7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

10 września 2012

Znad Tamizy: Polak potrafi

7 dni
Słów kilka o polskich mediach i ponadczasowej frazie "Polak potrafi!".

Czytam codziennie niemal wszystko, co zamieszczają największe polskie portale internetowe. Wcześniej przeglądam gazety i parę angielskich stron internetowych. Siłą rzeczy, czy tego chcę czy nie, nasuwają się pewne porównania, cisną się jakieś wnioski. Generalnie – nie jest najlepiej. Zdecydowana większość tak zwanych wieści z obcych krajów, głównie z Wysp Brytyjskich, to przepisane bądź przetłumaczone – raz lepiej, raz gorzej – informacje z prasy, internetu i telewizji. Jeśli jest to zrobione porządnie i uczciwie, to nie ma problemu. Ale na ogół nie jest. Nie ma źródła informacji, jest za to podpis. Czyjś tam. Inicjały kogoś tam. Albo – zamiast tego – wzmianka, iż jest to „informacja własna”.
Jak wspomniałem – nie jest najlepiej. Jeden tylko przykład. Kilka dni temu w angielskich mediach pojawiła się informacja o słynnej śpiewaczce operowej Katherine Jenkins, która stanowczo zdementowała plotki o jej rzekomym romansie z Davidem Beckhamem. Jako pierwszy wiadomość podał „The Sun”, robiąc z tego story na pierwszą stronę. Na tejże pierwszej stronie, obok wielkiego zdjęcia divy, była jednak tylko zapowiedź tekstu, który w całości znajdował się na dalszych stronach. Trudno oprzeć się wrażeniu, że dla kilku polskich portali było to wystarczające, by podać informację o kolejnym skoku w bok sławnego piłkarza. O tym, że tak właśnie było, świadczy fakt, że jeden z portali „ciągnął” opowieść także w następnym dniu (może nawet przez kilka dni, tego nie wiem), pisząc o „zdruzgotanej” po raz kolejny żonie Davida. A wystarczyło przeczytać cały tekst.
Cóż więc tam było? Mówiąc najogólniej: kompromitacja. Sens dementi Katherine Jenkins był bowiem mniej więcej taki: „wbrew rozpowszechnianym plotkom, oświadczam, że nigdy nie miałam romansu z Davidem Beckhamem, nigdy z nim nie spałam, ani nigdy nie byłam z nim nigdzie sam na sam”. Problem polegał jednak na tym, że nikt w Anglii nie słyszał o żadnych plotkach na ten temat. Nawet najwięksi fani artystki byli zdezorientowani, czemu dali wyraz na Twiterze, bo tam właśnie pieśniarka obwieściła światu, że ona z Davidem nie miała żadnych bliższych kontaktów. Do akcji przystąpili także – czujni jak wszędzie na świecie – internauci, zasypując wręcz internet osobliwymi wpisami. Wszędzie tam, gdzie pojawiła się wzmianka o wymyślonym romansie, internauci oświadczali, że oni także nie spali ani z Katherine, ani z Davidem. Zrobiło się śmiesznie.
Oczywiście żadne z mediów na Wyspach nie kontynuowało tematu, bo i nie było czego kontynuować. Ciąg dalszy pojawił się jedynie w jednym z polskich portali. Że bez sensu? A kogo to obchodzi? Za chwilę i tak nikt nie będzie pamiętał tych bzdurnych opowieści. Życie toczy się dalej, śmiesznych historii nie brakuje. A mnie jakoś tak, nie wiedzieć czemu, przypomina się popularny zwrot: „Polak potrafi!”.


Andrzej Kawka

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama