7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

26 września 2012

JAK KUPIĆ RADNEGO(1)? Radna Marta Salwierak (PO) pod lupą

JAK KUPIĆ RADNEGO(1)? Radna Marta Salwierak (PO) pod lupą

7 dni
W najnowszym cyklu Tygodnika „7 dni” odpowiemy na pytanie: kogo i za jaką cenę (spośród radnych) kupił prezydent Matyjaszczyk?

Podczas wyborów, teoretycznie, wybieramy radnych z różnych opcji politycznych. W interesie ekipy rządzącej jest przekonanie do siebie tzw. radnych opozycyjnych. Dzięki ich głosom władza może przeforsować każdy swój pomysł. W dość nieskomplikowany i bezbolesny sposób prezydent eliminuje opozycję, tworząc własne koalicje. Dziś trudno powiedzieć, który radny reprezentuje jaką opcję. Dziwnym trafem w Polsce nie ma zakazu łączenia mandatu radnego, z pracą w spółkach należących do samorządu. I chociaż większość częstochowian nie ma pewności jutra, rajcowie oprócz diety korzystają z licznych przywilejów finansowych niedanych pospólstwu. Sprawa dotyczy nie tylko radnych, ale także członków ich rodzin, dla których z łatwością znajdują się wolne wakaty lub tworzone są nowe stanowiska w instytucjach samorządowych i pokrewnych. Znana to prawda - w czasach kryzysu miejskie etaty są na wagę złota, a raczej... głosu radnego.


Radna Marta Salwierak – Platforma Obywatelska

Wiek: 28 lat
Wykształcenie: Filologia angielska Centrum Języków Europejskich w Częstochowie, Stosunki europejskie i język biznesu w Wyższej Szkole Lingwistycznej w Częstochowie,  Zarządzanie w Akademii im. Jana Długosza w Częstochowie
Stan cywilny: męzatka, dzieci - brak
Zawód małżonka: - Myślę, że może męża nie będziemy w to mieszać. Nie ma jednak żadnych powiązań z Urzędem Miasta
Radny z okręgu: Ostatni Grosz, Raków, Wrzosowiak
Miejsce zamieszkania: Trzech Wieszczy
Skąd zainteresowanie polityką? - To znaczy... Zawsze miałam nadzieję, że będę mogła coś robić dla miasta. Po prostu zaczęłam pracować społecznie jako asystentka posłanki Haliny Rozpondek. Uczestniczyłam w takich bieżących zadaniach i stąd moje zaciekawienie tym tematem. Postanowiłam więc spróbować.
Zainteresowania: fundusze unijne, samorząd, nowe technologie, green IT, snowboard, podróże

POZA RADĄ
Gdyby nie była radną...: - To czas by pokazał. Może byłabym tłumaczem, a może wyjechałabym za granicę.
Źródło utrzymania: Specjalista ds. projektów międzynarodowych w Agencji Rozwoju Regionalnego w Częstochowie są oraz dieta radnej.

Dodatkowe dochody: brak
Organizacje pozarządowe: brak
Awans zawodowy podczas kadencji: - Owszem, po uzyskaniu mandatu radnej musiałam zrezygnować z pracy w Urzędzie Miasta i przez ten czas byłam bezrobotną. [Pani Salwierak skorzystała z urlopu bezpłatnego w magistracie - ustawa zakazuje łączenia stanowisk. Po zakończeniu kadencji radnej, ma prawo wrócić na wcześniej zajmowane stanowisko, które przez 4 lata na nią czeka - red.]. Od marca tego roku pracuję jako specjalista ds. projektów międzynarodowych w  Agencji Rozwoju Regionalnego w Częstochowie SA.
Języki obce: - Biegle język angielski, natomiast niemiecki no tak myślę... średnio zaawansowany bym oceniła.
Doświadczenie:
- Referent w Wydziale Rozwoju Miasta Urząd Miasta Częstochowy, 2010 – 2010 (krócej niż rok)
- Asystent Sprzedaży Zerep Ltd, 2008 – 2009 (1 rok) Dublin

W RADZIE
Członek komisji: Skarbu, Edukacji oraz Infrastruktury i Ochrony Środowiska.
Działania dla swojej dzielnicy: - Można oczywiście się zapoznać z moimi interpelacjami na stronie BIP i jak ta praca wygląda. Poprzez interwencję zajmowałam się bieżącymi remontami dróg, wyremontowaniu przystanku przy estakadzie, pomogłam przedszkolu na ulicy Sosnowej, zaangażowałam się również w budowę parkingu przy szkole na Orkana.
Spotkania z mieszkańcami: - Owszem, spotykam się. Mam wyznaczone dyżury, również uczestniczę w spotkaniach Rady Dzielnicy, w różnych uroczystościach znajdujących się na dzielnicy.
Priorytet budżetowy radnej: - To jest bardzo trudne pytanie ponieważ naprawdę jest wiele potrzeb. Na pewno edukacja jest niedofinansowana i zawsze pieniędzy brakuje.

Najważniejsze zadanie wyborcze radnej: - Na pewno właśnie zależało mi na rozwoju języka angielskiego w naszym mieście. Po części ten temat jest zrealizowany. Teraz właśnie również złożyłam interpelację odnośnie utworzenia szkoły dwujęzycznej. Uważam, że edukacja językowa jest na tyle istotna i ważna, że naprawdę trzeba postawić na język angielski. Uważam, że w tym kierunku powinniśmy iść.
Wady i zalety prezydenta Matyjaszczyka: - Zalety no cóż... hmm... co można potraktować panu prezydentowi za zaletę... To, że jakoś jednak budżet jest realizowany i dopinany. Za bardzo tej energii, którą nam prezydent obiecywał nie widać. Liczyłam bardziej odnośnie tych wszystkich wyjazdów i spotkań z biznesmenami chińskimi, że faktycznie ktoś się tu pojawi z takich inwestycji. Wady? (westchnienie) No tutaj niestety muszę powiedzieć, że prezydent nie do końca słucha również radnych, nie do końca odnosi się pozytywnie do  inicjatyw radnych innych opcji. Chociaż zobaczymy jak to będzie dalej. No pan prezydent się odniósł, że przecież miasto coś tam robi, pewne działania, troszeczkę inne niż nam chodziło. No oczywiście również tam jakaś aktywizacja szkół zawodowych. 
Koalicja, zależności, układy...: - Na pewno żadnej koalicji oficjalnej nie ma. Ja nie widzę żadnych zależności. Na pewno wewnątrz klubu oczywiście wspieramy się. Co do zależności mojej funkcji radnej a stanowiskiem w ARR no to rzeczywiście.. No tak spółka ARR jest spółką akcyjną, której pakietem większościowym dysponuje miasto i to się zgadza. Ja w ARR biorę udział w dwóch projektach unijnych i moje wynagrodzenie jest finansowane z Unii. Jeżeli w ogóle chodzi o projekt to był on aplikowany z tego co pamiętam przez prezesa Kozaka, teraz ja wykonuję zadanie mi powierzone. Natomiast to jak najbardziej nie wpływa  w żaden sposób na moją pracę radnej. Absolutnie moja praca w ARR nie jest kupieniem radnego. To zupełnie nie wpływa na to jak ja głosuję. Na przykład biorąc pod uwagę ostatnią sesję, nie odpowiadała mi pewna uchwała odnośnie bursy miejskiej i głosowałam przeciw. No nie widzę tutaj żadnych takich. Ja głosuję zgodnie ze swoim sumieniem i nie ma tutaj żadnych zależności.

***
Czy radna została kupiona? Fakty mówią same za siebie. Oczywiście pani Salwierak będzie zaprzeczać, bo nie może oficjalnie przyznać, że w strategicznych dla miasta uchwałach opowiada się po stronie SLD. Pani Salwierak występuje w podwójnej roli: zwierzchnika i podwładnej. Jako radna  wyznacza zadania prezydentowi, a jako pracownik spółki miejskiej wykonuje jego polecenia.
Odrębnym tematem są kwalifikacje radnej w pełnieniu w ARR funkcji specjalisty ds. projektów międzynarodowych. Nie pozostaje nic innego, jak radnej pogratulować szczęścia. Niespełna dwuletnie doświadczenie, jako sprzedawca za granicą i referent w Urzędzie Miasta oraz biegła znajomość tylko jednego języka obcego, zapewniły jej oszałamiający awans zawodowy.

Czego i Wam życzymy, Drodzy Czytelnicy.


Za tydzień kolejny radny, tym razem z SLD.


Renata R. Kluczna

Komentarze (5)

28 października 2015

radna w dzielnicy Raków a pochodzi z północy ,teraz mieszka na trzech wieszczy .


11 października 2015

nie sprzedawca za granicą tylko sprzedawca w m1


16 sierpnia 2014

OLA BOGA....MATKO JEDZNA ..OSTATNIA MOHIKANKA NA TZM śLOZ PODOLE


23 stycznia 2013

Może nie trzeba od razu tak ostro.. ;) W wywiadzie faktycznie sprawie nie najlepsze wrażenie, ale przeglądając interpelacje Pani Radnej muszę przyznać, że sporo z nich to tematy całkiem zdroworozsądkowe.. brakuje mi w nich jednak bardzo jednej rzeczy.. tam jest mowa praktycznie tylko o wydatkach z budżetu.. nie znalazłem interpelacji, które odnosiłyby się do cięcia wydatków!!


27 września 2012

Klasyka gatunku - reprodukcja miernoty w rozwoju - słuchać i czytać hadko! Wstyd wielki, ale czy to ma jakieś znaczenie w czasach bezwstydu i kolejnej fali "dyktatury ciemniaków"? Czytam: "... najważniejsze zadanie wyborcze radnej: - Na pewno właśnie zależało mi na rozwoju języka angielskiego w naszym mieście. Po części ten temat jest zrealizowany..." - otóż to... no comments, bo nie jest w dobrym stylu kopanie leżącego... Co skłania infantylnych, niedojrzałych osobników, bez wiedzy i doświadczenia, do udziału w życiu publicznym w roli radnego czy posła? Jaki rodzaj umysłowego defektu pozbawia ich samokrytycyzmu i pcha w przepaść autokompromitacji? Z takimi "kadrami" i kumoterstwem w folwarku "władzy" nasze miasto nie wyjdzie szybko z kulturowego i cywilizacyjnego "zadupia"... Don't jerk me around! czyli Nie róbcie ze mnie głupka...


Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama