7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

09 listopada 2012

ZNAD TAMIZY: Skandal o krok

7 dni
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że to najbardziej bulwersująca sprawa w historii BBC. I tylko BBC. Teraz już wiadomo, że nie tylko. Chodzi oczywiście o - idące już w setki – oskarżenia jednego z najbardziej znanych  prezenterów muzycznych, Jimmy Savile’a, o molestowanie seksualne i pedofilię.

Niemal dokładnie rok po śmierci Savile’a telewizja ITV wyemitowała program, który przedstawiał słynnego DJ’a w nieznanym, jak się wówczas wydawało, świetle. Tuż po emisji dokumentu lawinowo ujawniały się molestowane przez Savile’a osoby. Masowo zaczęto przeglądać archiwalne nagrania programów z udziałem Savile’a, zwłaszcza niezwykle popularny „Top Of The Pops”. No i okazało się, że w tych emitowanych wówczas na żywo programach bez trudu można zauważyć – jak to nazwano - „wandering hand”, czyli „wędrującą rękę” prezentera, który bez żadnego skrępowania obmacywał stojące obok niego dziewczyny. To jednak, jak się wkrótce okazało, zaledwie wierzchołek góry lodowej haniebnej działalności tego obleśnego typa. W zasadzie każdy dzień dostarcza nowych wiadomości, poszerzających zakres bulwersującej sprawy zarówno o nowe szczegóły, jak i kolejne ofiary pedofila oraz osoby uwikłane w ten proceder. Przed tygodniem policja zatrzymała i przesłuchała niejakiego Paula Gadda, bardziej znanego jako Gary Glitter, który w latach 70. okupował listy przebojów całego świata. Glitter siedział już we więzieniu w Turcji oskarżony o pedofilię, a jego powrót na Wyspy kilka lat temu wywołał masowe protesty. Teraz policja bada jego powiązania z Savilem.
Sprawa jest, jak mówią prawnicy, rozwojowa i bardzo dynamiczna. Kilka dni temu prokuratura zamroziła 4.3 mln funtów, jakie pozostawił po sobie Savile, na rzecz odszkodowań dla jego ofiar. Do mediów przeciekła także informacja, że w kręgu zainteresowań prowadzących dochodzenie znajduje się kolejna wielka gwiazda z kręgu muzyki, ale dziennikarzom nie udało się ustalić, o kogo chodzi.
Sensacyjną wiadomość przyniósł początek tego tygodnia. Oto pewien emerytowany policjant w wywiadzie telewizyjnym ujawnił kulisy śledztwa sprzed 30 lat, kiedy prowadzono intensywne poszukiwania tzw. „nożownika z Yorkshire” (Yorkshire Ripper), który zamordował 13 kobiet. Jednym z przesłuchiwanych w tej sprawie był... Jimmy Savile, który wówczas stale przebywał w tamtych okolicach, odwiedzając często szpital dziecięcy wbrew oburzeniu rodziców tychże. Ale nie to jest sensacją. Nawiasem mówiąc, ujęty wówczas morderca, niejaki Sutcliffe, do dziś przebywający w ośrodku psychiatrycznym, wypowiedział się w samych superlatywach o Savile’u, nazywając go swoim wielkim przyjacielem i... dobroczyńcą dzieci. Wróćmy jednak do tej sensacji. Otóż wspomniany policjant, zapytany, czy było jakieś osobne śledztwo przeciwko Savile’owi, przyznał, że było, ale nie miało żadnych szans powodzenia, bo skutecznie blokowali je... politycy. I dodał, że chodziło o polityków z pierwszych stron gazet. Sprawą zainteresował się natychmiast rząd brytyjski, który w specjalnym oświadczeniu wygłoszonym przez Home Secretary (odpowiednik polskiego ministra spraw wewnętrznych) Theresa May, zapowiedział wszczęcie intensywnego postępowania w tej sprawie.
Wielka Brytania jest dosłownie o krok od największego skandalu w swojej historii. Nie ucichły jeszcze echa afery podsłuchowej w imperium medialnym Rupperta Murdocha, a już jest kolejny medialny skandal i to ponownie z udziałem celebrytów i polityków. Mimo determinacji policji, a teraz także i rządu, w pełne wyjaśnienie wszystkich aspektów sprawy Savile’a, opinia publiczna nie ma wątpliwości – może być tylko gorzej.


Andrzej Kawka

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama