentuje jaką opcję.

Dziwnym trafem w Polsce nie ma zakazu łączenia mandatu radnego, z pracą w spółkach należących do samorządu. I chociaż większość częstochowian nie ma pewności jutra, rajcowie prócz diety korzystają z licznych przywilejów finansowych niedanych pospólstwu. Sprawa dotyczy nie tylko radnych, ale także członków ich rodzin, dla których z łatwością znajdują się wolne wakaty lub tworzone są nowe stanowiska w instytucjach samorządowych i pokrewnych.

Znana to prawda - w czasach kryzysu miejskie etaty są na wagę złota, a raczej... głosu radnego.



TU MIAŁA BYĆ WYPOWIEDŹ RADNEGO NIESMACZNEGO.

 

 

RADNY ZLEKCEWAŻYŁ SWÓJ ELEKTORAT.

 

 

ODPOWIEDZI OD RADNEGO NIE BĘDZIE.

 

 

BĘDZIE KOMENTARZ REDAKCJI.

 

 

Zbigniew Niesmaczny (Sojusz Lewicy Demokratycznej)

 

Wiek: 47.
Wykształcenie: absolwent Politechniki Częstochowskiej.
Radny z okręgu: Stare Miasto, Śródmieście, Trzech Wieszczów.
Źródło utrzymania: przedsiębiorstwo „MAKO-SYSTEM” (jednoosobowa działalność gospodarcza), dyrektor działu informatycznego w Biurze Usług Księgowych „Beta” Anety Dobrowolskiej (umowa o pracę).
Dodatkowe dochody: członek zarządu Związku Komunalnego Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji, członek Rady Nadzorczej Agencji Rozwoju Lokalnego w Sosnowcu, dieta radnego.
Kadencja: trzecia. 
Członek komisji: Komisja Skarbu (przewodniczący), Komisja Praworządności i Samorządu, Komisja Rozwoju Regionalnego i Gospodarki, Komisja Rewizyjna.

 

***


„Wielki Człowiek” ten radny Zbigniew Niesmaczny – tak z całą pewnością myśli o sobie sam radny. Nie angażuje się w byle co, nie rozmawia z byle kim. Wyborca, chcąc spotkać radnego, musiałby udać się do biura jego firmy przy Kilińskiego lub czatować pod siedzibą SLD przy Nowowiejskiego. A tam zapuścić korzenie. Niesmaczny jest już w Radzie Miasta tak długo, że najwyraźniej zapomniał, po co tam jest.

Spisując życiorys radnego Niesmacznego, tomiszcze powstałoby niemałych rozmiarów, gdyż prócz tego, że „Wielki to Człowiek”, bagaż doświadczeń u niego spory. Z całą pewnością Zbigniew Niesmaczny to drugi po Jarosławie Marszałku najważniejszy człowiek częstochowskiej lewicy. Panowie razem tworzyli koła polityczne na Politechnice Częstochowskiej i razem dziś rządzą miastem. Mimo, iż skroń przyprószyła siwizna, Niesmaczny nie gardzi towarzystwem młodzików przy tworzeniu narybku dla lewicy. Współpraca z Politechniką Częstochowską to nie tylko agitacja polityczna. Prowadzone przez Zbigniewa Niesmacznego przedsiębiorstwo MAKO-SYSTEM wykonywało dla uczelni prace remontowe. Skoro jesteśmy przy firmie radnego, która zajmuje się też "sporządzaniem dokumentacji urządzeń cyfrowych do rejestracji przekraczania prędkości pojazdów" (fotoradary), to warto wspomnieć, że jest ona znana z nieprzyjemnej sytuacji w Kamienicy Polskiej. Regionalna Izba Obrachunkowa w Katowicach przeprowadziła w 2010 r. kontrolę problemową w gminie i doszukała się na styku Kamienica Polska - przedsiębiorstwo Niesmacznego licznych nieprawidłowości, m.in. nakazała ponowne rozliczenie... z firmą.

Radny Zbigniew Niesmaczny – o czym powszechnie wiadomo – jest wszędzie tam, gdzie jest interes. Przynależność do rządzącej dziś w Częstochowie lewicy dała mu szanse rozwinąć skrzydła. Od lutego 2011 roku jest członkiem zarządu Związku Komunalnego Gmin ds. Wodociągów i Kanalizacji, a w Sosnowcu od maja 2011 zasiada w Radzie Nadzorczej Agencji Rozwoju Lokalnego. Radny to także znawca informatyki. W firmie Biuro Usług Księgowych „BETA” Aneta Dobrowolska, Niesmaczny ma umowę o pracę na stanowisku dyrektora działu informatycznego.

Na aktywność jako radny nie ma więc czasu. Od początku kadencji złożył ledwie trzy interpelacje. Ale za to chętnie wojażuje po świecie w zacnym gronie towarzyszy z SLD: Marszałka (wiceprezydent), Matyjaszczyka (prezydent), Soboraka (wiceprezydent) oraz Szczeszka (wiceprezes spółki miejskiej ARR), z którymi to w czerwcu 2011 roku wybrał się do Chin, by pozyskiwać dla nas chińskich inwestorów.

Na koniec ciekawostka... Zbigniew Niesmaczny członkiem Sojuszu Lewicy Demokratycznej jest od niedawna, wcześniej sympatyzował z innym lewicowym ugrupowaniem (Lewica i Demokraci).

To zadziwiające, że jedyne czego się w życiu nauczył ten „Wielki Człowiek” to dbanie o własny interes.

To zadziwiające, że znajdują się jeszcze wyborcy, którzy na takich ludzi głosują.

Od autora

Redakcja Tygodnika "7 dni" nie czuje się dotknięta ignorancją radnego, o którego manierach krążą już legendy. Rzadko kto jest dla niego godnym partnerem do rozmów, choć wielce prawdopodobne, że jest dokładnie odwrotnie.


Renata R. Kluczna

Komentarze (5)

25 marca 2013

Panie króliku-14, no to radny Niesmaczny bardzo się ucieszy, że "jest pan z nim", ale żeby od razu toto upubliczniać, częstochowska wiocha nie jest przygotowana na taki nagły coming out radnego Niesmacznego - co też ludziska powiedzą, że radny Niesmaczny z "królikiem-14"... no chyba że chodzi o krzewienie idei związków partnerskich wszelakich?


25 marca 2013

Rozumiem Pana radnego i jestem z nim nie ma co gadać z takim szmatławcem bo tylko czas zajmują a nic pożytecznego nie robią .


23 marca 2013

Jakby o mnie powstawały artykuły za, które można iść złożyć pozew sądowy też nie rozmawiałbym z osobami, które prowadzą jakieś polityczne gierki.


20 marca 2013

Tytuł tego niedokończonego felietonu mógłby równie dobrze brzmieć „Zbigniew Niesmaczny (SLD) pod dupą” – albowiem cóż po lupie, kiedy gostek nie ma ochoty. To przykład lokalnej (bez)kultury politycznej, arogancji i zadowolenia z samego siebie – cóż tam prasa, ja tu „rządzę”. Wiele takiego mętnego „wyrobnictwa” kręci się w lokalnym częstochowskim światku – ani be, ani me, ani kukuryku. Ale wsławił się inicjatywą nazewniczą – to ten Niesmaczny Z. zaproponował; „ - Niech powstanie Skwer Lotników. Lokalizacja? Wnętrze pętli autobusowej przy bramie walcowni na końcu ul. Korfantego”. Temu kiedyś chyba samolot bez lotnika koło głowy przeleciał. I teraz się mści. A to na pętli, a to na "7.dniach".


20 marca 2013

Wał wała wałem pogania. Kmiot.


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama