7dni

Szukaj

Szukaj na stronie Tygodnika 7dni

06 września 2012

Młodzież w obronie Reggae Day

Młodzież w obronie Reggae Day

7 dni
Zapowiadało się szumnie – ponad 800 osób zadeklarowało na facebooku swój udział w manifestacji pod Urzędem Miasta. Czy to z powodu przedawnienia sprawy, a może z okazji rozpoczęcia roku szkolnego, kilkusetosobowe towarzystwo skruszyło się do… kilkunastu. Pomimo zaskakująco niskiej frekwencji i kilkunastominutowego opóźnienia pod magistratem zjawiła się grupka ludzi w wieku szkolnym/licealnym, aby swoją obecnością zaprotestować przeciwko kulturalnej polityce miasta.
Był sobie festiwal...

Przez ostatnie trzy lata na stadionie przy ulicy Olsztyńskiej odbywał się cykliczny i biletowany festiwal Reggae Day, który ściągał do Częstochowy fanów tego gatunku muzyki. Jego organizatorem był Miejski Ośrodek Sportu i R. Pomysłodawcą – Kamil Ostrowski. Imprezę dotował Urząd Miasta Częstochowy. W tym roku magistrat zamiast wesprzeć finansowo rozpoznawalną już markę festiwalu, zorganizował własną, czterodniową imprezę muzyki reggae z okazji Dni Województwa Śląskiego, na którą pieniądze zdobył od Urzędu Marszałkowskiego. Odbyła się ona pod szyldem Reggae On, w innym miejscu (na placu Biegańskiego) i na innych zasadach – wejście było bezpłatne. Na organizację tegorocznego Reggae Day miasto wprawdzie zgodę wydało, ale gest ten okazał się niewystarczający. 4 edycja festiwalu już się nie odbyła.     
Niezadowoleni
Mogłoby się wydawać, że darmowa i wydłużona z jednego do czterech dni feta „pozytywnych wibracji” spotka się z aprobatą fanów reggae, a nie ich oburzeniem. A jednak pojawiły się głosy, że miasto zrobiło z imprezy piknik rodzinny, a w dodatku usytuowało go w nieodpowiednim miejscu. Są i tacy, którzy woleliby, aby wydarzenie było biletowane, bo dzięki temu na koncertach zjawiliby się tylko fani muzyki reggae, nadając imprezie odpowiedni klimat. W obronie cyklicznej imprezy zorganizowano zatem manifestację. Ludzi zjawiło się mało, za to było dużo szumu. Organizatorzy zadbali o efektowną oprawę pikiety – wybuchły sztuczne ognie, z głośników leciały dźwięki reggae, a mocne hasła wykrzykiwał przez szczekaczkę formalny inicjator zamieszania – Przemysław Kowalski, radny dzielnicy Śródmieście: „Reggae On, Rudy Off!”, „Dziś oszukali nas, jutro oszukają was!”, „Oddajcie nam Reggae Day!” etc.
Spotkanie
Co jakiś czas pod Urzędem Miasta zbierają się niezadowolone grupy społeczne. Manifestanci zawsze domagają się rozmowy z prezydentem Częstochowy, ale dotychczasowe próby spaliły na panewce. Nikt z magistratu nie wyszedł do protestującej w kwietniu Solidarności, kiedy związkowcy ściągnęli z całej Polski, aby pikietować w obronie pracowników pomocy społecznej i oświaty. Niewzruszona ściana milczenia i lekceważenia wyrosła również przed obrońcami (byłej już)  dyrektorki OPK „Gaude Mater” Małgorzaty Nowak – prezydent Częstochowy odmówił nawet przyjęcia od nich kwiatów z okazji swoich imienin. Kiedy jednak kilkunastu manifestantów żądało przywrócenia festiwalu Reggae Day, wyszedł do nich naczelnik Wydziału Kultury i Sportu, Aleksander Wierny, aby przemówić w imieniu prezydenta miasta. Czy młodzież jest taka skuteczna, czy po prostu niegroźna, skoro została zaszczycona rozmową z włodarzem miasta? Ważniejsze, że człowiek prezydenta mógł wysłuchać skarg młodych ludzi na to, że nie mają w Częstochowie ani życiowych perspektyw, ani rozrywki, że nie lubią tego miasta, bo jest pielgrzymkowe i nieciekawe, a oni sami chcą stąd uciekać. Słusznie pan Wierny zauważył, że odpowiada jedynie za obszar kultury. Trochę jednak szkoda, że żalów młodych ludzi nie mógł usłyszeć osobiście prezydent Matyjaszczyk.   
Deklaracje
- Wpłynęły do nas skargi na ubiegłoroczną edycję Reggae Day. Nie zagrała gwiazda festiwalu, impreza zaczęła się z opóźnieniem, a pod stoiskami gastronomicznymi panował bałagan. Zorganizowaliśmy imprezę muzyki reggae pod nowym szyldem, ale ona nadal istnieje. Jeśli chodzi o kwestie organizacyjne, możemy je omówić. W następnym roku festiwal Reggae On może się odbyć na stadionie – zapowiedział naczelnik Wierny. - Jeżeli radni nie podejmą podczas najbliższych sesji kwestii Reggae Day, będziemy dalej protestować – deklarował Kowalski.


IM

Komentarze (0)

Brak komentarzy

Skomentuj

Treść:
E-mail:

Dobre bo Nasze

Dobre Bo Nasze

Reklama

Reklama